lis 11 2008

od ‘chodź do mnie’ po ‘jesteś niedobry’ czyli babskie podchody

Kategoria: dialogi, weekendoweMarcin Woźniak @ 21:05

[18:08:53] A: chodz do mnie
[18:09:21] Ja: a Ty co? piłaś?:>
[18:09:53] A: a co to za roz­nics
[18:10:37] A: przyj­dziesz?
[18:10:50] Ja: ale po co?:P
[18:11:10] A: poudzielac sie towarzysko
[18:11:28] A: poroz­mawiac
[18:11:38] A: moze napic sie czegos :)
[18:12:27] Ja: ja się teraz udzielam zdjęciowo ;P po dzisiej­szej wycieczce ;P
[18:12:46] A: ojjj no wiesz
[18:12:52] A: bedzie faj­nie
[18:13:04] A: chet­niezobacze te twoje zdjecia
[18:14:31] A: bede miala okazje popodziwiac Twoje umiejet­nosci i talent
[18:14:33] A: :)
[18:17:00] Ja: http://picasaweb.google.p…k/PrzyworyOpuszczonaHala#
[18:17:03] Ja: masz z soboty
[18:17:34] A: troche szkoda ze nie chcesz sie ze mna spo­tkac
[18:20:17] Ja: tak?
[18:20:31] A: tak
(prawie dwie godziny później)
[20:12:50] A: masz nowe zdjecis?
[20:13:15] A: chodz na spacer
[20:13:28] Ja: już wrzucone ;P
[20:13:49] Ja: i robię teraz budyń ;P
[20:15:21] A: to zapros mnie na budyn
[20:15:23] A: ok?
[20:22:19] Ja: nie;P
[20:23:15] A: :(
[20:30:29] A: jestes niedobry 

Znajdź w powyższym frag­men­cie potwier­dzenie dziesięciu stereo­typów dot. kobiet i wygraj.

Popularność: 20% [?]

Tagi: , , , ,

2 komentarzy do wpisu “od ‘chodź do mnie’ po ‘jesteś niedobry’ czyli babskie podchody”

  1. Gravatar
     Add rating 0  Subtract rating 0  
    11 Listopad 2008, 21:23
    Królowa Nocy napisał(a):

    ale co jest do wygrania?

  2. Gravatar
     Add rating 0  Subtract rating 0  
    12 Listopad 2008, 07:11
    WHOtheFUCKisSHE napisał(a):

    Opisana wyżej sytuacja to naturalne zachowania jed­nego z trzech żyjących w Pol­sce przed­stawicieli zwierząt z rodziny zającowatych w ich natural­nym środowisku. Jesteśmy świad­kami spo­tkania Samicy i Samca w cen­trum wir­tual­nego terytorium. Obser­wujemy skom­plikowany i wieloznaczny rytuał godowy.
    Na terytorium pojawia się Samca. Zauważywszy Samca mak­symal­nie kon­cen­truje siły przygotowując się do zaciętej walki o jego względy. Skorzystaw­szy być może uprzed­nio z wodopoju, jest na tyle ośmielona, by zwabić part­nera do swojego legowiska. Zain­teresowanie usiłuje wyrazić skwapliwie melodyczną czcionką. Wiedziony odwiecz­nym popędem Samiec ożywia się na jej widok, jed­nak kierowany lękiem przed bliskością, zależnością i zaangażowaniem, oraz wynikającymi z tego kon­sekwen­cjami, przyj­muje postawę obojętną, nie okazując swojego zain­teresowania poten­cjal­nej part­nerce.
    Po pew­nym czasie Samica znudzona długotrwałym i bez­owoc­nym zabieganiem o uczucia – oddala się. 

    (To co zostało nie­do­powiedziane, gdyż ten rodzaj eks­hibicjonizmu nie jest godny skrzętnej adnotacji przez bohatera bloga… zanotuję poniżej)
    Wtedy osłupiały osob­nik płci męskiej, odwraca się i… rusza w ślad za ( pozwolę sobie sfeminizować ;) swoją „myśliwą”.
    Jed­nak im są bliżej siebie, tym Samiec szyb­ciej zrywa się do ponow­nej ucieczki. Dlaczego?! Chce po prostu znów poczuć, że jest kimś ważnym, upragnionym i atrak­cyj­nym. Chodzi mu o ciągłe potwier­dzanie tego, a nie o uczucia jakimi są między innymi m jak mroczki ;P

    Pozdrawiam Junky
     – specjalistka od gonienia swojego króliczka, bo odkąd to pułapka goni mysz??! ^^

Skomentuj

Chcesz mieć swój avatar? Zarejestruj się TUTAJ Popularność: 20% [?]

Podobne wpisy: