Jesienna deprecha

Listopad 25, 2008 at 17:37 , by Marcin Woźniak

Pogoda z dupy zupełnie, euro prawie po cztery złote, weny nie ma, man­darynka kwaśna, lodówka pusta, Glanc się nie zastrzelił, opony ciągle let­nie, gardło boli, krawat na szyi, w pracy zaczyna się sezonowy zapier­dol, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mi smsów nie wysyła (oprócz playa i google)…

No, już mi lepiej.

Komentowany 2 razy

W kategorii: mONdrości RZyciowe
Tagi: , ,

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS

L.

30 listopada 2008 13:31

O biedaku. ;P

Bejbe:)

11 grudnia 2008 21:14

biedac­two:) Mruczenie znacz­nie poprawia wszelakie nastroje…:) :lol:

Wpis “ Jesienna deprecha ” komentowany 2 razy

Czasami czytam te komentarze! Naprawdę ;-).

Top of page