<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; mONdrości RZyciowe</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/category/mondrosci-rzyciowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Pseudodemokracja po polsku</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/pseudodemokracja-po-polsku/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/pseudodemokracja-po-polsku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 06:10:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[sejm]]></category>
		<category><![CDATA[senat]]></category>
		<category><![CDATA[tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Na najbliższe wybory się nie wybieram i odradzam każdemu udział w tym pseudodemokratycznym show za nasze pieniądze. 1. Listy Listy ustala się odgórnie. Lokalny hochsztapler wrzuca siebie na pierwsze miejsce, na kolejne tych, których lubi wg własnego widzi-mi-się. Lista leci do Warszawki, tam partyjny uberhochsztapler zatwierdza listę lub robi roszady wg — a jakże — widzi-mi-się. Jeśli uzna, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na najbliższe wybory się nie wybieram i odradzam każdemu udział w tym pseudodemokratycznym show za nasze pieniądze. </p>
<p><strong>1. Listy</strong><br />
Listy ustala się odgórnie. Lokalny hochsztapler wrzuca siebie na pierwsze miejsce, na kolejne tych, których lubi wg własnego widzi-mi-się. Lista leci do Warszawki, tam partyjny uberhochsztapler zatwierdza listę lub robi roszady wg — a jakże — widzi-mi-się. Jeśli uzna, że kolegę z Krakowa lubi bardziej niż “jedynkę” z innego regionu — dopisuje go, jednocześnie zapewniając posadkę w sejmie/senacie. Mimo że na liście są nazwiska — głosuje się na partię. Ponadto ci, którym żadne nazwisko nic nie mówi wybiorą “intuicyjnie” pierwszego z góry, ale o nich później.</p>
<p><strong>2. Kampania</strong><br />
Fundusze rozdzielane są podobnie. “Jedynki” dostają po kilkadziesiąt tysięcy, kolejni — ledwie kilka, bo i tak są skazani na porażkę. Najbardziej naiwni z dalszych miejsce może i wierzą, że się dostaną do koryta. Pozostali startują z nudów, przyzwyczajenia, aby podnieść swoją samoocenę lub żeby wydrzeć kasę na kampanię i wydać ją na organizację imprezy dla znajomych pod szyldem wiecu wyborczego.</p>
<p><strong>3. Głosujący</strong><br />
Mogą głosować wszyscy, bo tak niby demokratycznie. Ile procent Polaków interesuje się polityką i ma o niej jakieś pojęcie? Obstawiam, że mniej niż połowa z tych, którzy pójdą głosować. Reszta kieruje się urodą kandydata, znajomym nazwiskiem lub dokonuje antywyboru (nie lubię Kaczyńskiego, zagłosuję na Platformę). Wiek wyborców spokojnie można obniżyć do zera — będzie wyższa frekwencja (która tak bardzo cieszy, cholera wie dlaczego) a wyniki rozłożą się podobnie.</p>
<p><strong>4. Media</strong><br />
Media publikując sondaże manipulują wynikami. Wpajają, że jest PO, PiS i “pozostali”, którzy i tak nie wygrają, więc albo o nich nie wspominają w ogóle albo skazują na miejsce n. </p>
<p><strong>5. Program wyborczy</strong><br />
Nawet jeśli ktoś się wysilił i wymyślił coś więcej niż powtarzane od dawna ogólniki, to mało kto z głosujących (na pewno jednocyfrowy procent) potrafi sobie przypomnieć chociaż jeden punkt z tzw. programu. W najlepszym razie padnie “no ten od Tuska/Kaczyńskiego/Palikota”. Bo programów już dawno nie ma — są gadające głowy, znane z tego, że są znane i ci, którzy chcą być znani, bo trzymają ze znanymi. </p>
<p>Jeszcze ktoś wierzy, że warto głosować? Jeśli nawet trafię do lokalu wyborczego (co mało prawdopodobne) to karty do głosowania po prostu wyniosę. Gdybym miał propozycję sprzedania swojego głosu — nie zastanawiałbym się ani chwili. Cena wywoławcza: 1zł. Tyle jesteście dla mnie warci. Wszyscy, których nazwiska będą na listach.</p>
<p><object width="640" height="360"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m00udFijVf0?version=3&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/m00udFijVf0?version=3&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="360" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/pseudodemokracja-po-polsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprzedaję, wyrzucam, oddaję</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/sprzedaje-wyrzucam-oddaje/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/sprzedaje-wyrzucam-oddaje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Sep 2011 18:07:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[organizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[porządki]]></category>
