lis 25 2008

Urodzinowy wishlist

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 21:06

W związku ze zbliżającymi się urodzinami autora tegoż bloga, chciałbym w jego Jego imieniu prze­kazać listę życzeń jakie w mózgu tegoż osob­nika narodziły się były.
Oczywiście przewidziałem, że zasobność port­feli bywa różna, dlategóż odpowied­nio pogrupowane prezenty zostały. Obej­dzie się bez nazwisk, jed­nak mam nadzieję, że każdy uczciwie odnaj­dzie swój szereg oraz spełni obywatel­ski obowiązek. No cheating! Wszystko widzę!

1. Econo [dla nie­let­nich, studen­tów]

Krawat (żadnych błyskotek ani postaci z kreskówek!), bok­serki (byle nie takie “luźne”, bo źle się chodzi z dyndającym wac­kiem), dobre piwo, wino, ptasie mleczko, michałki, zaproszenie do kina albo na bilarda chociaż (tylko samice!)

2. Stan­dard [dla tzw. klasy śred­niej]
Zgrzewka browarów, koszula z krawatem, spodnie, buty, tatuaż (w sen­sie finan­sowania!), week­end gdzieś (tylko samice!), tan­kowanie do pełna, puz­zle (z antyramą odpowiednią!), ter­rarium dla pająka, śred­nio drogie per­fumy, mik­ser, łiskacz jakiś, no może wódka w ładnej butelce, prenumerata Angory.

3. Pro [dla osób bez węża w kieszeni i sporą wypłatą]
Gar­nitur, zmywarka, nowe (no niech stracę — kilkuletnie) auto, lustrzanka cyfrowa, super płatna i łatwa praca.

Pod żadnym pozorem proszę nie wręczać następujących prezen­tów:
Skar­petki, prezer­watywy, maszynka do golenia, port­fel, tani alkohol, zwierzęta, kwiaty, kar­net na solarium, iPhone, przenośny player mp3, telewizor, kom­puter (!), nawigacja samo­chodowa, kap­cie (na usb też nie!), czekolada, cudowny medalik (sic!).

Proszę prezen­tów nie pakować w żadne ozdóbki.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,

alter ego Woźniaka

Popularność: 14% [?]

Tags: , ,

Podobne wpisy:


lis 25 2008

Jesienna deprecha

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 17:37

Pogoda z dupy zupełnie, euro prawie po cztery złote, weny nie ma, man­darynka kwaśna, lodówka pusta, Glanc się nie zastrzelił, opony ciągle let­nie, gardło boli, krawat na szyi, w pracy zaczyna się sezonowy zapier­dol, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mi smsów nie wysyła (oprócz playa i google)…

No, już mi lepiej.

Popularność: 9% [?]

Tags: ,

Podobne wpisy:


