gru 23 2008
Weekendowy tour
Miniony weekend upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opuszczonych, mniej lub bardziej zrujnowanych miejsc. Prawie 700km, dwa województwa i dwie strefy klimatyczne (tak, w niektórych miejscach w Polsce jest prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopalnie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało się na głowę. W połowie drogi straciłem piątkę, skrzynia biegów nadaje się do naprawy, ale wróciliśmy w jednym kawałku. Przywiozłem też ze sobą jakąś klątwę w postaci grypy żołądkowej. Mimo wszystko wyprawa bardzo udana a niektóre z miejsc aż proszą się o ponowne odwiedziny. Ze względu na “chore” auto sezon wycieczek w tym roku uznaję za zamknięty (chyba że kupię “nową” furę w końcu ;p).
“Fociałek” nie załączam — jak ktoś chce to znajdzie na naszej klasie albo digarcie ;p
Popularność: 47% [?]
