<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie.</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 May 2010 17:56:24 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Przepis na prezydenta</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/05/przepis-na-prezydenta/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/05/przepis-na-prezydenta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 17:56:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[słowo na niedzielę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[“Wybory w Polsce obecnie przeprowadza się dla wyboru Prezydenta RP (wybory prezydenckie), (…). Za organizację i przebieg wyborów odpowiada w Polsce Państwowa Komisja Wyborcza wraz z jej organem wykonawczym – Krajowym Biurem Wyborczym.”
(za Wikipedią). Tak jest w teorii. Demokratycznie. Tymczasem wybory w praktyce wyglądają zupełnie inaczej.
Grupka dziennikarzy z telewizji X wybiera swojego (dosłownie!) kandydata, telewizja Y — swojego. Aby show nie skończył [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>“Wybory w Polsce obecnie przeprowadza się dla wyboru Prezydenta RP (wybory prezydenckie), (…). Za organizację i przebieg wyborów odpowiada w Polsce Państwowa Komisja Wyborcza wraz z jej organem wykonawczym – Krajowym Biurem Wyborczym.”</p></blockquote>
<p>(za <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_w_Polsce">Wikipedią</a>). Tak jest w teorii. Demokratycznie. Tymczasem wybory w praktyce wyglądają zupełnie inaczej.</p>
<p>Grupka dziennikarzy z telewizji X wybiera swojego (dosłownie!) kandydata, telewizja Y — swojego. Aby show nie skończył się nokautem w pierwszej rundzie — kandydatów musi być dwóch. Nikomu* nie zależy przecież na tym, żeby ten cyrk nazywany wyborami zakończył się zbyt szybko — można nieźle przyrobić na reklamach (zwanych nie wiedzieć dlaczego spotami), więc tylko idiota nie przeciągałby tego przedstawienia jak najdłużej. Telewizje mają zaprzyjaźnione mniejsze stacyjki radiowe i telewizyjne, które z pokorą “łykają” narzucone z góry wyniki sondaży, spekulacji i wróżenia z gwiazd. Przez wszystkie przypadki odmienia się dwa nazwiska, reszta ma robić za tło — wyborcy ma się wydawać, że wszystko jest po demokratycznemu. Oczywiście każdemu zapali się w końcu światełko, że tak naprawdę warto głosować na jednego z dwóch, bo reszta “i tak nie ma szans”.<br />
Roześmiany Bronek i “po trupach do celu” Jarek mogliby palcem nie kiwnąć — media ich wybrały i tyle. Reszta natomiast, choćby miała najlepsze kiełbasy wyborcze, nie będzie miała szansy aby wyborcy tę kiełbasę przynajmniej powąchali.<br />
Jeśli przed drugą turą media nie dogadają się ws. wspólnego kandydata — będzie chaotyczna walka na noże, publiczne pranie brudów i teczek, podpieranie się Smoleńskiem — jednym słowem rywalizacja na poziomie dwóch blokersów. Ludzie się zmęczą, do urn pójdą nieliczni, a wygra ten, który mniej razy da się sprowokować, czyli Bronek. </p>
<p>Aby wybory były uczciwe i naprawdę demokratyczne wystarczą dwa posunięcia:</p>
<ul>
<li>Wyłączyć możliwość kupowania czasu antenowego, spotów, bilbordów i innych form reklamy kandydatów skutecznie — wyrówna się szanse bardzo bogatych i bogatych (gołodupiec prezydentem nie zostanie, nie oszukujmy się)
<li>Zakazać publikowania wyników sondaży — uniknie się sugerowania ludziom któregokolwiek ze startujących.
</ul>
<p>Po jaką cholerę ta cała szopka? TVN potrafi zorganizować ‘You can dance’, jakaś inna stacja (Polsat?) ‘Idola’, TVP też ma (miała?) chociażby ‘Jednego z dziesięciu’ — czy tak trudno dać równe szanse wszystkim kandydatom? Nie chodzi o to żeby Napieralski tańczył rumbę z Senyszyn czy aby Olechowski śpiewał Franka Sinatrę. Ale niech pokażą, że mają pomysł i że się nadają! Nawet niech będzie jakieś jury (poprzez analogię do wspomnianych programów), niech sobie siądzie Olejnik obok Pudziana, Kononowicza i Rubika! Niech robią show, naciskają przyciski, podnoszą tabliczki czy łapią się za głowy. Ludziom się spodoba i *sami* po kilku przedstawieniach wybiorą *swojego* faworyta!<br />
Założę się, że po takich konfrontacjach Komorowski mógłby zostać najwyżej wójtem w Wilkowyjach a Kaczyński kustoszem. Na Wawelu.  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/05/przepis-na-prezydenta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>…zróbmy więc żałobę jakiej nie przeżył nikt…</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 22:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofa]]></category>
		<category><![CDATA[katyń]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Putin]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[wawel]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Każda nacja ma swoje tragedie. Jednym trafiają się małe nieszczęścia, inni regularnie cały świat się wali. Trudno doszukiwać się w tym wszystkim sprawiedliwości bożej czy jakiejkolwiek innej nadprzyrodzonej — ot niezbyt udane zbiegi okoliczności, skumulowany przypadek, głupota ludzka. Wzięło i dopadło to było ludzi, którzy martyrologię dziedziczą od dziesiątek pokoleń i ślepo się w niej taplają, jak tylko pojawi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każda nacja ma swoje tragedie. Jednym trafiają się małe nieszczęścia, inni regularnie cały świat się wali. Trudno doszukiwać się w tym wszystkim sprawiedliwości bożej czy jakiejkolwiek innej nadprzyrodzonej — ot niezbyt udane zbiegi okoliczności, skumulowany przypadek, głupota ludzka. Wzięło i dopadło to było ludzi, którzy martyrologię dziedziczą od dziesiątek pokoleń i ślepo się w niej taplają, jak tylko pojawi się jakiś pretekst.<br />
Nieżyjący prezydent uwielbiał żałoby. Autobus w przepaści, wypadek na budowie czy pożar w hotelu wystarczyły aby opuścić flagę do połowy masztu. Nie było to bezcelowe — Leszek głupi nie był, dobrze wiedział o zamiłowaniu do cierpiennictwa wśród narodu, który go wybrał. Nie zarzucam mu braku tzw. serca czy tego, że kierował się wyrachowaniem i interesem własnym wyłącznie. Świetnie przygotował grunt pod żałobę — o ironio — po sobie samym.<br />
Polska jest krajem rzekomo katolickim. Szacunek dla zmarłych należy się każdemu, niezależnie czy jest prezydentem, który nieszczęśliwie nie wylądował czy bezdomnym, który zamarzł na ławce w parku. Trudno się z tym nie zgodzić. Trudno nie zgodzić się również tym, że osoba publiczna ma więcej “znajomych” i więcej ludzi w jakiś sposób się z nią identyfikuje. Nie oczekuję, że fakt tragicznej śmierci urzędującego będzie bez echa. Kto chce niech sobie pali świeczki, modli się, płacze. Każdy ma prawo do przeżywania tegoż wydarzenia “po swojemu”, każdy ma własne sumienie przecież.<br />
Od sobotniego poranka minęło osiemdziesiąt godzin. Statystycznie każdy miał co najmniej osiem na przemyślenia, żałobę, wspomnienia etc. I wystarczy każdemu, ze sporym zapasem nawet. Przeznaczenie większej ilości czasu sprawia, że ludziom zaczyna odbijać. Zaczyna się ślepy wyścig, kto lepiej, kto bardziej, kto szybciej, kto głośniej. Msze, kazania, zniczo-palenie — okej. Kondukty żałobny numer jeden, numer dwa (ciekawe ile ich jeszcze będzie?), nocne czuwania przy księgach kondolencyjnych. W telewizji nic, w radiu — nic, Internet czarno-biały. Nosz kurwa! Chcemy więcej! Pochowajmy Kaczyńskich na Wawelu! Albo nie — serce na Wawelu, głowa w Smoleńsku, reszta na Powązkach, lewą dłoń wstawmy w gablotę, prawą Putinowi, niech ma w podzięce. Wydajmy dwadzieścia milionów na pokazówkę, bo kto bogatemu (?) zabroni żałoby?! Co by tu jeszcze.. Aaaaa! Stadion Narodowy! Niech będzie Kaczyńskiego. Później beatyfikacja, pomniki w brązie?<br />
Żałoba ma trwać tydzień. Bite siedem dni. Na półmetku mam wrażenie, że mózgi w Polsce zostały wyłączone. Jakby nie mieli większych zmartwień, nie mieli czym się zająć czy chcieli najzwyczajniej zabłysnąć. Jestem w stanie zrozumieć wywieszanie flag w instytucjach publicznych, ale świeczki w oknach z fotkami prezia to już żenada. Nikt nawet nie pomyśli aby chociaż na moment zatrzymać tę szopkę, bo zabrnęła za daleko. Cała para idzie w gwizdek, który rozdmuchuje i rozdrapuje, za chwilę to wszystko zmieni się w przepełnione agresją szukanie i piętnowanie winnych. A wcale nie zdziwię się jeśli za miesiąc okaże się, że cała katastrofa była niczym innym jak ludobójstwem z inicjatywy naszego opłakiwanego przywódcy, który będzie już wtedy miał wszystkie możliwe ordery i wyróżnienia. Nie do końca w to wierzę żeby taka “prawda” światło dziennie ujrzała, bo wtedy historycy musieliby włożyć tego człowieka gdzieś między Hitlera a Jaruzelskiego…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przepis</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/12/przepis/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/12/przepis/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 20:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[dialogi]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[dialog]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[luca]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[telefon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=370</guid>
		<description><![CDATA[Coraz częściej zmuszonym rozważać założenie osobnego bloga, czegoś na wzór tego.
Dlaczegóż? Poniewóż szkoda żeby kwiatki niektóre przeminęły z wiatrem, o.
[telefonicznie]

D: jesteś w domu? zostawiłam przepis w kuchni..
Ja: nie, będę później
D: jak będziesz to przepisz mi na gg co potrzeba w tym przepisie
Ja: yyyy..
[zaczynam wierzyć, że śnię…]
Ja: skąd miałaś ten przepis? [ironicznie do bólu]
D: z intern… kurwa! cześć!
[sygnał rozłączenia]

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz częściej zmuszonym rozważać założenie osobnego bloga, czegoś na wzór <a href="http://nietylkoojednym.wordpress.com">tego</a>.<br />
Dlaczegóż? Poniewóż szkoda żeby kwiatki niektóre przeminęły z wiatrem, o.</p>
<p><em>[telefonicznie]</em></p>
<blockquote><p>
D: jesteś w domu? zostawiłam przepis w kuchni..<br />
Ja: nie, będę później<br />
D: jak będziesz to przepisz mi na gg co potrzeba w tym przepisie<br />
Ja: yyyy..<br />
<em>[zaczynam wierzyć, że śnię…]</em><br />
Ja: skąd miałaś ten przepis? <em>[ironicznie do bólu]</em><br />
D: z intern… kurwa! cześć!<br />
<em>[sygnał rozłączenia]</em>
</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/12/przepis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krokodyle łzy śledzia</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 22:13:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[wykopki]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blogspot]]></category>
		<category><![CDATA[inteligo]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[pko]]></category>
		<category><![CDATA[śledziu]]></category>
		<category><![CDATA[wykop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na bloga trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na digarcie, ma tam cztery DD, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na <a href="http://mrherring.blogspot.com">bloga</a> trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a>, ma tam cztery <acronym name="Digart Dnia">DD</acronym>, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił od gier video, bo postanowił <a href="http://mrherring.blogspot.com/2009/11/niewiarygodne-skurwysynstwo.html">napisać</a> jak to zły bank “wyruchał go jego własnymi jajami”, jak to zwykł mawiać Andrzej Gie. Oczywiście odwrócił kota ogonem, zrobił z siebie ofiarę spisku a sytuację określił skurwysyństwem. Rzucił toto chłopaczyna na wykop, zakładając że głupi lud to kupi i stanie się wkrótce dla PKO tym, kim jest Kominek dla Dr. Oetkera. Oczywiście nie pomylił się — lwią część użytkowników wykopu stanowią niedouczone małolaty, które gotowe są uwierzyć w każdą brednię, jeśli tylko odpowiednio ubierze się ją w słowa.<br />
Zadałem sobie trudu — “przetłumaczyłem” tenże wpis na wersję dla idiotów. Zapewne mało kto to przeczyta, bo nie będę latał z linkiem po wykopie. Poniższy tekst jest — niestety — odzwierciedleniem poziomu statystycznego polskiego “ynternałty”.</p>
<blockquote><p>“Kiedy moja dupa skończyła budę i napisała maturę, założyła sobie konto. Takie prawdziwe, na prawdziwe pieniądze, w prawdziwym banku. Psiapsiółki mówiły, że takie konto jest zajefajne, więc co miała nie założyć, szczególnie jeśli w zestawie była dodatkowa kasiora na przepierdolenie, którą nazywali — nie wiedzieć czemu — kredytem. Zanim spierdoliliśmy do Dojczlandu, zrobiła se dostęp onlajn, coby mogła podniecać się złotówkami w każdej chwili ze swojego laptopika. Konto było bardziej zajebiste od mojego, bo potrafiło SAMO (!) przeliczać PeeLeNy na ojrasy. Stwierdziłem, że to super sprawa i przelałem całą kasiorę na konto Aśki. Konta w zagranicznym banku zakładać nie będę przecież, bo nie ogarniam tych przeliczników i takich tam. W Halloween moja dziunia skończyła 26 lat i wtedy ten pierdolony bank ukradł caaałe pieniądze! Zablokowali, tłumacząc się, że umowa się skończyła i do czasu podpisania jakiegoś dodatku nie odblokują. Chuj mnie jasny strzelił! To ja mam zapierdalać do Polski?! Ja przecież jestem Śledziu, bank sam do mnie powinien przyjść, na kolanach! Całą kartę sobie wydzwoniłem przez to czekanie na telefonie, nie będę przecież do kiosku zapierdalał po niemieckiego prepaida, bo jestem Śledziu a nie jakiś tam emigrant.<br />
Te złamane kutasy nawet mi nie powiedziały, że Aśka będzie miała w tym roku urodziny! Zamiast wysłać kwiaty i kilka stówek to oni coś o umowie pierdolą, której Aśka nie czytała, bo przecież kazali podpisywać a nie czytać. A ja w ogóle w dupie to mam, bo jestem śledziu i nie czytam głupot — ja rysuję komiksy i chuj.<br />
Jesteśmy w czarnej dupie. Nie ma na żarcie, nie ma za co zapłacić na kwadrat i pewnie niedługo to mi nawet internet i prąd odłączą! Pierdolę — jak wrócę do Polski to założę sobie konto gdzie indziej, na pewno będzie lepsze! I laska też zlikwiduje! I oboje będziemy opluwać PKO za umowy, bo są chujowe i.. chuj.<br /> A teraz, ziomy, dawać to na wykop, kurwa! Bo mnie wychujali i niech świat o tym wie jakim jestem frajerem.”</p></blockquote>
<p>PS. Nie znam śledzia. Może być posłem, osłem czy innym celebrytą. Dla mnie jest idiotą, który najpierw strzela sobie w stopę a później się dziwi, że boli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotki z telefonu — the best of</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 21:45:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[z fotkami]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[Co jakiś czas warto przejrzeć “znaleziska” uwiecznione telefonem w różnych miejscach:)
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jakiś czas warto przejrzeć “znaleziska” uwiecznione telefonem w różnych miejscach:)<br />

<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/biedronka/' title='biedronka'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/biedronka-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="biedronka" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/hipnoza/' title='hipnoza'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/hipnoza-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="hipnoza" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/kulinarne/' title='kulinarne'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/kulinarne-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="kulinarne" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/nie_dziel_sie/' title='nie_dziel_sie'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/nie_dziel_sie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="nie_dziel_sie" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/nieczynne/' title='nieczynne'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/nieczynne-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="nieczynne" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/oszczednosc_tesco/' title='oszczednosc_tesco'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/oszczednosc_tesco-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="oszczednosc_tesco" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/patelnie_legendy/' title='patelnie_legendy'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/patelnie_legendy-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="patelnie_legendy" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/policja_parkuje/' title='policja_parkuje'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/policja_parkuje-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="policja_parkuje" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/promocja/' title='promocja'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/promocja-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="promocja" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/rematy/' title='rematy'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/rematy-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="rematy" /></a>
<a href='http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/zakaz_parkowania/' title='zakaz_parkowania'><img width="150" height="150" src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/10/zakaz_parkowania-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="zakaz_parkowania" /></a>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/10/fotki-z-telefonu-the-best-of/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotoblog i kryzys</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Sep 2009 08:20:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[organizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotoblog]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=344</guid>
		<description><![CDATA[Posucha wakacyjna trwa w najlepsze. 37 (słownie: trzydzieści siedem) rozpoczętych wpisów i każdy trudno dokończyć. [usprawiedliwiłem się]
Lans na digarcie zakończyłem, przenosząc swą snobistyczną “tfurczość” fotograficzną na nowego fotobloga.
Liczę, że prawdziwi fani prawdziwe fanki pomogą mi przetrwać blogowy kryzys. Niniejszym otwieram się na propozycje  
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Posucha wakacyjna trwa w najlepsze. 37 (słownie: trzydzieści siedem) rozpoczętych wpisów i każdy trudno dokończyć. [usprawiedliwiłem się]<br />
Lans na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a> zakończyłem, przenosząc swą snobistyczną “tfurczość” fotograficzną na <a href="http://foto.marcinwozniak.pl">nowego fotobloga</a>.<br />
Liczę, że <del datetime="2009-09-19T08:11:28+00:00">prawdziwi fani</del> prawdziwe fanki pomogą mi przetrwać blogowy kryzys. Niniejszym otwieram się na propozycje <img src='http://blog.marcinwozniak.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gomez.pl, Ty PIZDO!</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 14:02:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[gomez]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[oetker]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[spam]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Chciałem dziś napisać coś innego, ale zmieniłem zdanie przez mailing z pojebanego sklepu gomez.pl. Durnowatych reklam sklepu ze szmatami i butami nigdy sobie nie życzyłem a te chuje mnie spamują, bo kupiłem coś u nich kiedyś przez allegro.
Swoim zwyczajem polazłem pewnego pięknego dnia (dobre dwa lata temu) do jakiegoś zwykłego, murowanego sklepu z koszulami bez zamiaru kupienia czegokolwiek. Nie pamiętam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałem dziś napisać coś innego, ale zmieniłem zdanie przez mailing z pojebanego sklepu <a href="http://gomez.pl">gomez.pl</a>. Durnowatych reklam sklepu ze szmatami i butami nigdy sobie nie życzyłem a te chuje mnie spamują, bo kupiłem coś u nich kiedyś przez <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a>.<br />
Swoim zwyczajem polazłem pewnego pięknego dnia (dobre dwa lata temu) do jakiegoś zwykłego, murowanego sklepu z koszulami bez zamiaru kupienia czegokolwiek. Nie pamiętam z kim byłem, ale owa niewiasta przekonywała mnie do zakupu czegośtam. Oczywiście nie kupiłem, bo wydawało mi się za drogo (rzekomo skąpy jestem;p). Kiedy zupełnie przypadkiem znalazłem dokładnie to samo na <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a> tańsze o 30% — kupiłem. Zapłaciłem, przyszło, ładnie pięknie. Koszulę mam do dziś i nie mam do niej zastrzeżeń poza jednym — beznadziejnie się prasuje. Wystawiłem pozytywnego komcia na <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a> i uznałem, że sprawa zakończona, zamknięta, over. Wtedy zaczęło się spamowanie: co 1–2 tyg. info o nowych produktach, obniżce przed– lub posezonowej, chuje-muje, dzikie węże. Po dziesiątym chyba mailu odpisałem grzecznie żeby skasowali mój adres z listy, bo nie interesują mnie ich promocje. W odpowiedzi przyszedł… kolejny mailing za kilka dni. Takich próśb, gróźb i innych napisałem chyba z pięć. Ostatnio (za karę?) każda niechciana reklama zaczęła przychodzić w dwóch identycznych kopiach. Oczywiście na swojej stronie mają <a href="http://gomez.pl/cms,54,ochrona_prywatnosci.htm">politykę prywatności</a>, w której to szumnie piszą, że mam prawo do możliwości modyfikacji swoich danych. Oprócz tego kłamią, że informują o promocjach jeśli Klient wyrazi na to zgodę. Zgody nigdy nie wyrażałem, nie mam konta na stronie gomez.pl, więc nawet nie mogę w żaden sposób maila zmienić, wypisać się czy cokolwiek. Sklep ów ma w dupie Klientów, jest nachalny, nie reaguje na kompletnie żadne wiadomości (o ile nie są zamówieniem). </p>
<p>Najwyraźniej każdy powinien mieć swojego dr Oetkera, moim jest sklep GOMEZ z Poznania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/gomezpl-ty-pizdo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak NIE ubierać się w lecie</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/jak-nie-ubierac-sie-w-lecie/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/jak-nie-ubierac-sie-w-lecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 13:59:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[cameltoe]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[spodnie]]></category>
		<category><![CDATA[stanik]]></category>
		<category><![CDATA[strój]]></category>
		<category><![CDATA[trend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=333</guid>
		<description><![CDATA[Niezmiennie od lat kilku obserwuję ludzi obcych i mniej obcych pod kątem m.in. stroju. O ile jeszcze w miesiącach, w których temperatura nie przekracza 20°C jest “w miarę”, to prawdziwe dramaty ubraniowe rozgrywają się na ulicach i plażach kiedy zaczyna “grzać”.