lis 19 2008

Cosmopolitan czyli kobieta nie dojrzewa nigdy

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 19:49

W przed­ostat­niej klasie pod­stawówki dowiedziałem się, że kobiety dziew­czynki doj­rzewają wcześniej. Pamiętam też jak mnie to zszokowało wręcz — kolejny dowód na nie­sprawiedliwość tego świata! Na szczęście w pod­stawówce cycki miała tylko taka Sabina, a ja już miałem włosy na nogach i pod pachami więc nie było dowodów na to, że nauczycielka biologii nie ściemniała. Było już “Bravo”, które namiętnie kupowała moja siostra i czytała od deski do deski na bez­dechu. Ani przez chwilę nie rozumiałem fenomenu tej gazety ani żadnej z podob­nych (Popcorn — innych nie pamiętam). A podobno były to gazety dla każdego — można było znaleźć poezję, tek­sty piosenek i nagą klatę.
W liceum zaczęło się na dobre — “ja nie ćwiczę, bo mam okres” mówione z dumą (tak jak Anżelika w którymś z odcin­ków Włatcuf Móch), malowanie paznokci, far­bowanie włosów, pierw­sze staniki i “czy jesteś jesz­cze dziewicą?”. Oczywiście źródłem tego wszyst­kiego było… “Bravo GIRL”. Czytały to nastolatki, było tam o modzie, chłopakach, miłości i Take That. Wszyst­kie mądrate, które czytały “Cogito” zawsze chodziły w spodniach, miały odrobione zadanie i potępiały wagary.
Jak już małolaty (te nie­grzeczne) nauczyły się malować, pić, palić i zakładać prezer­watywę na banana — “Bravo GIRL” było bezużyteczne i jedynie plakaty półnagich gogusiów wiszące na łóżkiem pozwalały powz­dychać przed snem i pomarzyć i tych dłoniach, ustach i żelu na włosach. Wykształciuszki między czytaniem poezji zaczęły zaglądać do “Porad­nika Domowego” i “Pani Domu” — zdawały sobie sprawę z tego, gdzie ich miej­sce. Pozostałe sięgały po “dorosłe” gazety z “Cosmopolitan” na czele. Znały instrukcję obsługi facetów, marzyły o przy­stoj­nym mężu, chudych udach i drogich kosmetykach.
Kobiety nigdy nie wyrastają z “porad­ników życia” i dzielenia swych problemów/zamiarów z koleżankami. Totalna nie­samodzielność. Co z tego, że zaczynacie doj­rzewać wcześniej jeśli nigdy się u Was ten proces nie kończy?

Popularność: 19% [?]

Tags: , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


lis 17 2008

medalik i digart

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 20:11

Zapomniałem pochwalić się, że medaliki przyszły. Jakość, ku memu zdziwieniu, lep­sza niż na obrazku. W załączniku scenariusz teatrzyku modlitwy. Zaczyna się od ‘Akt Skruchy’ kończy na ‘Amen’, reszty nie rozumiem, chyba trzeba mózg wyłączyć. Czter­dziestu baniek nie wygrałem, nie dostałem podwyżki, fiut nos mi nie urósł, brzuch się nie zmniej­szył a nawet pogoda coraz gor­sza. Próbuję znaleźć w pamięci cokol­wiek dobrego, co mógłbym “zwalić” na medalik. Kom­plet­nie nic mi do głowy nie przy­chodzi, ale prze­cież brak złych objawów jest dobrym objawem. Bo prze­cież trudno zawdzięczać kawałkowi metalu fakt, że noga nie boli, czy że nowe-używane auto jest bliżej niż kiedykolwiek:)

Lans na gronie się skończył, nasza-klasa powoli prze­mija, blip jest piekiel­nie nudny lub nie­ziem­sko irytujący. Należało więc znaleźć nowe ujście swej próżności i nie­ustan­nych ciągotek do grania kogoś innego, niż w rzeczywistym świecie, w którym nikt mnie nie docenia ;p Padło na digart. Będę miał gdzie wpychać swoje pseudodzieła, które ocenią pseudoznawcy i wannabe-profesjonaliści. Przy okazji jest to znakomite miej­sce żeby wylać codzien­nie hek­tolitry jadu, na te wszyst­kie digidzieci, którym wydaje się, że poziom robionych zdjęć jest wprost propor­cjonalny do wartości posiadanego sprzętu i roz­miaru kółka wzajem­nej adoracji. Zain­teresowanych odsyłam do lin­ków po prawej. Specjal­nie dla nie­zain­teresowanych wpycham niżej fotkę “por­tretową”.

Paleciak :D

Paleciak :D

Popularność: 40% [?]

Tags: , , , ,

Podobne wpisy:


lis 16 2008

Dziedziczenie po dziadkach

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 12:18

Podobno nie­które cechy się dziedziczy. Żeby było śmiesz­niej — ujaw­niają się owe cechy co drugie pokolenie. Jakiś mądrala tak wymyślił, pozostali powielili, więc pozostaje mi uwierzyć. 

Dziadek Mietek (zm. 1997), góral, teo­retycz­nie nie do zajebania, ale serca jak dzwon nie miał. Miał za to słabość do kobiet, papierosów, alkoholu i zbyt wysoki poziom cholesterolu. Nie­po­prawny bajerant (do dziś nikt nie wie, czy historia, że chodził z Wojtyłą na panienki to prawda czy wytwór wyobraźni), talent muzyczny. 

Dziadek Bronek (zm. 2003), chłop ze wsi, teo­retycz­nie nie do zajebania. Fajki, wóda i lanie po mor­dzie kum­pli od kieliszka po pijaku. Talen­tów brak, uparty jak osioł, bajerant (wódkę nawet z Indianami pił rzekomo).

I co ja w tej sytuacji mogę począć? Od urodzenia jestem skazany na nałogi i ściem­nianie. Powinienem mieć już żonę i co naj­mniej dwójkę dzieci. Chorować zacznę koło siedemdziesiątki, zejdę na serce lub nie­wy­dolność płuc/oskrzeli. 

Tyle dobrze, że nie wyłysieję i będą mnie długo wspominać.

Popularność: 13% [?]

Tags: , , , ,

Podobne wpisy:


lis 14 2008

Jak zostać gwiazdą czyli historia Mirka

Kategoria: plotyMarcin Woźniak @ 20:31

Trochę osób przewinęło się przez firmę, w której pracuję. W większości sprawiali wrażenie sym­patycz­nych ludzi, nawet jeśli pracowali krótko i zapewne do końca nie dali się poznać. Hitem ostat­niej rekrutacji jest Mirek.
Pseudozłośliwa recep­cjonistka z przerośniętym ego była postacią groteskową, która kojarzy mi się dziś ze zrzędliwą kurą, której śniło się, że jest łabędziem. Babka z księgowości miała swój świat i wadę wymowy. Czymże jed­nak są te wszyst­kie osobowości przy Mirku?
Mirek wie wszystko naj­lepiej.
W drugim dniu pracy zwracał uwagę koleżance (mojej, bo jego koleżanką raczej nie zostanie), że lep­szym określeniem w mailu jest X niż Y, po tygo­dniu pod nosem skomen­tował znajomość angiel­skiego innej osoby “Dwa zdania, dziesięć błędów..”. Na szkoleniu próbował błyszczeć na zasadzie “ja już miałem takie szkolenia, wszystko wiem, zaraz Wam pokażę, barany!”.
Mirek jest trendi.
Ubierze (znów to napisałem!) Założy białe skar­petki do ciem­nego gar­nituru ciem­nych spodni. Bez zastanowienia zawiąże żółty, kanar­kowy krawat do czar­nej koszuli z pagonami, którą mod­nie wyciągnie z por­tek. Zapewne adidasy do gar­nituru rów­nież byłyby w jego stylu.
Mirek śmier­dzi.
Po tygo­dniu zmienił koszulę. Po kolej­nym — znów to zrobił. Osobiście nie zwracam na to uwagi, ale żeńska część załogi zauważa takie “pierdoły” i chętnie dzieli się przemyśleniami z resztą. Doznaniami zapachowymi rów­nież (na szczęście dosyć daleko siedzę od Mirka).
Mirek zrobi karierę.
Zrobił ją już w ubez­pieczeniach, zrobi też u nas w dziale AVT. Szkoda, że tylko jemu tak się wydaje. 

Nie lubię typów “cwaniaczka”, Mirka nie trawię. Nie w mojej gestii spraw­dzanie jego umiejętności czy ocena tychże, więc grzecz­nie czekam na roz­wój wydarzeń.

Imię bohatera zostało zmienione

Popularność: 20% [?]