		<category><![CDATA[śmieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Od tygodnia, codziennie, pozbywam się rzeczy, które teoretycznie mi nie przeszkadzają. Tylko teoretycznie, bo nad dziesiątkami nachomikowanych sprzętów, akcesoriów i innych cudeniek tak naprawdę nie panuje się. To one zaczynają panować nad właścicielem. Przestają być zauważalne i zaczyna im się wydawać, że są nie do ruszenia. Takiego wała! Monitory, telewizory, ubrania, części komputerów, książki, meble a nawet samochód. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od tygodnia, codziennie, pozbywam się rzeczy, które teoretycznie mi nie przeszkadzają. Tylko teoretycznie, bo nad dziesiątkami nachomikowanych sprzętów, akcesoriów i innych cudeniek tak naprawdę nie panuje się. To one zaczynają panować nad właścicielem. Przestają być zauważalne i zaczyna im się wydawać, że są nie do ruszenia. Takiego wała!<br />
Monitory, telewizory, ubrania, części komputerów, książki, meble a nawet samochód. Koniec zbieractwa, bo może kiedyś się przyda! Od wczoraj codziennie jedna wystawiona aukcja. To, za co nikt nie będzie chciał zapłacić a będzie miało szansę na nowe życie, wystawiam na gratyzchaty.pl czy na inne tego typu serwisy. Później leci do śmieci. Bezwzględnie i zdecydowanie!</p>
<p>Podobno jak się coś napisze to łatwiej to osiągnąć, dlatego poczyniłem powyższy wpis. <a href="http://aukcje.marcinwozniak.pl">aukcje.marcinwozniak.pl</a> i śmietnik w okolicach N50° 40.954′, E17° 56.867′ — może znajdziecie tam coś fajnego <img src='http://blog.marcinwozniak.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/sprzedaje-wyrzucam-oddaje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Domokrążcy w czarnych sukienkach</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/02/domokrazcy-w-czarnych-sukienkach/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/02/domokrazcy-w-czarnych-sukienkach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 20:34:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=429</guid>
		<description><![CDATA[Nie znoszę jak mnie ktoś nachodzi. Nieważne kto — ojciec, babcia, sąsiadka czy świadkowie jehowy (z małej litery, bo “chorzy psychicznie” też nie piszemy z wielkiej). Bardziej od nachodzenia nienawidzę tylko jednego — prób wpraszania się. Pewna zorganizowana grupa przestępcza organizuje co roku ogólnopolską akcję nachodzenia, wpraszania się, szpiegowania i wyłudzania pieniędzy. Akcja ma kryptonim C+M+B. “Chodzenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="300" height="193"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/niPxQjtMC54?fs=1&amp;hl=pl_PL" align="right"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/niPxQjtMC54?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="193" align="right"></embed></object><br />
Nie znoszę jak mnie ktoś nachodzi. Nieważne kto — ojciec, babcia, sąsiadka czy świadkowie jehowy (z małej litery, bo “chorzy psychicznie” też nie piszemy z wielkiej). Bardziej od nachodzenia nienawidzę tylko jednego — prób wpraszania się. Pewna zorganizowana grupa przestępcza organizuje co roku ogólnopolską akcję nachodzenia, wpraszania się, szpiegowania i wyłudzania pieniędzy. Akcja ma kryptonim C+M+B.<br />
“Chodzenie po kolędzie” kojarzy mi się źle odkąd pamiętam. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć po cholerę ksiądz pcha się do domu, po co odstawia szybką szopkę pt. “Pokój temu domowi!”, po co wypytuje co w szkole i na cholerę zostawia “święte” obrazki. Co więcej — właził z butami (dosłownie, czasem ze śniegiem) i z ministrantami, którzy z pieśnią na ustach machali skarbonką. Za ten cyrk matka jeszcze płaciła!<br />
Na szczęście, od dziesięciu lat skutecznie się “migam” i żaden pan ksiądz mnie nie zagadywał. Nie mam na drzwiach żadnego C+M+B, nie mam wody święconej (wódki nawet tymczasowo nie mam!), na ścianie żadnego świętego obrazka ani krzyża, więc na wstępie dostałbym +10 do bezbożności. Moje odpowiedzi na przygotowany zestaw pytań dodatkowo dodałyby mi pięć punktów do tegoż współczynnika. Brak złamanego grosza czy nawet szyderczego “Bóg zapłać!” na koniec wizyty dopełniłoby dzieła profanacji tzw. wizyty duszpasterskiej.<br />
Śmiem twierdzić, że połowa odwiedzin “kolędowych” jest drętwym przedstawieniem. W większości przypadków nie mówi się księdzu prawdy lub się ją zataja a spora część osób przyjmuje księdza “bo wypada”. Dobrze wychodzi na tym jedynie ksiądz, który sobie całkiem przyzwoitą “trzynastą” pensję uzbiera.<br />
Czy nie lepiej, drodzy duszpasterze, nie narzucać innym swojej osoby? Czyż nie lepiej byłoby odwiedzać tylko tych, którzy na wizytę czekają i właśnie nim poświęcić więcej czasu niż kilka minut? Robiąc “kolędę” w obecnie praktykowany sposób stawiacie się w jednym rzędzie ze sprzedawcami ziemniaków, ostrzażami nożyczek i świadkami jehowy. Mniej szkodliwi (tak po ludzku) są nawet roznosiciele ulotek..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/02/domokrazcy-w-czarnych-sukienkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zalegalizować dopalacze!!!1</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/10/zalegalizowac-dopalacze1/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/10/zalegalizowac-dopalacze1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Oct 2010 06:30:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[dopalacze]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[tusk]]></category>
		<category><![CDATA[używki]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[To, że dopalacze to zwykłe dragi jest rzeczą oczywistą. Kolorowe tablety, proszki czy płyny (nie wiem w jakiej formie to-to występuje) można nazwać “materiałami kolekcjonerskimi” i żaden idiota — poza urzędnikami, którzy mają zasłonięte oczy dziurawymi przepisami — w to nie uwierzy. Szanowny rząd postanowił “brutalnie rozprawić się” z rzeczonymi specyfikami, tłumacząc swoją decyzję ochroną dzieci i młodzieży. Po co?! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div id="attachment_384" class="wp-caption alignleft" style="width: 392px"><img src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2010/10/2678d0160002ae064c8486be1.jpg" alt="Fot. PAP/Grzegorz Michałowski" title="Dopalacze" width="382" height="286" class="size-full wp-image-384" /><p class="wp-caption-text">Fot. PAP/Grzegorz Michałowski</p></div><br />
To, że dopalacze to zwykłe dragi jest rzeczą oczywistą. Kolorowe tablety, proszki czy płyny (nie wiem w jakiej formie to-to występuje) można nazwać “materiałami kolekcjonerskimi” i żaden idiota — poza urzędnikami, którzy mają zasłonięte oczy dziurawymi przepisami — w to nie uwierzy. Szanowny rząd postanowił “brutalnie rozprawić się” z rzeczonymi specyfikami, tłumacząc swoją decyzję ochroną dzieci i młodzieży. <strong>Po co?!</strong><br />
Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy są słabsi, głupsi i mówiąc wprost — do odstrzału. Kiedyś tacy zdychali z głodu albo z innych powodów, ot naturalna kolej rzeczy. Teraz Pan Tusk krzyczy, że nie pozwoli zabijać “młodych obiecujących ludzi”. Czyś Ty się, Donaldzie, prochów Jarosława nawciągał?! Jeśli gówniarz, który dziś kupuje i w siebie aplikuje takie cudowne specifiki ma być przyszłością tego narodu to na starość przyjdzie mi się spakować i wyjechać chociażby na Ukrainę. Jeśli małolat jest pełnoletni to (teoretycznie) decyduje za siebie — jeśli chce wciągać gówno, niech to robi i zdycha pod płotem. Jeśli nie ma jeszcze tej magicznej osiemnastki to najpierw niech zdychają jego rodzice, bo nie zasługują na bycie nimi, wychowując kolejne pokolenie półmózgów.<br />
Kiedyś “modne” było wąchanie kleju — podobno uzależniało i robiło dziury w mózgu. Dziś nie trzeba nic wąchać tylko wejść do kolorowego sklepu. Tymczasem dopalacze powinny być legalne, stać na półce z papierosami i alkoholem a Państwo powinno dowalić do tego cuda solidną akcyzę żeby zarobić na leczenie tych, którzy mają jednak zbyt silny organizm żeby zdechnąć. Istnieje tysiące sposobów na zabicie się powszechnie dostępnymi środkami. Za darmo. Jeśli ktoś chce zapłacić komuś za swoje samobójstwo — niech to robi. Ludzi będzie mniej, ale tych myślących zostanie dokładnie tyle samo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/10/zalegalizowac-dopalacze1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krokodyle łzy śledzia</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 22:13:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[wykopki]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blogspot]]></category>
		<category><![CDATA[inteligo]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[pko]]></category>
		<category><![CDATA[śledziu]]></category>
		<category><![CDATA[wykop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na bloga trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na digarcie, ma tam cztery DD, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na <a href="http://mrherring.blogspot.com">bloga</a> trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a>, ma tam cztery <acronym name="Digart Dnia">DD</acronym>, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił od gier video, bo postanowił <a href="http://mrherring.blogspot.com/2009/11/niewiarygodne-skurwysynstwo.html">napisać</a> jak to zły bank “wyruchał go jego własnymi jajami”, jak to zwykł mawiać Andrzej Gie. Oczywiście odwrócił kota ogonem, zrobił z siebie ofiarę spisku a sytuację określił skurwysyństwem. Rzucił toto chłopaczyna na wykop, zakładając że głupi lud to kupi i stanie się wkrótce dla PKO tym, kim jest Kominek dla Dr. Oetkera. Oczywiście nie pomylił się — lwią część użytkowników wykopu stanowią niedouczone małolaty, które gotowe są uwierzyć w każdą brednię, jeśli tylko odpowiednio ubierze się ją w słowa.<br />
Zadałem sobie trudu — “przetłumaczyłem” tenże wpis na wersję dla idiotów. Zapewne mało kto to przeczyta, bo nie będę latał z linkiem po wykopie. Poniższy tekst jest — niestety — odzwierciedleniem poziomu statystycznego polskiego “ynternałty”.</p>
<blockquote><p>“Kiedy moja dupa skończyła budę i napisała maturę, założyła sobie konto. Takie prawdziwe, na prawdziwe pieniądze, w prawdziwym banku. Psiapsiółki mówiły, że takie konto jest zajefajne, więc co miała nie założyć, szczególnie jeśli w zestawie była dodatkowa kasiora na przepierdolenie, którą nazywali — nie wiedzieć czemu — kredytem. Zanim spierdoliliśmy do Dojczlandu, zrobiła se dostęp onlajn, coby mogła podniecać się złotówkami w każdej chwili ze swojego laptopika. Konto było bardziej zajebiste od mojego, bo potrafiło SAMO (!) przeliczać PeeLeNy na ojrasy. Stwierdziłem, że to super sprawa i przelałem całą kasiorę na konto Aśki. Konta w zagranicznym banku zakładać nie będę przecież, bo nie ogarniam tych przeliczników i takich tam. W Halloween moja dziunia skończyła 26 lat i wtedy ten pierdolony bank ukradł caaałe pieniądze! Zablokowali, tłumacząc się, że umowa się skończyła i do czasu podpisania jakiegoś dodatku nie odblokują. Chuj mnie jasny strzelił! To ja mam zapierdalać do Polski?! Ja przecież jestem Śledziu, bank sam do mnie powinien przyjść, na kolanach! Całą kartę sobie wydzwoniłem przez to czekanie na telefonie, nie będę przecież do kiosku zapierdalał po niemieckiego prepaida, bo jestem Śledziu a nie jakiś tam emigrant.<br />
Te złamane kutasy nawet mi nie powiedziały, że Aśka będzie miała w tym roku urodziny! Zamiast wysłać kwiaty i kilka stówek to oni coś o umowie pierdolą, której Aśka nie czytała, bo przecież kazali podpisywać a nie czytać. A ja w ogóle w dupie to mam, bo jestem śledziu i nie czytam głupot — ja rysuję komiksy i chuj.<br />
Jesteśmy w czarnej dupie. Nie ma na żarcie, nie ma za co zapłacić na kwadrat i pewnie niedługo to mi nawet internet i prąd odłączą! Pierdolę — jak wrócę do Polski to założę sobie konto gdzie indziej, na pewno będzie lepsze! I laska też zlikwiduje! I oboje będziemy opluwać PKO za umowy, bo są chujowe i.. chuj.<br /> A teraz, ziomy, dawać to na wykop, kurwa! Bo mnie wychujali i niech świat o tym wie jakim jestem frajerem.”</p></blockquote>
<p>PS. Nie znam śledzia. Może być posłem, osłem czy innym celebrytą. Dla mnie jest idiotą, który najpierw strzela sobie w stopę a później się dziwi, że boli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gomez.pl, Ty PIZDO!</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 14:02:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[gomez]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[oetker]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[spam]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Chciałem dziś napisać coś innego, ale zmieniłem zdanie przez mailing z pojebanego sklepu gomez.pl. Durnowatych reklam sklepu ze szmatami i butami nigdy sobie nie życzyłem a te chuje mnie spamują, bo kupiłem coś u nich kiedyś przez allegro. Swoim zwyczajem polazłem pewnego pięknego dnia (dobre dwa lata temu) do jakiegoś zwykłego, murowanego sklepu z koszulami bez zamiaru kupienia czegokolwiek. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałem dziś napisać coś innego, ale zmieniłem zdanie przez mailing z pojebanego sklepu <a href="http://gomez.pl">gomez.pl</a>. Durnowatych reklam sklepu ze szmatami i butami nigdy sobie nie życzyłem a te chuje mnie spamują, bo kupiłem coś u nich kiedyś przez <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a>.<br />
Swoim zwyczajem polazłem pewnego pięknego dnia (dobre dwa lata temu) do jakiegoś zwykłego, murowanego sklepu z koszulami bez zamiaru kupienia czegokolwiek. Nie pamiętam z kim byłem, ale owa niewiasta przekonywała mnie do zakupu czegośtam. Oczywiście nie kupiłem, bo wydawało mi się za drogo (rzekomo skąpy jestem;p). Kiedy zupełnie przypadkiem znalazłem dokładnie to samo na <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a> tańsze o 30% — kupiłem. Zapłaciłem, przyszło, ładnie pięknie. Koszulę mam do dziś i nie mam do niej zastrzeżeń poza jednym — beznadziejnie się prasuje. Wystawiłem pozytywnego komcia na <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a> i uznałem, że sprawa zakończona, zamknięta, over. Wtedy zaczęło się spamowanie: co 1–2 tyg. info o nowych produktach, obniżce przed– lub posezonowej, chuje-muje, dzikie węże. Po dziesiątym chyba mailu odpisałem grzecznie żeby skasowali mój adres z listy, bo nie interesują mnie ich promocje. W odpowiedzi przyszedł… kolejny mailing za kilka dni. Takich próśb, gróźb i innych napisałem chyba z pięć. Ostatnio (za karę?) każda niechciana reklama zaczęła przychodzić w dwóch identycznych kopiach. Oczywiście na swojej stronie mają <a href="http://gomez.pl/cms,54,ochrona_prywatnosci.htm">politykę prywatności</a>, w której to szumnie piszą, że mam prawo do możliwości modyfikacji swoich danych. Oprócz tego kłamią, że informują o promocjach jeśli Klient wyrazi na to zgodę. Zgody nigdy nie wyrażałem, nie mam konta na stronie gomez.pl, więc nawet nie mogę w żaden sposób maila zmienić, wypisać się czy cokolwiek. Sklep ów ma w dupie Klientów, jest nachalny, nie reaguje na kompletnie żadne wiadomości (o ile nie są zamówieniem). </p>
<p>Najwyraźniej każdy powinien mieć swojego dr Oetkera, moim jest sklep GOMEZ z Poznania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekodebilizm</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 20:03:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bzdura]]></category>
		<category><![CDATA[ekolog]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona]]></category>
		<category><![CDATA[ocieplenie]]></category>
		<category><![CDATA[świr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Ekolog to świr. Każdy, niezależnie od narodowości, wyznania czy koloru skóry. Prędzej czy później taki człek wpada na pomysł ratowania świata od samozagłady. Oczywiście ilu ekologów — tyle pomysłów. Jak już taki ekolożyna coś sobie wyduma to zaczyna badania, których wynik przy pomocy przydupasów naciągnie i tak do swojej teorii. Skutki działań tychże ludzi widoczne są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ekolog to świr. Każdy, niezależnie od narodowości, wyznania czy koloru skóry. Prędzej czy później taki człek wpada na pomysł ratowania świata od samozagłady. Oczywiście ilu ekologów — tyle pomysłów. Jak już taki ekolożyna coś sobie wyduma to zaczyna badania, których wynik przy pomocy przydupasów naciągnie i tak do swojej teorii. Skutki działań tychże ludzi widoczne są wszędzie. Generalnie im taki eko-freak ma więcej przyklaskujących kolegów, tym większy zasięg jego tez. Wiejski ekolog zabroni wywożenia szamba pod las i wypalania ściernisk a małomiasteczkowy nie pozwoli deptać trawników czy wycinać drzew. Najgorzej gdy ‘ekol’ tak swoim ziomkom w móżdżkach poprzewraca, że wierzy mu duża grupa ludzi. Kiedy ktoś ma pomysł jak na takiej “ekologii” zarobić to mamy do czynienia z masakrą. </strong><br />
Sztandarowym “produktem” ekodziwadeł jest tzw. globalne ocieplenie. Średnia temperatura na powierzchni ziemi wzrosła o 0,74°C w ciągu stu lat. Zakładając, że przez połowę tego okresu mierzono ciepłotę niedokładnymi, starymi termometrami to rzeczywisty wzrost był na poziomie 0,3°C. Wymyślono sobie, że to straszne, wmówiono, że w takim tempie ocieplenia wkrótce się usmażymy, zaleje nas topniejący lodowiec i wszyscy zginiemy. Głupi lud to kupił, uwierzył tym śmiesznym wykresikom a tzw. rządzący podjęli decyzję, że trzeba pompować miliony dolców we wszystko, co może zatrzymać wzrost temperatury. Rozpoczęła się walka z fabrykami, aerozolami, samochodami i wszystkim, co produkuje CO<sub>2</sub>. Lawina pogoni za kasą (nazywana walką z globalnym ociepleniem) ruszyła i nie zatrzymał jej nawet dowód na to, że krowa rocznie produkuje więcej bardziej szkodliwego metanu niż przeciętny samochód dwutlenku węgla. Przecież nikt krowom, owcom czy kozom filtrów na dupy nie pozakłada, ani pierdzieć nie zabroni, więc lepiej próbować w inny sposób. <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Dojebać</del>Dołożyć ludziom podatków i opłat z ‘eko’ w nazwie to przecież łatwiejsze a i kasa z tego niezła…<br />
Drugi, równie idiotyczny “wynalazek” ekologów to tzw. zagrożone gatunki. Zdechnąć mogą <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">kurewsko</del> bardzo istotne bakterie na Antarktydzie, uschnąć stuletnie drzewa w Kamerunie i wyginąć kuropatwopodobne ptaszyska w Polinezji Francuskiej. Co z tego, że odkrywanych jest codziennie po kilka nowych gatunków i to odkrywanie trwać będzie jeszcze przez tysiąc lat? Lepiej robić durnowate rezerwaty, głaskać <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">jebane</del> <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">pierdolone</del> przeklęte glonopodobne roślinki niż dać głodnemu człowiekowi zjeść. Jeśli w jakimś idiotycznym parku narodowym chroniony robak zżera chroniony dąb — czyją stronę będziecie trzymać, drodzy ekomaniacy?<br />
Podobnie te wszystkie zapchlone psy i koty zamiast do schronisk powinni pakować w kontener i wywozić do Afryki na regularne uboje lub eksportować jako mrożonki. Niehumanitarne? <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Chuja</del> Gówno a nie niehumanitarne! Humanitarny znaczy ludzki a jeśli człowiek może <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">wpierdolić</del> zjeść sierściucha to niech go zeżre, skoro w tzw. lepszym świecie ludzie <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">wyjebali</del> zwierzaki jak śmieci.<br />
Nie chce mi się wymieniać kolejnych ekoabsurdów. Nie obchodzi mnie, że za sto lat moje ew. wnuki będą miały zimę cieplejszą o dwa stopnie ani to, że nigdy nie zobaczą na żywo stonki ziemniaczanej, siekieratki czy nawet kangura. Po cholerę mamy pakować swoje ciężko zarabiane pieniądze na coś, co i tak nie ma znaczenia ani dla nas ani dla pięciu kolejnych pokoleń? <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Pierdolnijcie</del> Uderzcie się w głowę, drodzy ekolodzy! Zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym niż wmawianie ludziom bzdur z palca wyssanych i rozdmuchiwania ich do rangi globalnej katastrofy.</p>
<p>(Z bólem, bo z bólem, ale wykreśliłem brzydkie słowa. Przepraszam, kurwa, że ich używam, ale się czasami denerwuję)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacko i kult trupów</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 10:54:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[fenomen]]></category>
		<category><![CDATA[jacko]]></category>
		<category><![CDATA[jackson]]></category>
		<category><![CDATA[paranoja]]></category>
		<category><![CDATA[pokemon]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[trup]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[“Majkel is dead, oł maj gaaad!!” to bezsprzecznie wiadomość dnia. Wiadomość podobno szokująca, która na wszystkich fanów spadła jak grom z jasnego nieba a na ludzi jak baba z wozu. Jak ktoś znany kopie w kalendarz to zapala się jakieś dziwne światełko człowiekom bezmyślnym (celowo nie nazywam ich ludźmi). Jak pan papież wziął i umarł to był płacz i zgrzytanie zębów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>“Majkel is dead, oł maj gaaad!!”</em> to bezsprzecznie wiadomość dnia. Wiadomość podobno szokująca, która na wszystkich fanów spadła jak grom z jasnego nieba a na ludzi jak baba z wozu. </strong></p>
