wojsko polskie dno
Sierpień 30, 2008 at 10:34 , by Marcin Woźniak
Nigdy, ani przez sekundę, nie chciałem iść do wojska. Kojarzyło mi się (i ciągle kojarzy) z niewolnictwem, zmarnowanym czasem, bezcelowością i trwonieniem publicznych pieniędzy. Pierwsze wrażenie w WKU lat temu bodajże osiem to: “czas się tu chyba zatrzymał dwadzieścia lat temu..”. Nie wiem czy kogokolwiek do służby wojskowej może zachęcić zgraja staruszków, w okularach jak denka od butelek, podająca się za komisję lekarską (zapewne od dwudziestu lat). Komputeryzacja daleko posunięta, ale wstecz — informacje o poborowych wyłącznie w wersjach papierowych, trzymane w metalowych szafach z wczesnych lat 50. Wezwania pisane odręcznie, na druczkach z lat 70. (szkoda, że piszą tam per ‘Obywatel’ a nie ‘Towarzysz’), z mnóstwem informacji co grozi za uchylanie się od służby, że to obowiązek każdego i innymi bzdurami.
Większość kasy idzie na idiotyczne parady, które dumą napawają wyłącznie emerytowanych powstańców i na tzw. misje, które rzekomo są prestiżowe. Najlepsze jednostki WP, z najlepszym sprzętem siedzą zapewne w Afganistanie, b. Jugosławii i Iraku. To, co jeszcze zostało pewnie Kaczor niedługo wyśle do Gruzji, na Tybet i do Afryki. Po co komu takie ‘wojsko’ ?
Nie podejrzewam żeby cokolwiek zmieniło się po zniesieniu poborów. Najwyżej będzie marudzenie, że nikt nie chce służyć w armii, która przecież taka elitarna jest (wyposażona w radzieckie karabiny i F16 z drugiej czy trzeciej ręki).
W kategorii:
bez kategorii
Tagi: absurd, polityka, wojsko,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS
Wpis “ wojsko polskie dno ” bez komentarzy.