Katar — fenomen zjawiska, tajemniczość wydzieliny

Grudzień 19, 2008 at 00:08 , by Marcin Woźniak

Przy okazji zachorzenia mego bieżącego zdałem sobie sprawę jak wielką rolę w życiu odgrywa katar. Jest to absolut­nie temat-rzeka i zapewne na jego temat powstało co naj­mniej kilka prac dok­tor­skich.
Katar jako taki nie kojarzy się człowiekowi dobrze (pomijam państwo o tej nazwie) a szkoda. Fakt — odmiana wod­nista, kapiąca z nosa nie jest fajna. Ale cóż może być piękniejszego niż smarknięcie sobie takim gęstym, żółto-zielonym glutem? Uczucie porów­nywalne chyba jedynie z wytryskiem i oddaniem moczu po długim jego prze­trzymywaniu z przy­czyn różnych. Nagle można ode­tchnąć, czasami nawet wychwycić jakiś zapach lub powiedzieć dwa zdania nor­mal­nym głosem. Poezja!
Fakt, że na dłuższą metę ślizgawica z nosa jest irytująca. Jed­nak cieszmy się, że mamy możliwość kilka dni w roku nacieszyć swe noz­drza tą jakże ciekawą wydzieliną, której istot­nej roli w pędzie dnia codzien­nego możemy nie zauważyć.
Ciekawość mnie zżera ile litrów (?) tegoż “czegoś” produkuje człowiek rocz­nie. Niby Inter­net, niby google, ale, do cholery, nie potrafię znaleźć tak pod­stawowych infor­macji! Czyżby nikt tego nie sprawdzał?

Jeden komentarz

W kategorii: mONdrości RZyciowe
Tagi: , , , , , ,

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS

Kasia

29 grudnia 2008 21:30

A ja się kiedyś doczytałam o znaczeniu kolorów. Bo prze­cież i białe, żółte czy zielon­kawe bywają :)

Wpis “ Katar — fenomen zjawiska, tajemniczość wydzieliny ” skomentowany jeden raz.

Czasami czytam te komentarze! Naprawdę ;-).

Top of page