<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; cudowny medalik</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/tag/cudowny-medalik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Jak stworzyć własną religię</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 18:42:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[cudowny medalik]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[interes]]></category>
		<category><![CDATA[naciąganie]]></category>
		<category><![CDATA[nasza-klasa]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Założenie nowej religii jest równie proste jak założenie własnej firmy. Podobny jest również cel — maksymalizacja zysków. Branża wiary jest dosyć mocno zmonopolizowana, więc na pewno łatwo nie będzie. 1. Obiekt wiary Cały “myk” w każdej z religii polega na tym, że człowiekowi ma się coś wydawać. Najlepiej jeśli to “coś” jest trudne do wyjaśnienia i nie do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Założenie nowej religii jest równie proste jak założenie własnej firmy. Podobny jest również cel — maksymalizacja zysków. Branża wiary jest dosyć mocno zmonopolizowana, więc na pewno łatwo nie będzie. </strong></p>
<p>1. Obiekt wiary<br />
Cały “myk” w każdej z religii polega na tym, że człowiekowi ma się coś wydawać. Najlepiej jeśli to “coś” jest trudne do wyjaśnienia i nie do końca absurdalne — na pewno będzie dobrym trzonem naszej “wiary”. Oczywiście nie może to być wibrator czy żelazko, ale np. stary słoik z kompotem albo (przynajmniej) przedwojenna lampa naftowa będą już dobre. Nowoczesne przedmioty się po prostu nie nadają a dobrze dodać do naszej “rzeczy” przymiotnik “prastary”, “starożytny” czy “tajemniczy”. Równie dobre będzie dodanie jakiegoś imienia albo nazwiska, najlepiej takiego, żeby <a href="http://google.pl" target='_blank'>google</a> nie zwracało żadnego wyniku:) Jeśli chcemy się podpiąć “delikatnie” pod inną wiarę, możemy użyć słów “święty”, “cudowny” itp. </p>
<p>2. Zasady<br />
Początki religii dobrze osadzić w przeszłości — w razie czego będzie można dodawać dowolnie dodatkowe “ficzery”, nazywając je np. nieznanymi księgami odnalezionymi podczas wykopalisk. Wszystko musi się trzymać kupy, ale nie może być zbyt oczywiste ani prawdziwe. Lepiej dać sobie spokój ze wskrzeszaniem, zmartwychwstaniem, krzyżami itp. To się już ludziom przejadło, no chyba że naszym targetem są emeryci. Tyle, że w emerytów nie warto inwestować — mają mało kasy i szybko poumierają.</p>
<p>3. Reklama<br /> U Chińczyków zlecamy wykonanie miliona tandetnych wisiorków, pierścionków czy czegokolwiek, co będzie małe i tanie. Dalej robimy tak jak goście od cudownego medalika — obrazki, blankiety z numerem konta (ważne!!), historyjka, jakaś w miarę dobra strona www, adwords i jazda. Zakładamy też konto na naszej-klasie i zapraszamy do znajomych “jak leci”. Wszystkie inne grononety, fejsbuki czy majspejsy jak najbardziej dozwolone. </p>
<p>4. Rozwój<br />
Na dofinansowanie z UE liczyć raczej nie możemy:) Państwo polskie na szczęście nam pomoże — podatki będą na preferencyjnych warunkach. Jeśli będziemy “grzeczni” to nie znajdzie się nawet żaden “życzliwy” i będziemy mogli brać “po cichu” całą kasę dla siebie. Można się później szarpnąć na jakieś plakaty, ulotki, książeczki. Lepiej nie nachodzić ludzi w domach — Jehowych mało kto lubi.<br />
Jak już uzbieramy trochę kaski to warto podkupić jakiegoś celebrytę. Nieco zapomniane (i głodne gorsza) gwiazdy będą idealne — Villas, Laskowik, Czerwone Gitary itp. Jeśli zrobią trochę szumu i napiszą o nich szmatławce — sukces zapewniony.</p>
<p>5. Dlaczego sam tego nie zrobię<br />
Bo brak mi wyrachowania, jestem za mało bezczelny, zbyt uczciwy i ludźmi pomiatać nie lubię.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/jak-stworzyc-wlasna-religie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekalog: I</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/dekalog-i/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/dekalog-i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 20:55:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[słowo na niedzielę]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzejki]]></category>
		<category><![CDATA[biskup]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cudowny medalik]]></category>
		<category><![CDATA[dekalog]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoza]]></category>
		<category><![CDATA[katechizm]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[przykazanie]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[różaniec]]></category>
		<category><![CDATA[tarot]]></category>
