<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; digart</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/tag/digart/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Fotoblog i kryzys</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Sep 2009 08:20:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[organizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotoblog]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=344</guid>
		<description><![CDATA[Posucha wakacyjna trwa w najlepsze. 37 (słownie: trzydzieści siedem) rozpoczętych wpisów i każdy trudno dokończyć. [usprawiedliwiłem się] Lans na digarcie zakończyłem, przenosząc swą snobistyczną “tfurczość” fotograficzną na nowego fotobloga. Liczę, że prawdziwi fani prawdziwe fanki pomogą mi przetrwać blogowy kryzys. Niniejszym otwieram się na propozycje]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Posucha wakacyjna trwa w najlepsze. 37 (słownie: trzydzieści siedem) rozpoczętych wpisów i każdy trudno dokończyć. [usprawiedliwiłem się]<br />
Lans na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a> zakończyłem, przenosząc swą snobistyczną “tfurczość” fotograficzną na <a href="http://foto.marcinwozniak.pl">nowego fotobloga</a>.<br />
Liczę, że <del datetime="2009-09-19T08:11:28+00:00">prawdziwi fani</del> prawdziwe fanki pomogą mi przetrwać blogowy kryzys. Niniejszym otwieram się na propozycje <img src='http://blog.marcinwozniak.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/09/fotoblog-i-kryzys/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Imięnazwisko PeeL</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/imienazwisko-peel/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/imienazwisko-peel/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 21:15:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[hosting]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[królewna]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>
		<category><![CDATA[luca]]></category>
		<category><![CDATA[nazwisko]]></category>
		<category><![CDATA[neostrada]]></category>
		<category><![CDATA[nick]]></category>
		<category><![CDATA[podśnieżka]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonim]]></category>
		<category><![CDATA[trend]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=210</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze neostrady ani gadu gadu, mało kto posługiwał się w Internecie prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Królowały nicknejmy, bez polskich fontów, spacji i max. dziewięcioliterowe (ograniczenie na wówczas bardzo popularnym IRCNecie). W formularzach róznorakich w pole oznaczone ‘nazwisko’ wpisywało się cokolwiek. Nick był jak drugie nazwisko, które obowiązywało w wirtualnym świecie równoległym. Ludzie nie znali swoich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze neostrady ani gadu gadu, mało kto posługiwał się w Internecie prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Królowały nicknejmy, bez polskich fontów, spacji i max. dziewięcioliterowe (ograniczenie na wówczas bardzo popularnym IRCNecie). W formularzach róznorakich w pole oznaczone ‘nazwisko’ wpisywało się cokolwiek. Nick był jak drugie nazwisko, które obowiązywało w wirtualnym świecie równoległym. Ludzie nie znali swoich imion (jak zwierzęta!), bo były w gruncie rzeczy nieistotne. Nieważne czy ktoś miał piętnaście czy czterdzieści lat.<br />
Całkiem niedawno, sam nie wiem kiedy, pojawiła się moda na eksponowanie swoich prawdziwych imion i nazwisk. Obciachem stały się adresy mailowe typu stokrotka@wp.pl czy pysia@po.opole.pl (pozdrawiam z tego miejsca p. Zatwarnicką, właścicielkę owego adresu). Sam założyłem w 2004 roku konto na — elitarnym wówczas, bo tylko na zaproszenie — gmailu, w formacie marcin.wozniak@. Mniej więcej wtedy e-mail stał się równie oficjalną formą komunikacji jak fax czy forma listowna. Pozycja ‘e-mail’ stała się wręcz obowiązkowa w CV.<br /> W tej chwili musem staje się własna domena w formacie imięnazwisko.pl i wyczesana strona internetowa. Najlepiej jakby wyskakiwała jako pierwszy wynik po wpisaniu danych osobowych w <a href="http://google.pl" target='_blank'>google</a>. Ot takie budowanie wizerunku w prosty i stosunkowo tani sposób. Zazwyczaj robi się to ‘na serio’, bardzo oficjalnie a literówka lub — broń BORze* — błąd ortograficzny dyskwalifikują delikwenta na długo.<br />
