dziecko robi wodę z mózgu

Wrzesień 16, 2008 at 18:48 , by Marcin Woźniak


Wieść o “zaciążeniu” powoduje u rodziców płci obojga dziwną reakcję. Łańcuchową nie­stety, która kończy się (o ile w ogóle) w momen­cie kiedy dzieciak do szkoły pój­dzie. Miałem wątpliwą przyjemność przyglądać się z dosyć bliska kilku takim przy­pad­kom.
Zaczyna się od radości. Udawanej czy nie — mniej­sza z tym. Później bierze się ślub, bo “wypada”. Brak mi słów żeby opisać jak wygląda kobieta z brzuchem w białej sukni. Później jest czytanie książek, gazet, idiotycz­nych por­tali, porad i słuchanie rad znajomych. Oczywiście ile osób — tyle różnych odmian wzoru ideal­nego rodzica, którym oczywiście każdy być chce. Ba — musi. Kończy się to tym, że jesz­cze przed urodzeniem dziecka kupić trzeba co naj­mniej trzy wózki, dwie wanienki, nowy samo­chód, zapas pieluch, milion zabawek, zadbać o dwie nianie, nauczycielkę języka obcego i ani przez chwilę nie pomyśleć rozsądnie. Nie wiem po jaką cholerę dziecku mata edukacyjna, rondo kąpielowe czy mikrofalowy sterylizator. Później jeden lekarz postraszy, że dziecko umrze jeśli nie dostanie szczepionki prze­ciw czemuś-tam a kolejny powie, że tylko idiotka podaje dziecku mleko.
Szczerze wątpię, że dzięki tym wszyst­kim cudom dzieci wyrosną na zdrow­sze, mądrzejsze i ładniej­sze. Wydaje mi się, że za moich czasów wystarczyło łóżeczko, smoczek, butelka i dobre chęci. Teraz “wystar­czy” kilka.. tysięcy. Złotych oczywiście.

Brzydzę się dziećmi. Brzydzę się przeżywaniem postępów w roz­woju i prze­chwalaniem się tym (“a moja córka dziś zrobiła taaaką dużą kupę, która pachniała fiołkami!”). Mam dosyć słuchania, że mały Jaś powiedział “tata” a Małgosi wyrósł ząbek.
Drodzy (szczegól­nie początkujący) rodzice! W dupie mam Wasze dzieci. Nie mam zamiaru mówić, że są ładne i podobne do taty/mamy/sąsiada ani słuchać Waszych przechwałek dot. wczoraj­szego wyrazu twarzy dzieciaka pod­czas kąpieli. Macie dziecko — miej­cie sobie! Tylko nie wyłączajcie mózgu z jego powodu.

Komentowany 7 razy

W kategorii: bez kategorii
Tagi: , , ,

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS

Luca

16 września 2008 20:14

Nie znasz się :) Rondo kąpielowe jest niezbędne, żeby bachor nie pruł ryjka pod­czas mycia głowy. Jeśli oczywiście ktoś zdoła prze­konać gada, ze rondo pomaga i już nie będzie szczypać w oczy…

wódz

16 września 2008 20:33

jestem roz­brojona :)

kuciu

16 września 2008 23:18

Znowu sie z Toba cal­kowicie zgadzam. No moze w 99%. Jedynie te szczepionki uwazam, ze sa jed­nak potrzebne. A poza tym to rzeczywiscie ludziom bije na dekiel jak juz sie plem­nik polaczy z komorka jajowa. Po prosu szkoda slow. I pieniedzy :)

Eugeniusz

17 września 2008 08:37

absurd to rzeczywiście. skoro piszesz “w dupie mam wasze dzieci” to pisząc ten tekst, wyszukując produkty w sklepie inter­netowym, żeby je tu pod­lin­kować, itp, itd prze­czysz temu zdaniu — skoro jara cię to na tyle, żeby o tym pisać, to znaczy że w cale nie masz w dupie — jakby tak było tobyś to olewał totalnie.

Królowa Nocy

17 września 2008 08:49

“za moich czasów wystarczyło łóżeczko, smoczek, butelka i dobre chęci” — a cóż to za pier­dolenie?! wtedy jedzenie/prąd/ubrania itd były za darmo? to, że coś było na kartki nie oznacza, że było za darmo, też się to kupowało za pieniądze.
teraz jest więcej rzeczy, więc można wydać więcej pieniędzy, ale to nie dotyczy tylko rzeczy dla dzieci — to dotyczy wszyst­kiego, każdych produk­tów jest więcej. a jak się zarabia, to można sobie wydawać.
już pominę fakt, że generalizujesz strasz­liwie. nie każdy, nie zawsze i nie musi.
nie chcesz słuchać o dzieciach to nie słuchaj (tu akurat osobiście doskonale rozumiem, też mnie brzydzą roz­mowy o kupach, acz­kol­wiek zacytowane zdanie jest grubym przegięciem, nikt aż tak nie mówi, że kupa pachniała fiołkami)
ale świata nie zmienisz, po co więc się tym jarać?
oraz w zdaniu “Brak mi słów żeby opisać jak wygląda kobieta z brzuchem […]” brakuje prze­cinka po “słów” :>

Królowa Nocy

17 września 2008 09:01

acha i jesz­cze
@ Luca: nie jest niezbędne, można nauczyć dziecko żeby odchylało głowę do tyłu — ale jest wynalaz­kiem ułatwiającym życie, general­nie jestem wygod­nicka i uważam że jak jest coś, co ułatwia funk­cjonowanie to czemu z tego nie skorzystać?
to samo można powiedzieć o lap­topach, (bo kiedyś były tylko stacjonarne i  też ludzie żyli) samo­chodach (bo prze­cież kiedyś ludzie jeździli konno i też jakoś żyli), komór­kach (bo kiedyś nie było i ludzie żyli) itp, itd
@ kuciu
akurat szczepionki to nie­po­trzebne gówno, można bez nich obyć i mieć zdrowe dziecko (czasem nawet zdrow­sze, niż po szczepion­kach, poczytaj sobie o przy­pad­kach zachorowań na autyzm po szczepionce MMRII i nie tylko) firmy far­maceutyczne robią ludziom wodę z mózgu… ale większość daje się na to nabrać.

Luca

17 września 2008 12:48

@Królowa:
no dobra, zamiast ronda świet­nie spraw­dza się wałek z ręcznika :)

Wpis “ dziecko robi wodę z mózgu ” komentowany 7 razy

Czasami czytam te komentarze! Naprawdę ;-).

Top of page