fikcyjni przyjaciele
Sierpień 20, 2008 at 18:44 , by Marcin Woźniak
Znów będzie o naszej-klasie. A co! Chociaż czasy świetności portal ów ma dawno za sobą. Jakieś pół roku temu ponad połowa współpracowników miało na monitorach bez przerwy charakterystyczne zielono-niebieskie witryny. Teraz się już przejadło, w międzyczasie strona została zablokowana ze względu na zakazane treści a cały urok prysł z pojawieniem się tysięcy fikcyjnych postaci. Nie mam pojęcia co kieruje osobami, które zakładają na tego typu “społecznościówce” profile zwierząt, pluszaków, celebrytek (fajne słowo) czy inne “fejki”. Spamuje toto zaproszeniami (dostałem min. 30 zaproszeń od durnowatych “osób”) i kompletnie burzy całą ideę tegoż portalu.
Niektóre osoby są chyba uzależnione od ciągle rosnącej liczby fotek w miejscu dla znajomych. Jak już pododawali wszystkich żywych (łącznie z panią z piekarni, listonoszem i idolem z dzieciństwa), dodają profile “z dupy”. Czesio, Ali G czy Karol Wojtyła to zupełny lajt. Ale grosik na szczęście, ŚLUB WESELE 2009 rok, BURBERRY najlepsza kratka, Cała Polska to już kretynizm grubymi nićmi szyty.
BTW, panna Aleksandra, która Olą zostać wolała, zakomunikowała dziś triumfalnie, że ma konto na naszej-klasie. Honor niniejszym zwracam. W Internecie zawsze szukałem seksu i absurdów, więc nic dziwnego, że miałem problem z odnalezieniem panny eSz.
W kategorii:
organizacyjne
Tagi: nasza-klasa, praca,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS
akreska
21 sierpnia 2008 22:33
zastanawiam się czy ktoś dodał sobie już jakieś zdjęcia z pogrzebu, skoro śluby cieszą się taka popularnościa to łaj not??? może coś zorganizujemy w ramach prowokacji, tylko ja się do trumny nie dam położyć ani zakopać