Panowie
Faceci nie popełniają tylu ubraniowych wykroczeń, więc od nich zacznę. Absolutny hit to skarpetki. Sandały, klapki czy japonki (!) w połączeniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Niezmiennie od lat kilku obserwuję ludzi obcych i mniej obcych pod kątem m.in. stroju. O ile jeszcze w miesiącach, w których temperatura nie przekracza 20°C jest “w miarę”, to prawdziwe dramaty ubraniowe rozgrywają się na ulicach i plażach kiedy zaczyna “grzać”.</strong></p>
<p><strong>Panowie</strong><br />
Faceci nie popełniają tylu ubraniowych wykroczeń, więc od nich zacznę. Absolutny hit to <strong>skarpetki</strong>. Sandały, klapki czy japonki (!) w połączeniu ze skarpetami to widok żenujący. Nie skąd u niektórych samców takie zamiłowanie do ubierania tego kawałka materiału na stopy, ale jestem przekonany, że owa grupa w skarpetkach również sypia i seks uprawia. <strong>Koszule i T-shirty</strong> to kolejne pole do popisu dla panów. Jak już macie gąszcz włosów na klacie to, do cholery, niech Wam to nie wystaje spod rozpiętego kołnierzyka! Włosy na ramionach i plecach to nie powód żeby je eksponować spod koszulki bez rękawów. Jeśli macie bęben tak wielki, że koszulka go nie zakrywa to kupcie sobie większą/dłuższą, bo widok sadła wystającego spod t-shirta jest równie obleśny jak pokazywanie spoconego “rowa” znad opadających gaci.</p>
<p><strong>Panie</strong><br />
Tutaj jest taka masakra, że nie wiem od czego zacząć. <strong>Buty</strong> to chyba coś, co kobieta mimo wszystko dobierze sobie najlepiej. Nikt poza Nelly Rokitą nie ubierze skarpetek frotte do szpilek, chociaż kozaczki w lipcu też widywałem. <strong>Spodnie</strong> dobierzcie do swojego wieku i postury a jak już musicie/chcecie pokazać nogi to je przynajmniej ogolcie i symbolicznie opalcie. Jak chcecie bardzo prześwitujące, białe gacie to kupcie sobie jakieś białe majty, które nie będą pod nimi wyglądały idiotycznie i obleśnie. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cameltoe">Cameltoe</a> niekoniecznie jest seksowny a już na pewno nie wygląda dobrze na ulicy. <strong>Stringi</strong> wystające znad spodni czy spódnicy są trendy najwyżej na wiejskich dyskotekach i na pewno nikogo na to nie wyrwiecie. Nagminnie nosicie za małe <strong>staniki</strong>, cycki się wam “wylewają” górą.. Jeśli macie małe cycki to nie ściskajcie ich stanikami na siłę, bo większe wydadzą się najwyżej wam i małej ilości facetów. I, do cholery, ubierajcie się odpowiednio do swojej budowy! Absolutnie każda kobieta może ubrać się tak, żeby wyglądać dobrze, seksownie itd. A jak wciśniecie się w bluzkę o dwa rozmiary za małą albo pokażecie swoje patykowate nogi łącznie z płaskimi pośladkami to nie dziwcie się, że ludzie będą na was zwracać uwagę.. pukając się w czoło.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/jak-nie-ubierac-sie-w-lecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekodebilizm</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 20:03:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bzdura]]></category>
		<category><![CDATA[ekolog]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona]]></category>
		<category><![CDATA[ocieplenie]]></category>
