<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; choroba</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/tag/choroba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Weekendowy tour</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 10:34:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[weekendowe]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[dwór]]></category>
		<category><![CDATA[fabryka]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[klątwa]]></category>
		<category><![CDATA[kopalna]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[mróz]]></category>
		<category><![CDATA[nasza-klasa]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone]]></category>
		<category><![CDATA[pałac]]></category>
		<category><![CDATA[ruina]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcie]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[Miniony weekend upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opuszczonych, mniej lub bardziej zrujnowanych miejsc. Prawie 700km, dwa województwa i dwie strefy klimatyczne (tak, w niektórych miejscach w Polsce jest prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopalnie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miniony weekend upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opuszczonych, mniej lub bardziej zrujnowanych miejsc. Prawie 700km, dwa województwa i dwie strefy klimatyczne (tak, w niektórych miejscach w Polsce jest prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopalnie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało się na głowę. W połowie drogi straciłem piątkę, skrzynia biegów nadaje się do naprawy, ale wróciliśmy w jednym kawałku. Przywiozłem też ze sobą jakąś klątwę w postaci grypy żołądkowej. Mimo wszystko wyprawa bardzo udana a niektóre z miejsc aż proszą się o ponowne odwiedziny. Ze względu na “chore” auto sezon wycieczek w tym roku uznaję za zamknięty (chyba że kupię “nową” furę w końcu ;p).<br />
“Fociałek” nie załączam — jak ktoś chce to znajdzie na naszej klasie albo <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a> ;p</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Katar — fenomen zjawiska, tajemniczość wydzieliny</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/katar-fenomen-zjawiska-tajemniczosc-wydzieliny/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/katar-fenomen-zjawiska-tajemniczosc-wydzieliny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Dec 2008 23:08:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[glut]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[katar]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[statystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji zachorzenia mego bieżącego zdałem sobie sprawę jak wielką rolę w życiu odgrywa katar. Jest to absolutnie temat-rzeka i zapewne na jego temat powstało co najmniej kilka prac doktorskich. Katar jako taki nie kojarzy się człowiekowi dobrze (pomijam państwo o tej nazwie) a szkoda. Fakt — odmiana wodnista, kapiąca z nosa nie jest fajna. Ale cóż może być piękniejszego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy okazji zachorzenia mego bieżącego zdałem sobie sprawę jak wielką rolę w życiu odgrywa katar. Jest to absolutnie temat-rzeka i zapewne na jego temat powstało co najmniej kilka prac doktorskich.<br />
Katar jako taki nie kojarzy się człowiekowi dobrze (pomijam państwo o tej nazwie) a szkoda. Fakt — odmiana wodnista, kapiąca z nosa nie jest fajna. Ale cóż może być piękniejszego niż smarknięcie sobie takim gęstym, żółto-zielonym glutem? Uczucie porównywalne chyba jedynie z wytryskiem i oddaniem moczu po długim jego przetrzymywaniu z przyczyn różnych. Nagle można odetchnąć, czasami nawet wychwycić jakiś zapach lub powiedzieć dwa zdania normalnym głosem. Poezja!<br />
Fakt, że na dłuższą metę ślizgawica z nosa jest irytująca. Jednak cieszmy się, że mamy możliwość kilka dni w roku nacieszyć swe nozdrza tą jakże ciekawą wydzieliną, której istotnej roli w pędzie dnia codziennego możemy nie zauważyć.<br />
Ciekawość mnie zżera ile litrów (?) tegoż “czegoś” produkuje człowiek rocznie. Niby Internet, niby <a href="http://google.pl" target='_blank'>google</a>, ale, do cholery, nie potrafię znaleźć tak podstawowych informacji! Czyżby nikt tego nie sprawdzał?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/katar-fenomen-zjawiska-tajemniczosc-wydzieliny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>trzeba mieć zdrowie żeby chorować</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/09/trzeba-miec-zdrowie-zeby-chorowac/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/09/trzeba-miec-zdrowie-zeby-chorowac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 10:20:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[cytat]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Starsza kobiecina, najwyraźniej stała bywalczyni różnych przychodni całkiem trafnie podsumowała to, co dzieje się w szanownej służbie zdrowia: Bo wie Pan, żeby chorować to trzeba mieć zdrowie. Ja się nawet już nie denerwuję idąc do lekarza, zabiorę gazetę, pogadam trochę, przyzwyczaiłam się do siedzenia po kilka godzin. Kiedyś to inaczej było (…) teraz czasami to się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br mce_bogus="1"></p>
<p>Starsza kobiecina, najwyraźniej stała bywalczyni różnych przychodni całkiem trafnie podsumowała to, co dzieje się w szanownej służbie zdrowia:</p>
<blockquote><p>
Bo wie Pan, żeby chorować to trzeba mieć zdrowie. Ja się nawet już nie denerwuję idąc do lekarza, zabiorę gazetę, pogadam trochę, przyzwyczaiłam się do siedzenia po kilka godzin. Kiedyś to inaczej było (…) teraz czasami to się nawet siedzi pół dnia a lekarz i tak nie przyjmie a telefonicznie to na następny tydzień zapisują już.
</p></blockquote>
<p>Generalnie spędziłem w przychodzi 2,5h z czego u samego lekarza 10min. Poświecił w gardło, wydarł kartkę i wielce się obraził, że musi jeszcze L4 wypisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/09/trzeba-miec-zdrowie-zeby-chorowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

