Posts Tagged ‘ depresja ’

Kryzys dotknął również bloga

środa, Styczeń 21st, 2009

Mam dwanaście (liczbą: 12) rozpoczętych wpisów, których zapewne nigdy nie dokończę — wena odchodzi mniej więcej po pięciu zdaniach a w ter­minie późniejszym nie chce mi się wracać już do czegoś i przy­pominać sobie co miałem na myśli. Nie pomaga piwo (ani wielo­krotność tegoż), nie pomagają inne specyfiki alkoholizujące. Wszyscy dookoła, łącznie z ciśnieniem, mają depresję totalną. W takich chwilach wrodzony optymizm chuj członek strzela i włącza się tryb marudzenia. Jak starej babie, kurwa. Blue mon­day trwa trzeci dzień! 

Żeglar­ski nos T. zwietrzył dziś wiosnę, jest nadzieja.

Jesienna deprecha

wtorek, Listopad 25th, 2008

Pogoda z dupy zupełnie, euro prawie po cztery złote, weny nie ma, man­darynka kwaśna, lodówka pusta, Glanc się nie zastrzelił, opony ciągle let­nie, gardło boli, krawat na szyi, w pracy zaczyna się sezonowy zapier­dol, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mi smsów nie wysyła (oprócz playa i google)…

No, już mi lepiej.

Top of page