Gomez.pl, Ty PIZDO!
Lipiec 30, 2009 at 16:02 , by Marcin Woźniak
Chciałem dziś napisać coś innego, ale zmieniłem zdanie przez mailing z pojebanego sklepu gomez.pl. Durnowatych reklam sklepu ze szmatami i butami nigdy sobie nie życzyłem a te chuje mnie spamują, bo kupiłem coś u nich kiedyś przez allegro.
Swoim zwyczajem polazłem pewnego pięknego dnia (dobre dwa lata temu) do jakiegoś zwykłego, murowanego sklepu z koszulami bez zamiaru kupienia czegokolwiek. Nie pamiętam z kim byłem, ale owa niewiasta przekonywała mnie do zakupu czegośtam. Oczywiście nie kupiłem, bo wydawało mi się za drogo (rzekomo skąpy jestem;p). Kiedy zupełnie przypadkiem znalazłem dokładnie to samo na allegro tańsze o 30% — kupiłem. Zapłaciłem, przyszło, ładnie pięknie. Koszulę mam do dziś i nie mam do niej zastrzeżeń poza jednym — beznadziejnie się prasuje. Wystawiłem pozytywnego komcia na allegro i uznałem, że sprawa zakończona, zamknięta, over. Wtedy zaczęło się spamowanie: co 1 – 2 tyg. info o nowych produktach, obniżce przed– lub posezonowej, chuje-muje, dzikie węże. Po dziesiątym chyba mailu odpisałem grzecznie żeby skasowali mój adres z listy, bo nie interesują mnie ich promocje. W odpowiedzi przyszedł… kolejny mailing za kilka dni. Takich próśb, gróźb i innych napisałem chyba z pięć. Ostatnio (za karę?) każda niechciana reklama zaczęła przychodzić w dwóch identycznych kopiach. Oczywiście na swojej stronie mają politykę prywatności, w której to szumnie piszą, że mam prawo do możliwości modyfikacji swoich danych. Oprócz tego kłamią, że informują o promocjach jeśli Klient wyrazi na to zgodę. Zgody nigdy nie wyrażałem, nie mam konta na stronie gomez.pl, więc nawet nie mogę w żaden sposób maila zmienić, wypisać się czy cokolwiek. Sklep ów ma w dupie Klientów, jest nachalny, nie reaguje na kompletnie żadne wiadomości (o ile nie są zamówieniem).
Najwyraźniej każdy powinien mieć swojego dr Oetkera, moim jest sklep GOMEZ z Poznania.
W kategorii:
mONdrości RZyciowe
Tagi: allegro, gomez, mailing, marketing, oetker, reklama, sklep, spam, zakupy,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu via RSS
promyk
3 sierpnia 2009 18:31
Co prawda o owym sklepe do tej pory nie slyszalam, ale milo mi, ze niektorzy panowie sami prasuja sobie koszule i potrafia docenic jakie to ciezkie zadanie
Benny Blanco
19 września 2010 13:33
dobry sklep, kupiłem tam szorty hilfigera za 2tys zł i koszule kleina za 5 tys.
ci co pisza niepochlebne opinie to jakies biedaki, z suburbii
Rudek
20 czerwca 2011 15:48
Koleś, przyznaj się…Dostajesz po groszu od każdego kto kliknie na linka Gomez…