Posts Tagged ‘ cycki ’

kobieta — człowiek drugiego gatunku

niedziela, Październik 26th, 2008

Słaba płeć. Ten frazeologizm mówi wszystko. Nie wiem czy autorem jest jakiś szowinista czy kom­plet­nie nie­samodzielna nie­wiasta. Znaczenia to i tak nie ma żadnego. Dodanie do powyższego “a jed­nak naj­moc­niej­sza” brzmi kokieteryj­nie najwyżej i nikt poważnie tegoż połączenia nie potrak­tuje.
Płeć piękna. Tutaj wątpliwości nie mam naj­mniej­szych. Frazeologizm Oksymoron ten wymyśliła na pewno kobieta, gapiąc się w lustro po godzin­nym nakładaniu tapety, układaniu jed­nych włosów, pozbyciu się innych i ubraniu nowej kiecki.
Puch marny, wietrzna istota. Mic­kiewicz głupi nie był, rację miał. Feministki inter­pretują to oczywiście po swojemu — że niby przenośnia, że niby żart, że poeta. A to jedynie dowód na to, jak trudno samicy przy­znać się do bycia niespełna człowiekiem.
Femme fatale. Po pol­sku “suka”. Zdarzają się kobiety z zawyżonym poziomem męskiego hor­monu, którym udało się raz czy dwa stawić czoło jakiemuś zniewieściałemu gogusiowi. Łapie to-to wiatr w żagle, zadziera nosa i ma wrażenie, że świat stoi przed tym-tym otworem. Możecie nisz­czyć te wszyst­kie słabiutkie męskie jed­nostki — chorych antylop świat nie potrzebuje.
Kobieta zmienną jest. Ot kolejne, bab­skie, kom­plet­nie bez­sen­sowne “usprawiedliwienie”. Taka furtka, dzięki której wszyst­kie zachcianki, fanaberie, zmiany nastrojów i nie­trafione zakupy są uzasad­nione i nie pod­legają dys­kusji. Nawet te naj­bar­dziej absurdalne.

Mimo wszystko, nie mam do Was żalu, że ist­niejecie. Macie cycki, czasami nawet ładnie pach­niecie. Nie zmienia to jed­nak faktu, że same sobie nigdy nie poradzicie. Ewolucja, ewolucją, ale zawsze będziecie te kilka kroków za ludźmi.

Top of page