Tags: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


lis 11 2008

od ‘chodź do mnie’ po ‘jesteś niedobry’ czyli babskie podchody

Kategoria: dialogi, weekendoweMarcin Woźniak @ 21:05

[18:08:53] A: chodz do mnie
[18:09:21] Ja: a Ty co? piłaś?:>
[18:09:53] A: a co to za roz­nics
[18:10:37] A: przyj­dziesz?
[18:10:50] Ja: ale po co?:P
[18:11:10] A: poudzielac sie towarzysko
[18:11:28] A: poroz­mawiac
[18:11:38] A: moze napic sie czegos :)
[18:12:27] Ja: ja się teraz udzielam zdjęciowo ;P po dzisiej­szej wycieczce ;P
[18:12:46] A: ojjj no wiesz
[18:12:52] A: bedzie faj­nie
[18:13:04] A: chet­niezobacze te twoje zdjecia
[18:14:31] A: bede miala okazje popodziwiac Twoje umiejet­nosci i talent
[18:14:33] A: :)
[18:17:00] Ja: http://picasaweb.google.p…k/PrzyworyOpuszczonaHala#
[18:17:03] Ja: masz z soboty
[18:17:34] A: troche szkoda ze nie chcesz sie ze mna spo­tkac
[18:20:17] Ja: tak?
[18:20:31] A: tak
(prawie dwie godziny później)
[20:12:50] A: masz nowe zdjecis?
[20:13:15] A: chodz na spacer
[20:13:28] Ja: już wrzucone ;P
[20:13:49] Ja: i robię teraz budyń ;P
[20:15:21] A: to zapros mnie na budyn
[20:15:23] A: ok?
[20:22:19] Ja: nie;P
[20:23:15] A: :(
[20:30:29] A: jestes niedobry 

Znajdź w powyższym frag­men­cie potwier­dzenie dziesięciu stereo­typów dot. kobiet i wygraj.

Popularność: 20% [?]

Tags: , , , ,

Podobne wpisy:


lis 08 2008

Glanca lans

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 17:50

Woj­tek Glanc próbował lansu na różne spo­soby. Był w ‘Big Brotherze’, był w ‘Mam Talent!’ (tak to się chyba nazywa) i w żadnym z programów mu nie wyszło. Żądza zaist­nienia jest jed­nak tak silna, że nasz ‘bohater’ wymyślił sobie (rzekomo trwało to kilka lat), że będzie odgrywał kon­tro­wer­syjne scenki na jutjubie i w ten spo­sób zarobi. Aktorzyna z niego całkiem dobra — potrafi zagrać drżący głos czy spoj­rzenie a’la zbity pies. Nagrał więc fil­mik numer jeden. Fakt, trudno było bar­dziej kon­tro­wer­syj­nie i egocen­trycz­nie.




Zain­teresowanie ‘clipem’ było spore, ludzie oglądali przecierając oczy ze zdziwienia. Szczerze mówiąc nie mogłem się doczekać aż strzeli sobie w łeb. Lubię idiotów, którzy likwidują samych siebie. Ale Glancu taki głupi nie jest! Wymyślił drugi odcinek swojej żałosnej telejutjubo-noweli! Nowa postać, akcja się roz­wija. Szkoda, że główny aktor w dal­szym ciągu pierdbredzi jak podłuczony:



Co będzie dalej? Będzie lovestory a’la Romeo i Julia (zabiją się oboje) ? Na szczęście nie ma żadnej Weroniki. Glanc musiał jakoś wybrnąć, więc stworzył sobie idiotyczną furtkę. Trzeci odcinek Glan­colansu zapewne będzie zawierał wiel­kie podziękowania dla Weroniki, że się nie zabiła. Oprócz tego Wojtuś wymyśli coś, co będzie w jego mniemaniu szokujące a według osób z IQ przeciętnym lub wyższym — idiotyczne i żałosne.
‘Dlaczego on to robi?!’ To pytanie pew­nie sporo osób sobie zadaje. Odpowiedź jest prosta. Skoro Paris Hil­ton, Jola Rutowicz, Doda, Michał Koter­ski, Brit­ney Spears, Kononowicz czy Gracjan Roz­tocki zrobili karierę to i Woj­tek Glac sobie wymyślił, że może mu się udać. Zwrócenie na siebie uwagi (nieważne czy w dobrym czy w złym tego słowa znaczeniu) skut­kuje (nie­stety) sławą i kasą. Jeśli Glan­cowy lans się powiedzie to zapewne zostanie on posłem, rad­nym albo dostanie własny program w… TVNie. Dlaczego w TVNie? Znajomości już ma — profil Wojtka na Gol­den­line.

Popularność: 22% [?]

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


lis 05 2008

kumulacja w totku i.. cudowny medalik (ponownie)

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 22:11

Dziś otrzymałem maila. Nie takiego maila jakich dziesiątki dzien­nie, ale wiadomość od p. Sławomira Olej­niczaka, prezesa Instytutu im. Ks. Piotra Skargi (tego od medalików). Pan Sławek dziś osobiście wysyła do mnie zamówione medaliki!

Szanowny Panie

Wysłałem dziś do Pana pakiet z medalikiem, który Pan zamówił. Na poczcie powiadomiono mnie jed­nak, że dostar­czenie przesyłki do Pana miej­sca zamiesz­kania może zająć nawet 7 dni.

W pakiecie jest Cudowny Medalik. Gdy pakiet dotrze już do Pana, może Pan natych­miast zacząć go nosić, jest bowiem poświęcony przez kapłana.

Cudowny Medalik udowodnił już, że poprzez niego Matka Boża wpływa na ludz­kie życie. Poczuje to Pan, gdy zacznie go nosić.

W pakiecie, który nadany został na poczcie, otrzyma Pan rów­nież tekst Nowenny do Najświętszej Maryi Panny od Cudow­nego Medalika.

Dołączyłem też ban­kowe polecenie zapłaty. Będzie Pan mógł prze­kazać dowolną kwotę na prowadzoną przez Instytut im. Ks. Piotra Skargi kam­panię promowania i roz­prowadzania Cudow­nego Medalika.

Mam nadzieję, że pomoże mi Pan w kon­tynuacji tej kam­panii. Pana datek umożliwi nam nie­sienie łask Cudow­nego Medalika wielu innym Polakom. Bez pomocy osób zamawiających ten najsłynniejszy medalik nie będę mógł nadal prowadzić tego apostolatu.

Modlę się, by Matka Boża czuwała nad Panem i Pana bliskimi.

Sławomir Olej­niczak

prezes Instytutu im. Ks. Piotra Skargi 

Beti (słusznie!) zasugerowała, że skoro już jestem posiadaczem medalika (a nawet trzech) to powinienem wypróbować czy działa OD RAZU! Jutro do zgarnięcia czterdzieści dużych baniek, więc już dziś postanawiam zagrać. Głęboko wierzę w to, że już wiadomość od p. Sławomira ma moc, więc moje liczby wybrałem na pod­stawie jego maila: wysłany o 16:06, 5.11, Instytut znaj­duje się przy ul. Augustiańskiej 28, kod pocz­towy to 31 – 064, więc moje szczęśliwe liczby to:

5, 6, 11, 16, 28, 31

Oświadczam uroczyście, że w razie wygranej milion złotych dostanie Beti, na konto medalikowej fun­dacji prze­leję kwotę 97zł (suma skreślonych liczb) oraz dam na mszę za p. Sławka.

Popularność: 17% [?]

Tags: , , , ,

Podobne wpisy:


lis 04 2008

bezsenność i cudowny medalik

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 02:38

Spanie w dzień nie jest dobrym pomysłem. Jest pomysłem bar­dzo złym wręcz.
Próba 1: KAKAO, którego nie piłem co naj­mniej dwa lata. Nie pomogło.
Próba 2: JUTJUB. Zawsze pomaga. Można oglądać do zaje znudzenia, ale od czegoś trzeba zacząć. Po kilku lin­kach trafiłem na nie­miec­kich milionerów, później inne nie­miec­kieprogramy roz­ryw­kowe. Dalej nic.
Próba 3: MEDALIK. Ban­ner z cudow­nym medalikiem, który pomaga na wszystko, jest absolut­nie wszędzie! W końcu kliknąłem myśląc “jak na wszystko to na bez­senność na pewno też coś poradzi”. Czytam, że ktoś komuś się objawił, że coś polecił, że łaska, że nawrócenia i uzdrowienia. O bezsenności nie ma, ale czytam dalej, bo ciekawie się zapowiada. “Stanowi dowód szczegól­nej opieki Maryi” a podobno czasy, kiedy kupowało się odpusty już minęły. Historię objawień pomijam, bo co mnie historia?! Chcę dowody, że to działa i cenę!
Opis medalika. Jestem pod wrażeniem jak wiele sym­boli można upchnąć na dwustron­nej blaszce 10x15mm. Od początku podej­rzane były te gwiazdki dookoła. Liczę te gwiazdki, wychodzi dwanaście. Unia Europej­ska? To byłoby zbyt proste i logiczne. Okazuje się, że owe gwiaz­deczki to korona. Nie łatwiej było dorobić ją na głowie postaci? No dobra, artysta, wiara, sym­bolika — niech będzie. Co dalej?!
Łaski i świadec­twa.
Anna ze Śląska pisze o synu, który nadal ma pracę. Medalik zadziałał natych­miast! Może w Urzędach Pracy powinni je roz­dawać albo pod ścianą płaczu w Lon­dynie?
Jedenastolet­nia córka alkoholika z Wiel­kopol­ski czuje się lepiej, ale ojciec chleje dalej. Działa na pracę a nie działa na alkohol?! A może działa i tatuś pije więcej i częściej? ;>
Medalik ratuje też pod­czas wojny, ułatwia zaciążenie i (jed­nak!) sprawia, że alkoholicy chodzą do kościoła. Czytam dalej i mam wrażenie, że czytam bełkot a’la telezakupy Mango. Drut w oku, roz­rusz­nik w sercu, ateista z bloku Pan W. (o mnie?;) i wypadek w dwóch wpisach (medalik powoduje wypadki?).
Dobra, do rzeczy! Ile za ten kawałek chińskiego aluminium z azbestem? Klikam w złóż zamówienie. Oczom mym ukazuje się for­mularz “dla idiotów” (bo jak ina­czej określić opisy pól typu: “nazwisko (np. Kowal­ska)”?!). Muszę wyrazić zgodę na prze­twarzanie moich danych “w celu wykonania niniej­szego zamówienia, a także realizacji działań statutowych tj. promowania i ochrony chrześcijańskich wartości cywilizacyj­nych w społeczeństwie”. W tym momen­cie zaczynam podej­rzewać, że ta strona to jakieś inter­netowe “Mamy Cię!”.
Chrześcijaństwo się stacza. Wierzący szydzą z amuletów, pogańskich posągów czy innych przed­miotów, do których ludzie się modlą i w których moc wierzą. Okazuje się, że można widzieć drzazgę w oku bliźniego a belki w swoim nie dostrzegać.
Nie wypełniam for­mularza, muszę się z tym prze­spać. Nie ma ceny, nie ma żadnych warun­ków sprzedaży/wysyłki/darowizny, ale z prze­kory i ciekawości zaryzykuję pew­nie. Zamówię sobie cudowny medalik. Może ktoś też chce?;)

Dodane 10 minut później: jed­nak wpisałem jakieś bzdurne dane, dostałem na swojego maila “spamowego” potwier­dzenie (które trafiło do spamu), kliknąłem i…

Właśnie zamówił(a) Pan(i) najsłynniejszy medalik świata!

Za kilka dni otrzyma Pan(i) ode mnie pocztą przesyłkę.

W tym pakiecie prześlę Cudowny Medalik poświęcony przez kapłana, wraz z dołączoną do niego Nowenną do Matki Bożej od Cudow­nego Medalika.

Do listu, który prześlę, dołączyłem blan­kiet prze­kazu. Umożliwi ono prze­kazanie dowol­nej kwoty jako datku na prowadzoną przez Instytut im. Ks. Piotra Skargi kam­panię promowania i roz­prowadzania Cudow­nego Medalika.

Pani (Pana) pomoc będzie nam bar­dzo potrzebna. Może będzie też to jakimś spo­sobem podziękowania Matce Bożej za łaski, którymi obdarzony może zostać każdy, kto nosi Cudowny Medalik.

Polecam Panią (Pana) opiece Matki Bożej

Sławomir Olej­niczak
prezes Instytutu im. Ks. Piotra Skargi 

Więc wszystko jest za darmo a tzw. Instytut jest inter­netową wersją Radia Maryja i chce wydusić jakieś grosze, które później prze­znaczy na swoje potrzeby i.. linki spon­sorowane w google ;) Zamówię na pewno! Zamówię trzy sztuki! Nie mogę się doczekać!

Popularność: 37% [?]

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


Następna strona »