		<category><![CDATA[świr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Ekolog to świr. Każdy, niezależnie od narodowości, wyznania czy koloru skóry. Prędzej czy później taki człek wpada na pomysł ratowania świata od samozagłady. Oczywiście ilu ekologów — tyle pomysłów. Jak już taki ekolożyna coś sobie wyduma to zaczyna badania, których wynik przy pomocy przydupasów naciągnie i tak do swojej teorii. Skutki działań tychże ludzi widoczne są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ekolog to świr. Każdy, niezależnie od narodowości, wyznania czy koloru skóry. Prędzej czy później taki człek wpada na pomysł ratowania świata od samozagłady. Oczywiście ilu ekologów — tyle pomysłów. Jak już taki ekolożyna coś sobie wyduma to zaczyna badania, których wynik przy pomocy przydupasów naciągnie i tak do swojej teorii. Skutki działań tychże ludzi widoczne są wszędzie. Generalnie im taki eko-freak ma więcej przyklaskujących kolegów, tym większy zasięg jego tez. Wiejski ekolog zabroni wywożenia szamba pod las i wypalania ściernisk a małomiasteczkowy nie pozwoli deptać trawników czy wycinać drzew. Najgorzej gdy ‘ekol’ tak swoim ziomkom w móżdżkach poprzewraca, że wierzy mu duża grupa ludzi. Kiedy ktoś ma pomysł jak na takiej “ekologii” zarobić to mamy do czynienia z masakrą. </strong><br />
Sztandarowym “produktem” ekodziwadeł jest tzw. globalne ocieplenie. Średnia temperatura na powierzchni ziemi wzrosła o 0,74°C w ciągu stu lat. Zakładając, że przez połowę tego okresu mierzono ciepłotę niedokładnymi, starymi termometrami to rzeczywisty wzrost był na poziomie 0,3°C. Wymyślono sobie, że to straszne, wmówiono, że w takim tempie ocieplenia wkrótce się usmażymy, zaleje nas topniejący lodowiec i wszyscy zginiemy. Głupi lud to kupił, uwierzył tym śmiesznym wykresikom a tzw. rządzący podjęli decyzję, że trzeba pompować miliony dolców we wszystko, co może zatrzymać wzrost temperatury. Rozpoczęła się walka z fabrykami, aerozolami, samochodami i wszystkim, co produkuje CO<sub>2</sub>. Lawina pogoni za kasą (nazywana walką z globalnym ociepleniem) ruszyła i nie zatrzymał jej nawet dowód na to, że krowa rocznie produkuje więcej bardziej szkodliwego metanu niż przeciętny samochód dwutlenku węgla. Przecież nikt krowom, owcom czy kozom filtrów na dupy nie pozakłada, ani pierdzieć nie zabroni, więc lepiej próbować w inny sposób. <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Dojebać</del>Dołożyć ludziom podatków i opłat z ‘eko’ w nazwie to przecież łatwiejsze a i kasa z tego niezła…<br />
Drugi, równie idiotyczny “wynalazek” ekologów to tzw. zagrożone gatunki. Zdechnąć mogą <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">kurewsko</del> bardzo istotne bakterie na Antarktydzie, uschnąć stuletnie drzewa w Kamerunie i wyginąć kuropatwopodobne ptaszyska w Polinezji Francuskiej. Co z tego, że odkrywanych jest codziennie po kilka nowych gatunków i to odkrywanie trwać będzie jeszcze przez tysiąc lat? Lepiej robić durnowate rezerwaty, głaskać <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">jebane</del> <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">pierdolone</del> przeklęte glonopodobne roślinki niż dać głodnemu człowiekowi zjeść. Jeśli w jakimś idiotycznym parku narodowym chroniony robak zżera chroniony dąb — czyją stronę będziecie trzymać, drodzy ekomaniacy?<br />
Podobnie te wszystkie zapchlone psy i koty zamiast do schronisk powinni pakować w kontener i wywozić do Afryki na regularne uboje lub eksportować jako mrożonki. Niehumanitarne? <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Chuja</del> Gówno a nie niehumanitarne! Humanitarny znaczy ludzki a jeśli człowiek może <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">wpierdolić</del> zjeść sierściucha to niech go zeżre, skoro w tzw. lepszym świecie ludzie <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">wyjebali</del> zwierzaki jak śmieci.<br />
Nie chce mi się wymieniać kolejnych ekoabsurdów. Nie obchodzi mnie, że za sto lat moje ew. wnuki będą miały zimę cieplejszą o dwa stopnie ani to, że nigdy nie zobaczą na żywo stonki ziemniaczanej, siekieratki czy nawet kangura. Po cholerę mamy pakować swoje ciężko zarabiane pieniądze na coś, co i tak nie ma znaczenia ani dla nas ani dla pięciu kolejnych pokoleń? <del datetime="2009-07-14T18:33:41+00:00">Pierdolnijcie</del> Uderzcie się w głowę, drodzy ekolodzy! Zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym niż wmawianie ludziom bzdur z palca wyssanych i rozdmuchiwania ich do rangi globalnej katastrofy.</p>
<p>(Z bólem, bo z bólem, ale wykreśliłem brzydkie słowa. Przepraszam, kurwa, że ich używam, ale się czasami denerwuję)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/07/ekodebilizm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacko i kult trupów</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 10:54:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[fenomen]]></category>
		<category><![CDATA[jacko]]></category>
		<category><![CDATA[jackson]]></category>
		<category><![CDATA[paranoja]]></category>
		<category><![CDATA[pokemon]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[trup]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[“Majkel is dead, oł maj gaaad!!” to bezsprzecznie wiadomość dnia. Wiadomość podobno szokująca, która na wszystkich fanów spadła jak grom z jasnego nieba a na ludzi jak baba z wozu. 
Jak ktoś znany kopie w kalendarz to zapala się jakieś dziwne światełko człowiekom bezmyślnym (celowo nie nazywam ich ludźmi). Jak pan papież wziął i umarł to był płacz i zgrzytanie zębów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>“Majkel is dead, oł maj gaaad!!”</em> to bezsprzecznie wiadomość dnia. Wiadomość podobno szokująca, która na wszystkich fanów spadła jak grom z jasnego nieba a na ludzi jak baba z wozu. </strong></p>
<p>Jak ktoś znany kopie w kalendarz to zapala się jakieś dziwne światełko człowiekom bezmyślnym (celowo nie nazywam ich ludźmi). Jak pan papież wziął i umarł to był płacz i zgrzytanie zębów. Że koniec świata, że taki był wspaniały itd. Majkel to taki muzyczny papież, więc historia się powtarza. Jest okazja do ustawienia sobie “świeczki” w opisie, zmiany obrazka na naszej-klasie, dołączania do fanclubów na facebooku i słuchania MJ, wspominania jaki był “fspaniały” itd. Do “starego” Majkela nic nie mam, ale człowiek ów powinien siedzieć w psychiatryku od dziesięciu lat. Żyłby sobie jako roślinka długo i szczęśliwie. Z artystycznego punktu widzenia człowiek ów był bladym cieniem samego siebie sprzed lat. Lament, a właściwie współczucie, powinni fani rozpocząć dawno temu gdyby mieli chociaż trochę bardziej rozwinięte mózgi. Rozumiem, że dzieciaki mogą kochać pokemony, ale dorośli, którzy na muzyce Jacko się wychowali mają często trzydziestkę na karku i w dalszym ciągu brak u nich odrobiny krytyki.<br />
Jackson zmarł i dopiero teraz “fani” go dostrzegli. Właściwie w jego przypadku był to jedyny sposób na zwrócenie uwagi, bo pewnie przez najbliższe lata jedynymi wieściami z życia “króla” byłyby informacje o zasłabnięciu, długach, pedofilii i odpadających członkach.<br />
Kto teraz musi umrzeć żeby poruszyć całym światem? Nie ma takiej osoby! Madonna trzyma się dobrze, Pele i Maradona też jeszcze pociągną, zgon królowej brytyjskiej nikogo nie ruszy poza Brytyjczykami. Na szczęście w kraju nad Wisłą żałoby narodowe i pośmiertne “opłakiwanie” jest bardziej modne niż gdziekolwiek indziej, więc na kolejny lament narodowy niedługo trzeba będzie czekać. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jacko-i-kult-trupow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
