medalik i digart
Listopad 17, 2008 at 20:11 , by Marcin Woźniak
Zapomniałem pochwalić się, że medaliki przyszły. Jakość, ku memu zdziwieniu, lepsza niż na obrazku. W załączniku scenariusz teatrzyku modlitwy. Zaczyna się od ‘Akt Skruchy’ kończy na ‘Amen’, reszty nie rozumiem, chyba trzeba mózg wyłączyć. Czterdziestu baniek nie wygrałem, nie dostałem podwyżki, fiut nos mi nie urósł, brzuch się nie zmniejszył a nawet pogoda coraz gorsza. Próbuję znaleźć w pamięci cokolwiek dobrego, co mógłbym “zwalić” na medalik. Kompletnie nic mi do głowy nie przychodzi, ale przecież brak złych objawów jest dobrym objawem. Bo przecież trudno zawdzięczać kawałkowi metalu fakt, że noga nie boli, czy że nowe-używane auto jest bliżej niż kiedykolwiek:)
Lans na gronie się skończył, nasza-klasa powoli przemija, blip jest piekielnie nudny lub nieziemsko irytujący. Należało więc znaleźć nowe ujście swej próżności i nieustannych ciągotek do grania kogoś innego, niż w rzeczywistym świecie, w którym nikt mnie nie docenia ;p Padło na digart. Będę miał gdzie wpychać swoje pseudodzieła, które ocenią pseudoznawcy i wannabe-profesjonaliści. Przy okazji jest to znakomite miejsce żeby wylać codziennie hektolitry jadu, na te wszystkie digidzieci, którym wydaje się, że poziom robionych zdjęć jest wprost proporcjonalny do wartości posiadanego sprzętu i rozmiaru kółka wzajemnej adoracji. Zainteresowanych odsyłam do linków po prawej. Specjalnie dla niezainteresowanych wpycham niżej fotkę “portretową”.

Paleciak
W kategorii:
bez kategorii
Tagi: digart, grono, lans, medalik, nasza-klasa,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS
wódz
17 listopada 2008 22:19
fiu fiu
podśnieżka
18 listopada 2008 22:54
że niby taki luzak jesteś
??
A mi medalik przyniósł coś niesamowitego… chociaż jeszcze go nawet nie widziałam, to wiem, że działa… a może nawet przetopie go na pierścionek
WHOtheFUCKisSHE
19 listopada 2008 17:29
“…w rzeczywistym świecie, w którym nikt mnie nie docenia ;p”
Sądzę.. Myślę.. Uważam.. NIE MASZ RACJI! Chyba, że ja nie jestem “nikt”, a Ty upierdliwie trzymasz się swojej wersji :]
Z poważaniem Panna Junx
Królowa Nocy
19 listopada 2008 18:00
ależ Junky Punky, przecież jesteś kobietą, a to drugi gatunek i coś, co jest parę kroków za ludźmi, to się nie liczy ;D