obraza uczuć religijnych

Wrzesień 8, 2008 at 23:53 , by Marcin Woźniak


Obraza uczuć religij­nych to temat, który powraca jak bumerang co jakiś czas. Za każdym razem przed­miot obrazy jest wyssany z palca a w większości przy­pad­ków “obraża” uczucia katolic­kie. Zastanawiam się jak słabe muszą być te uczucia, skoro obraża je reklama filmu, wygłupy córki premiera, fotomontaż czy fil­mik — reklamówka ? Zastanawiam się też co kieruje osobami, których wiara nakazuje wybaczyć bliźniemu, szczegól­nie kiedy “nie wie co czyni” a całe zajście zgłaszają prokuraturze, która karze organizatora kon­certu “satanistycz­nego”.
To, że jestem antyklerykalny to swoją drogą. Mimo to próbuję na to wszystko spoj­rzeć tak obiek­tyw­nie, jak tylko potrafię. Czyż nie jest większą obrazą uczuć religij­nych molestowanie kleryków przez arcy­biskupa lub to, co odstawia ksiądz Tade­usz R. w mediach ? Tacy ludzie od razu zyskują całe rzesze zwolen­ników. Moim zdaniem osoba, która wg wiary katolic­kiej w imieniu Boga odpusz­cza grzechy, prze­mienia jego krew w wino a później jeździ po pijaku czy robi dziecko kobiecie chcąc je później zabić, jest większą obrazą uczuć niż cokol­wiek innego. 

Komentowany 6 razy

W kategorii: bez kategorii
Tagi: , , , , , , , , ,

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS

ciemna-blondynka

9 września 2008 11:14

Widzisz, mogą mnie zaskarżyć za obrazę uczuć religij­nych, a czemu ja nie mogę zaskarżyć nikogo bo obraża moje poczucie smaku, poczucie przyzwoitości albo szanowane przeze mnie prawa moralne? Też jestem antyklerykalna (i akościelna). Nie lubię zakłamania. I głupoty.

Królowa Nocy

9 września 2008 18:16

Ech.… Reklamówka Red­bulla, reklama filmu czy wygłupy córki premiera nie obrażają żadnych moich uczuć. Fotomontaż ze Stalinem jest dość nie­smaczny — nie podawałabym nikogo do sądu (w sumie to nawet jakby coś obrażało moje uczucia religijne, to raczej nie podawałabym nikogo do sądu, bo nie mam ani czasu ani ochoty bawić się w procesy, które są długie, nudne i ciągną się latami), ale nie zachwyca mnie — inna rzecz że przy­toczony artykuł mało przejrzyście wyjaśnia motywy kierujące autorem, musiałabym wiedzieć coś więcej o sprawie, żeby się wypowiadać. General­nie imo mało sen­sowny fotomontaż.
Ale co do drugiej części postu…
Po pierw­sze fraza: “robi dziecko kobiecie a później chcąc je zabić” obraża moje uczucia jako polonistki :P
Po drugie zaś człowiek, który tuż po narodzinach swojego dziecka chce je zabić jest dla mnie skur­wielem (jedno z łagod­niej­szych słów). Nie ma żadnego znaczenia czy jest pijacz­kiem z war­szaw­skiej Pragi (vide sprawa noworodka wyrzuconego przez okno) czy księdzem.
to samo się tyczy jeżdżących po pijaku. Każdy ksiądz jest tylko i wyłącznie człowiekiem — nie wydaje mi się żeby w tej grupie społecznej, jaką jest kler częściej zdarzały się przestępstwa.
Więc takie wytykanie jest jak naj­bar­dziej antyklerykalizmem — rów­nie dobrze można by wyciągnąć kilka przy­pad­ków strażaków — gwałcicieli i wysnuć tezę że strażacy (ot, przykład, pierw­szy z brzegu zawód) to psychopaci i zboczeńcy.
Nie jestem fanką Kościoła, wiele rzeczy mi się w nim nie podoba… Ale staram się być obiek­tywna :>
Stąd ten wywód — dłuższy nawet niż oryginalny post — mam nadzieję że będzie mi to wybaczone ;)

Luca

9 września 2008 21:01

“..usiłował publicz­nie znieważyć przed­miot czci religij­nej chrześcijan” — zajebiste. Boże, co za stek bzdur… Ja też jestem antyklerykalna i drażni mnie nasze państwo kościelne. Sama jestem — uwaga!- chrześcijanką, ale do licha, nie interesuje mnie, co jakiś artysta wiesza sobie na krzyżach, choćby i publicz­nie.
co do bezstronności, czytałam ostat­nio jakiś brukowy artykuł o sek­sie w kon­fesjonale pod­czas mszy i zdałam sobie sprawę, że gdyby to było w meczecie albo, bo ja wiem, cer­kwi, to by mnie oburzyło…czyli z bezstronnością mam problemy ;-)
Mam natomiast takie pytanie: kto z Was należy for­mal­nie do kościoła katolickiego?

sam wiesz kto

10 września 2008 23:11

a mnie się naj­bar­dziej podoba nakaz prokreacji i zakaz antykon­cep­cji a no i… że lody, minetki i seks z samym sobą to grzech? ja sie wiec pytam jaki grzech?? grzechem jest patrzec pożadliwie na infor­matyka mając w domu męża a lepiej byłoby se ulżyć i spo­koj­nie piwko w piramidzie wypić, grzechem jest rodzić ente dziecko z rzędu choć czwórki juz posiadanych nie ma z czego wykarmić, lepiej założyć gumkę niżpotem na chama brac szybki śluv :P P a wogóle to temat rzeka — nasze społeczeńtwo jest zacofane, prostac­kie i nader tchórz­liwe i tyle :)

sam wiesz kto

10 września 2008 23:11

a o cyc­kach gdzie :P PPP??

Królowa Nocy

17 września 2008 09:02

właśnie, właśnie, już lepiej byś o cyc­kach napisał :P

Wpis “ obraza uczuć religijnych ” komentowany 6 razy

Czasami czytam te komentarze! Naprawdę ;-).

Top of page