gru 23 2008

Weekendowy tour

Kategoria: weekendoweMarcin Woźniak @ 11:34

Miniony week­end upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opusz­czonych, mniej lub bar­dziej zruj­nowanych miejsc. Prawie 700km, dwa wojewódz­twa i dwie strefy klimatyczne (tak, w nie­których miej­scach w Pol­sce jest praw­dziwa zima ze śnie­giem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopal­nie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało się na głowę. W połowie drogi straciłem piątkę, skrzynia biegów nadaje się do naprawy, ale wróciliśmy w jed­nym kawałku. Przywiozłem też ze sobą jakąś klątwę w postaci grypy żołądkowej. Mimo wszystko wyprawa bar­dzo udana a nie­które z miejsc aż proszą się o ponowne odwiedziny. Ze względu na “chore” auto sezon wycieczek w tym roku uznaję za zamknięty (chyba że kupię “nową” furę w końcu ;p).
“Fociałek” nie załączam — jak ktoś chce to znaj­dzie na naszej klasie albo digar­cie ;p

Popularność: 47% [?]

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


gru 19 2008

Katar — fenomen zjawiska, tajemniczość wydzieliny

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 00:08

Przy okazji zachorzenia mego bieżącego zdałem sobie sprawę jak wielką rolę w życiu odgrywa katar. Jest to absolut­nie temat-rzeka i zapewne na jego temat powstało co naj­mniej kilka prac dok­tor­skich.
Katar jako taki nie kojarzy się człowiekowi dobrze (pomijam państwo o tej nazwie) a szkoda. Fakt — odmiana wod­nista, kapiąca z nosa nie jest fajna. Ale cóż może być piękniejszego niż smarknięcie sobie takim gęstym, żółto-zielonym glutem? Uczucie porów­nywalne chyba jedynie z wytryskiem i oddaniem moczu po długim jego prze­trzymywaniu z przy­czyn różnych. Nagle można ode­tchnąć, czasami nawet wychwycić jakiś zapach lub powiedzieć dwa zdania nor­mal­nym głosem. Poezja!
Fakt, że na dłuższą metę ślizgawica z nosa jest irytująca. Jed­nak cieszmy się, że mamy możliwość kilka dni w roku nacieszyć swe noz­drza tą jakże ciekawą wydzieliną, której istot­nej roli w pędzie dnia codzien­nego możemy nie zauważyć.
Ciekawość mnie zżera ile litrów (?) tegoż “czegoś” produkuje człowiek rocz­nie. Niby Inter­net, niby google, ale, do cholery, nie potrafię znaleźć tak pod­stawowych infor­macji! Czyżby nikt tego nie sprawdzał?

Popularność: 16% [?]

Tags: , , , , ,

Podobne wpisy:


wrz 29 2008

trzeba mieć zdrowie żeby chorować

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 12:20


Star­sza kobiecina, najwyraźniej stała bywal­czyni różnych przy­chodni całkiem traf­nie podsumowała to, co dzieje się w szanow­nej służbie zdrowia:

Bo wie Pan, żeby chorować to trzeba mieć zdrowie. Ja się nawet już nie dener­wuję idąc do lekarza, zabiorę gazetę, pogadam trochę, przyzwyczaiłam się do siedzenia po kilka godzin. Kiedyś to ina­czej było (…) teraz czasami to się nawet siedzi pół dnia a lekarz i tak nie przyj­mie a telefonicz­nie to na następny tydzień zapisują już. 

General­nie spędziłem w przy­chodzi 2,5h z czego u samego lekarza 10min. Poświecił w gardło, wydarł kartkę i wielce się obraził, że musi jesz­cze L4 wypisać.

Popularność: 11% [?]

Tags: , , ,

Podobne wpisy: