<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="0.92">
<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie.</title>
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	<!-- generator="WordPress/3.0.4" -->

	<item>
		<title>Pseudodemokracja po polsku</title>
		<description><![CDATA[Na najbliższe wybory się nie wybieram i odradzam każdemu udział w tym pseudodemokratycznym show za nasze pieniądze. 1. Listy Listy ustala się odgórnie. Lokalny hochsztapler wrzuca siebie na pierwsze miejsce, na kolejne tych, których lubi wg własnego widzi-mi-się. Lista leci do Warszawki, tam partyjny uberhochsztapler zatwierdza listę lub robi roszady wg — a jakże — widzi-mi-się. Jeśli uzna, [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/pseudodemokracja-po-polsku/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Sprzedaję, wyrzucam, oddaję</title>
		<description><![CDATA[Od tygodnia, codziennie, pozbywam się rzeczy, które teoretycznie mi nie przeszkadzają. Tylko teoretycznie, bo nad dziesiątkami nachomikowanych sprzętów, akcesoriów i innych cudeniek tak naprawdę nie panuje się. To one zaczynają panować nad właścicielem. Przestają być zauważalne i zaczyna im się wydawać, że są nie do ruszenia. Takiego wała! Monitory, telewizory, ubrania, części komputerów, książki, meble a nawet samochód. [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/09/sprzedaje-wyrzucam-oddaje/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Geocaching — when geeks go outside</title>
		<description><![CDATA[W lipcu roku pańskiego zeszłego natknąłem się na *to*. Genialne w swej prostocie, wciąga, wkręca, uzależnia. Wymusza jakąś aktywność fizyczną, wygania z domu, daje powody do szwędania się. Myślisz, że nic nie jest w stanie oderwać Cię od monitora? Też tak myślałem. Definicji nie będę wklejał, bo jak pięknie by tego nie opisać, cała zabawa polega na wykorzystywaniu [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/03/geocaching-when-geeks-go-outside/</link>
			</item>
	<item>
		<title>…bo czasami trzeba spróbować czegoś nowego</title>
		<description><![CDATA[Odkąd pamiętam, jazda na nartach była dla mnie co najmniej nieciekawa — co niby przyjemnego może być w założeniu na nogi dwóch desek i rzucenie się w dół mniej lub bardziej ośnieżonego pagórka? Całość imprezy często w tłoku, daleko od domu, mróz, wieje i jeszcze trzeba za to całkiem niemało płacić. Mimo wszystko, obiecałem sobie, że spróbuję przed trzydziestką pókim [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/02/bo-czasami-trzeba-sprobowac-czegos-nowego/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Domokrążcy w czarnych sukienkach</title>
		<description><![CDATA[Nie znoszę jak mnie ktoś nachodzi. Nieważne kto — ojciec, babcia, sąsiadka czy świadkowie jehowy (z małej litery, bo “chorzy psychicznie” też nie piszemy z wielkiej). Bardziej od nachodzenia nienawidzę tylko jednego — prób wpraszania się. Pewna zorganizowana grupa przestępcza organizuje co roku ogólnopolską akcję nachodzenia, wpraszania się, szpiegowania i wyłudzania pieniędzy. Akcja ma kryptonim C+M+B. “Chodzenie [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/02/domokrazcy-w-czarnych-sukienkach/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Coroczne mydlenie oczu czyli WOŚP 2011</title>
		<description><![CDATA[“Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra 9.1 po raz..”. Z każdej strony dobiegają ochy i achy pod adresem Pana Jerzego. Każdy, kto ośmieli się podważyć jego wspaniałość zostaje zalany hektolitrami jadu przez tych, którzy naiwnie wierzą w każdego jego słowo. Moja niechęć do człowieka w żółtej koszuli podobna jest do braku sympatii do gości w czarnych sukienkach, ale to już historia [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/01/coroczne-mydlenie-oczu-czyli-wosp-2011/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Hello, blog</title>
		<description><![CDATA[Z okazji wczorajszego, nowego, wielkiego święta, postanowiłem nieco odświeżyć blogaska. Czy facelifting themelifting będzie miał jakikolwiek wpływ na permanentne zakurzanie tegoż pamiętnika (sic!) ? Czy szablon Pana Ahmada z Indonezji wniesie odrobinę świeżości? Czy usunięcie reklam sprawi, że będę przymierał głodem? Odpowiedź na te, oraz inne, nurtujące Cię, Drogi Czytelniku, pytania, już w tym roku! (też nie [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2011/01/hello-blog/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Zalegalizować dopalacze!!!1</title>
		<description><![CDATA[To, że dopalacze to zwykłe dragi jest rzeczą oczywistą. Kolorowe tablety, proszki czy płyny (nie wiem w jakiej formie to-to występuje) można nazwać “materiałami kolekcjonerskimi” i żaden idiota — poza urzędnikami, którzy mają zasłonięte oczy dziurawymi przepisami — w to nie uwierzy. Szanowny rząd postanowił “brutalnie rozprawić się” z rzeczonymi specyfikami, tłumacząc swoją decyzję ochroną dzieci i młodzieży. Po co?! [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/10/zalegalizowac-dopalacze1/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Przepis na prezydenta</title>
		<description><![CDATA[“Wybory w Polsce obecnie przeprowadza się dla wyboru Prezydenta RP (wybory prezydenckie), (…). Za organizację i przebieg wyborów odpowiada w Polsce Państwowa Komisja Wyborcza wraz z jej organem wykonawczym – Krajowym Biurem Wyborczym.” (za Wikipedią). Tak jest w teorii. Demokratycznie. Tymczasem wybory w praktyce wyglądają zupełnie inaczej. Grupka dziennikarzy z telewizji X wybiera swojego (dosłownie!) kandydata, telewizja Y — swojego. Aby show [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/05/przepis-na-prezydenta/</link>
			</item>
	<item>
		<title>…zróbmy więc żałobę jakiej nie przeżył nikt…</title>
		<description><![CDATA[Każda nacja ma swoje tragedie. Jednym trafiają się małe nieszczęścia, inni regularnie cały świat się wali. Trudno doszukiwać się w tym wszystkim sprawiedliwości bożej czy jakiejkolwiek innej nadprzyrodzonej — ot niezbyt udane zbiegi okoliczności, skumulowany przypadek, głupota ludzka. Wzięło i dopadło to było ludzi, którzy martyrologię dziedziczą od dziesiątek pokoleń i ślepo się w niej taplają, jak tylko pojawi [...]]]></description>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/</link>
			</item>
</channel>
</rss>