<p>Jak ktoś znany kopie w kalendarz to zapala się jakieś dziwne światełko człowiekom bezmyślnym (celowo nie nazywam ich ludźmi). Jak pan papież wziął i umarł to był płacz i zgrzytanie zębów. Że koniec świata, że taki był wspaniały itd. Majkel to taki muzyczny papież, więc historia się powtarza. Jest okazja do ustawienia sobie “świeczki” w opisie, zmiany obrazka na naszej-klasie, dołączania do fanclubów na facebooku i słuchania MJ, wspominania jaki był “fspaniały” itd. Do “starego” Majkela nic nie mam, ale człowiek ów powinien siedzieć w psychiatryku od dziesięciu lat. Żyłby sobie jako roślinka długo i szczęśliwie. Z artystycznego punktu widzenia człowiek ów był bladym cieniem samego siebie sprzed lat. Lament, a właściwie współczucie, powinni fani rozpocząć dawno temu gdyby mieli chociaż trochę bardziej rozwinięte mózgi. Rozumiem, że dzieciaki mogą kochać pokemony, ale dorośli, którzy na muzyce Jacko się wychowali mają często trzydziestkę na karku i w dalszym ciągu brak u nich odrobiny krytyki.<br />
Jackson zmarł i dopiero teraz “fani” go dostrzegli. Właściwie w jego przypadku był to jedyny sposób na zwrócenie uwagi, bo pewnie przez najbliższe lata jedynymi wieściami z życia “króla” byłyby informacje o zasłabnięciu, długach, pedofilii i odpadających członkach.<br />
Kto teraz musi umrzeć żeby poruszyć całym światem? Nie ma takiej osoby! Madonna trzyma się dobrze, Pele i Maradona też jeszcze pociągną, zgon królowej brytyjskiej nikogo nie ruszy poza Brytyjczykami. Na szczęście w kraju nad Wisłą żałoby narodowe i pośmiertne “opłakiwanie” jest bardziej modne niż gdziekolwiek indziej, więc na kolejny lament narodowy niedługo trzeba będzie czekać. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak stworzyć własną religię</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 18:42:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[cudowny medalik]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[interes]]></category>
		<category><![CDATA[naciąganie]]></category>
		<category><![CDATA[nasza-klasa]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Założenie nowej religii jest równie proste jak założenie własnej firmy. Podobny jest również cel — maksymalizacja zysków. Branża wiary jest dosyć mocno zmonopolizowana, więc na pewno łatwo nie będzie. 1. Obiekt wiary Cały “myk” w każdej z religii polega na tym, że człowiekowi ma się coś wydawać. Najlepiej jeśli to “coś” jest trudne do wyjaśnienia i nie do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Założenie nowej religii jest równie proste jak założenie własnej firmy. Podobny jest również cel — maksymalizacja zysków. Branża wiary jest dosyć mocno zmonopolizowana, więc na pewno łatwo nie będzie. </strong></p>
<p>1. Obiekt wiary<br />
Cały “myk” w każdej z religii polega na tym, że człowiekowi ma się coś wydawać. Najlepiej jeśli to “coś” jest trudne do wyjaśnienia i nie do końca absurdalne — na pewno będzie dobrym trzonem naszej “wiary”. Oczywiście nie może to być wibrator czy żelazko, ale np. stary słoik z kompotem albo (przynajmniej) przedwojenna lampa naftowa będą już dobre. Nowoczesne przedmioty się po prostu nie nadają a dobrze dodać do naszej “rzeczy” przymiotnik “prastary”, “starożytny” czy “tajemniczy”. Równie dobre będzie dodanie jakiegoś imienia albo nazwiska, najlepiej takiego, żeby <a href="http://google.pl" target='_blank'>google</a> nie zwracało żadnego wyniku:) Jeśli chcemy się podpiąć “delikatnie” pod inną wiarę, możemy użyć słów “święty”, “cudowny” itp. </p>
<p>2. Zasady<br />
Początki religii dobrze osadzić w przeszłości — w razie czego będzie można dodawać dowolnie dodatkowe “ficzery”, nazywając je np. nieznanymi księgami odnalezionymi podczas wykopalisk. Wszystko musi się trzymać kupy, ale nie może być zbyt oczywiste ani prawdziwe. Lepiej dać sobie spokój ze wskrzeszaniem, zmartwychwstaniem, krzyżami itp. To się już ludziom przejadło, no chyba że naszym targetem są emeryci. Tyle, że w emerytów nie warto inwestować — mają mało kasy i szybko poumierają.</p>
<p>3. Reklama<br /> U Chińczyków zlecamy wykonanie miliona tandetnych wisiorków, pierścionków czy czegokolwiek, co będzie małe i tanie. Dalej robimy tak jak goście od cudownego medalika — obrazki, blankiety z numerem konta (ważne!!), historyjka, jakaś w miarę dobra strona www, adwords i jazda. Zakładamy też konto na naszej-klasie i zapraszamy do znajomych “jak leci”. Wszystkie inne grononety, fejsbuki czy majspejsy jak najbardziej dozwolone. </p>
<p>4. Rozwój<br />
Na dofinansowanie z UE liczyć raczej nie możemy:) Państwo polskie na szczęście nam pomoże — podatki będą na preferencyjnych warunkach. Jeśli będziemy “grzeczni” to nie znajdzie się nawet żaden “życzliwy” i będziemy mogli brać “po cichu” całą kasę dla siebie. Można się później szarpnąć na jakieś plakaty, ulotki, książeczki. Lepiej nie nachodzić ludzi w domach — Jehowych mało kto lubi.<br />
Jak już uzbieramy trochę kaski to warto podkupić jakiegoś celebrytę. Nieco zapomniane (i głodne gorsza) gwiazdy będą idealne — Villas, Laskowik, Czerwone Gitary itp. Jeśli zrobią trochę szumu i napiszą o nich szmatławce — sukces zapewniony.</p>
<p>5. Dlaczego sam tego nie zrobię<br />
Bo brak mi wyrachowania, jestem za mało bezczelny, zbyt uczciwy i ludźmi pomiatać nie lubię.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cała Polska czyta…</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/cala-polska-czyta/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/cala-polska-czyta/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 18:01:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nawyk]]></category>
		<category><![CDATA[statystyka]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[trend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[Czyta się głównie książki. Można też czytać z dłoni, ruchu warg, w ostateczności — przysłowiowo jedynie — czyta się w myślach. Media co roku, w oparciu o rozmaite statystyki, trąbią, że Polacy nie czytają książek. Robią to w ten sposób, aby w nieczytających wzbudzić poczucie winy i wstydu. Tymczasem związek ilości przeczytanych książek z zasobem słów, poprawnością wypowiedzi czy szeroko pojętą bezbłędną pisownią po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/06/book.jpg" alt="czytelnik" title="czytelnik" width="350" height="250" class="alignright size-full wp-image-311" /><strong>Czyta się głównie książki. Można też czytać z dłoni, ruchu warg, w ostateczności — przysłowiowo jedynie — czyta się w myślach. Media co roku, w oparciu o rozmaite statystyki, trąbią, że Polacy nie czytają książek. Robią to w ten sposób, aby w nieczytających wzbudzić poczucie winy i wstydu. Tymczasem związek ilości przeczytanych książek z zasobem słów, poprawnością wypowiedzi czy szeroko pojętą bezbłędną pisownią po prostu nie istnieje.</strong></p>
<p>Nie przeczytałem w zeszłym roku żadnej książki. Nawet nie próbowałem. W poprzednich latach było podobnie. Bodajże w 2006 przeczytałem jedną <a href="http://czytelnia.onet.pl/0,12449,0,1,nowosci.html">pozycję</a> tylko dlatego, że książeczkę ową dostałem a i tytuł chwytliwy był. W całym życiu “wymęczyłem” może z pięć papierowych “dzieł”. Wymęczyłem, bo czytanie nie sprawia mi absolutnie żadnej przyjemności, podobnie zresztą jak oglądanie telewizji. Lektury szkolne olewałem jak tylko się dało, w książkach nigdy nie siedziałem i nie zamierzam. W żaden sposób nie czuję się gorszy od tych, którzy czytają –naście pozycji miesięcznie. Nie mam zamiaru dać się zwariować. Jeśli w mediach *każą* czytać dzieciom/babci/kotu to połowa społeczeństwa to zrobi, podobnie jak trzy czwarte ludzi biega do kościoła co niedzielę ani przez chwilę nie zastanawiając się po co. Czytam “Angorę”, bo lubię. Czytam kilka blogów, setki maili i innych tekstowych “przekazów”. Książki mogłyby dla mnie nie istnieć a te z bibliotek z powodzeniem można by przerobić na papier toeletowy. Do końca życia będę zaniżał statystyki. I niech mi ktoś udowodni, że moje życie jest uboższe o cokolwiek.</p>
<p>[pisane w pośpiechu, proszę nie czepiać się literówek czy innych błędów]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/cala-polska-czyta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

