nawyki, przyzwyczajenia, nałogi
Wrzesień 19, 2008 at 20:47 , by Marcin Woźniak
W ciągu ostatnich lat (huh, brzmi jakbym pisał w przeddzień pięćdziesiątych urodzin) całkiem sporo durnowatych nawyków nabyłem:
- piję zawsze z jednego kubka i jestem z nim związany uczuciowo (z tym w pracy też)
- śniadanie do pracy noszę w foliowej torbie. Nie byle jakiej, bo musi być foliówką “noname”
- bez paska w spodniach czuję się dziwnie
- z krawatem czuję się normalnie
- dzień bez złośliwości jest dniem straconym
- ciągle sprzątam puszki po piwie raz na dwa tygodnie
- dalej piję do monitora
Ale, ale! Kilka bzdurnych przyzwyczajeń pokonałem:
- nie jem już przy komputerze
- nie oglądam wcale TV i bardzo dobrze mi z powodu owego
- przestałem bawić się (swoimi) włosami (na głowie!), co było wieczornym nałogiem lat szkoły podstawowej i średniej
Zaczynając pisać tenże wpis, notkę czy jak to się tam zwie, chciałem ją zatytułować “wstydliwe wyznania”, co zapewne byłoby jeszcze bardziej przyciągające. Szczególnie tych, którzy dzień cały spędzają na szukaniu sensacji, plotkowaniu a w najlepszym wypadku na nic-nierobieniu. Bawi mnie ciągle jak szybko powraca “echo” tego, co napiszę. Doskonale wiem kto na bieżąco śledzi moją blogową aktywność i kto dzieli się jakąkolwiek moją wypociną z koleżankami. Nie doczekacie się niczego o sobie. A na pewno nie wprost. I mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego, że jest jedna rzecz gorsza od tego, że mógłbym o kimś źle napisać.
W kategorii:
bez kategorii, ploty
Tagi: nawyk, nałóg, uzależnienie,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS
Królowa Nocy
19 września 2008 22:27
jak to mówią: ” nieważne czy dobrze, czy źle, byleby nie przekręcali nazwiska”
Luca
19 września 2008 23:25
Właśnie. I ponoć od “napisać źle” gorsze jest tylko “nie pisać wcale”…
Ale jakie odważne i poważne stwierdzenie: że doskonale wiesz, kto czyta, kto się dzieli… No, no…
sam wiesz kto
19 września 2008 23:42
ją wiem że nam zajebiste cycki czy napiszesz waść o nich czy nie! Inna sprawa że obiecałeś ;-p no ale ją twych przymiotow też nie wychwalan — krytykuje publicznie.. Czasem z nudy dobrze poczytać cudze zwrócim
Królowa Nocy
20 września 2008 12:59
@ Luca — że wie kto czyta, to nic takiego — wystarczy zerknąć na IP spod którego ktoś wszedł
kuciu
21 września 2008 00:03
Kurde dopiero teraz, jak przeczytalam tą ‘notkę’, zorientowalam sie, że zaskakujaco czesto bawię się włosami na mojej główce
W ogóle nie byłam tego świadoma 
Nie dzielę się Twoją blogową twórczością z nikim, wybacz
Luca
21 września 2008 02:07
@Królowa: a pewnie, ja tez śledzę ;P