		<category><![CDATA[ufo]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wróżka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[“Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Tak piszą w każdym katechizmie, “Drodze do Nieba” czy innych katocudeńkach. Przykazanie pierwsze, więc jedno z ważniejszych. Ponad połowa tzw. wierzących-praktykujących nie zdaje sobie sprawy z tego jak często grzeszy przeciw temu przykazaniu (grzeszy się “przeciw” ?). Interpretacja tegoż boskiego nakazu jest banalna: nie wolno wierzyć w nic, co nie jest bogiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>“Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Tak piszą w każdym katechizmie, “Drodze do Nieba” czy innych katocudeńkach. Przykazanie pierwsze, więc jedno z ważniejszych. Ponad połowa tzw. wierzących-praktykujących nie zdaje sobie sprawy z tego jak często grzeszy przeciw temu przykazaniu (grzeszy się “przeciw” ?).<br />
Interpretacja tegoż boskiego nakazu jest banalna: nie wolno wierzyć w nic, co nie jest bogiem a właściwie Bogiem. Każdy wierzący z niechęcią patrzy na wyznawców innych wyznań. “Nie można porzucić Boga” — tyle uczą w szkołach, bo co tu dużo opowiadać? Lepiej nie tykać tematu i nie mówić, że wierzyć nie wolno w nic, co nie jest udowodnione naukowo, bo w końcu ktoś wpadnie na udowodnioną naukowo teorię ewolucji i będzie klops. Tymczasem obiektywnie i uczciwie interpretując pierwsze przykazanie należałoby wskazać:<br />
<strong>1. Amulety, wisiorki, maskotki itp.</strong><br />
Masz w domu drzewko szczęścia, czterolistną koniczynę, dzwonki feng-shui lub posąg buddy? Grzeszysz.<br />
<strong>2. Pogańskie zwyczaje i zabobony</strong><br />
Wierzysz w horoskopy, tarota, numerologię, halloween, czarnego kota, kominiarza czy andrzejkowe wróżby? Grzeszysz.<br />
<strong>3. Magia itp.</strong><br />
Wywoływanie duchów, czytanie dziecku “Harrego Pottera”, wahadełka, klątwy, uroki, wróżki, jasnowidzenie — wszystko grzeszne.<br />
<strong>4. Medycyna</strong><br />
Uzdrowiciele, aromatoterapia, hipnoza, akupunktura, chodzenie po ogniu… samo zło!<br />
<strong>5. Inne</strong><br />
Ufo, nauka szybkiego czytania (!), joga, wschodnie sztuki walki.. ZUOOO!</p>
<p>Grzechem są też stricte katolickie “czynności”: wyświęcanie zmarłych, “święcenie” przedmiotów, klękanie przed “świętym” obrazem czy całowanie biskupa po rękach. O cudownym medaliku nie wspominając.</p>
<p>Wnioski? Już pierwsze przykazanie zmusza wierzących do własnej, naciąganej interpretacji, do robienia wyjątków, obracania w żart. Przecież oficjalnie nikt nie powie, że wierzyć trzeba w ”świętość” kościoła (i plebani) czy księdza (łącznie z samochodem i psem)..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/dekalog-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieniądze szczęścia nie dają</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2008 20:35:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[BCC]]></category>
		<category><![CDATA[cudowny medalik]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[przysłowie]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=200</guid>
		<description><![CDATA[Przysłowie niby takie, jakich wiele. Podobno każde ma w sobie chociaż odrobinę prawdy. W Polsce to wierutne kłamstwo. Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie ludzie byliby tak bardzo przywiązani do pieniędzy. Zmiana ceny bułki o 0,05zł wywołuje komentarze w kolejce w piekarni, podwyżka na stacji benzynowej staje się powiatową sensacją a wzrost ceny prądu o 5zł w skali roku jest skandalem ogólnopolskim. Polaka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przysłowie niby takie, jakich wiele. Podobno każde ma w sobie chociaż odrobinę prawdy. W Polsce to wierutne kłamstwo.<br />
Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie ludzie byliby tak bardzo przywiązani do pieniędzy. Zmiana ceny bułki o 0,05zł wywołuje komentarze w kolejce w piekarni, podwyżka na stacji benzynowej staje się powiatową sensacją a wzrost ceny prądu o 5zł w skali roku jest skandalem ogólnopolskim. Polaka mieszkającego za granicą obchodzi głównie kurs wymiany waluta obca/złoty. Jest gotów segregować śmieci Anglików i podcierać dupy schorowanym Niemcom, bo według kursu w kraju nigdzie tego nie zarobią. Oczywiście zawsze będzie mało, ot mentalność taka. Po roku za granicą okazuje się, że oszczędziło się kasy na dziesięcioletniego opla, żona jest w ciąży z listonoszem a dzieci mają problem z ukończeniem kolejnej klasy podstawówki.<br />
Polak wydaje pieniądze niechętnie. Nie dotyczy to tylko jednego przypadku — kościoła. Tam trzeba mieć najlepsze “kościołowe” ubranie, pojechać samochodem (choćby się miało 300m) i dać na tacę więcej niż sąsiadka, bo od razu plota pójdzie. Podłapał to Rydzyk (powinien dostać honorowe członkostwo w <acronym title="Business Centre Club">BCC</acronym>, łapią ludzie od cudownego medalika i tysiące księżulków. To właśnie oni najchętniej głoszą przysłowie ze szczęściem i pieniędzmi. Katomarketing grubymi nićmi szyty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

