każdy ma jakiegoś bzika..
Październik 6, 2008 at 16:58 , by Marcin Woźniak
Fasolki lat temu –naście śpiewały, że każdy ma jakiegoś bzika, coś było też o rybkach, chomiku i innych zwierzakach. Na psa jestem zbyt leniwy (trzeba z nim wychodzić na spacery itd). Rybki? Niedoczekanie.
Potrzebne mi było zwierzę, które mało je, nie śmierdzi, nie zajmuje dużo miejsca i nie wymaga dogrzewania, wysuszania czy innych dziwnych zabiegów. Że niby nie ma takich zwierząt? Ha, są! I to są całkiem fajne ;>
Jeden z czterech, największy :] Ma dopiero pół roku i urośnie jeszcze.
Że obrzydliwy? Może i dobrze, odstraszy czarownice i inne dziwadła płci rzekomo pięknej.
Że owłosiony? Janusz Dzięcioł ma owłosione plecy i wygrał Big Brothera.
Że je robaki? No tu nie mam argumentu
W kategorii:
mONdrości RZyciowe
Tagi: fasolki, hobby, pająk, ptasznik, robak, trotyl, zwierzę,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS

Królowa Nocy
6 października 2008 20:01
no co, ludzie tez jedzą robaki, może w Polsce to niezbyt popularne, ale już w Azji owszem…
wysoka_brunetka
6 października 2008 20:27
że robiaki są obrzydliwe? ale jakie zdrowe i ile białka w sobie mają, oto argument godny pajęczaka, urośnie chłop jak dąb
Luca
6 października 2008 21:14
A znajoma mojej matki ocaliła życie, zdrowie i majątek dzięki swoim “pusiatym”. Bo włamywacz zauważył ptasznika (a zwierzątka akurat po domu biegały w ramach spaceru) i zemdlał, a po ocuceniu przez policjanta z obłędem w oczach błagał,żeby go skuć i zabrać
wódz
6 października 2008 21:57
ptaszniki są ok
WHOtheFUCKisSHE
7 października 2008 21:33
TROTYL, hm.. fantastyczne imię dla puszaka
Osoba, która go tak nazwała musi być bardzo kreatywna
Pola
6 listopada 2008 19:48
Hm że je robaki? Takie prawa natury…