Strzeliłem sobie taką domenę trzy lata temu, zrobiłem jakąś pseudooficjalną stronę, z której przestałem być zadowolony gdzieś godzinę po opublikowaniu. Przeniosłem bloga tutaj odcinając się w pewien sposób od nicka. Używam go w niektórych serwisach (<a href="http://blip.pl" target='_blank'>blip</a>, <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digart</a>) lub forach, ale coraz częściej jako identyfikator podaję ‘mwoz’ lub ‘mwozniak’.<br /> Z nicków się wyrasta. Po iluś tysiącach godzin spędzonych w Internecie staje się on częścią świata rzeczywistego. Jestem przekonany, że <a href="http://krolowanocy.blog.pl" target="_blank">królewna</a> w końcu w pole ‘imię’ zacznie wpisywać ‘Anna’ (a nie królowa) a <a href="http://dodusia2.blog.interia.pl" target="_blank">Dorota</a> sama dojdzie do wniosku, że wypada już przestać być Foremką czy Dodusią <img src='http://blog.marcinwozniak.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Są przypadki trudnoreformalne, chociażby <a href="http://lluca.blog.pl" target="_blank" class="broken_link">Luca</a> czy Agni vel Jagna, które forsują wymyślone imiona w tzw. ‘realu’. Ale przecież od dawna można było zostać gwiazdą zarówno pod własnym nazwiskiem jak i pod pseudonimem, więc… niech mają!</p>
<p>* — tak, wiem jak się odmienia ‘Bóg’. ‘BOR’ odmienia się właśnie tak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/imienazwisko-peel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Weekendowy tour</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 10:34:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[weekendowe]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[dwór]]></category>
		<category><![CDATA[fabryka]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[grypa]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[klątwa]]></category>
		<category><![CDATA[kopalna]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[mróz]]></category>
		<category><![CDATA[nasza-klasa]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone]]></category>
		<category><![CDATA[pałac]]></category>
		<category><![CDATA[ruina]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcie]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[Miniony weekend upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opuszczonych, mniej lub bardziej zrujnowanych miejsc. Prawie 700km, dwa województwa i dwie strefy klimatyczne (tak, w niektórych miejscach w Polsce jest prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopalnie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miniony weekend upłynął pod znakiem wycieczek bliskich i dalekich w poszukiwaniu opuszczonych, mniej lub bardziej zrujnowanych miejsc. Prawie 700km, dwa województwa i dwie strefy klimatyczne (tak, w niektórych miejscach w Polsce jest prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem!). Były stare dwory i pałace, były też fabryki, magazyny, kopalnie, kościoły (jeden z nich z ‘wejściem’ 0,5x0,5m ;D), pootwierane grobowce a nawet stare kino. Wiało, padało, sypało się na głowę. W połowie drogi straciłem piątkę, skrzynia biegów nadaje się do naprawy, ale wróciliśmy w jednym kawałku. Przywiozłem też ze sobą jakąś klątwę w postaci grypy żołądkowej. Mimo wszystko wyprawa bardzo udana a niektóre z miejsc aż proszą się o ponowne odwiedziny. Ze względu na “chore” auto sezon wycieczek w tym roku uznaję za zamknięty (chyba że kupię “nową” furę w końcu ;p).<br />
“Fociałek” nie załączam — jak ktoś chce to znajdzie na naszej klasie albo <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a> ;p</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/weekendowy-tour/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>medalik i digart</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/11/medalik-i-digart/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/11/medalik-i-digart/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 19:11:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[digart]]></category>
		<category><![CDATA[grono]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>
		<category><![CDATA[medalik]]></category>
		<category><![CDATA[nasza-klasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Zapomniałem pochwalić się, że medaliki przyszły. Jakość, ku memu zdziwieniu, lepsza niż na obrazku. W załączniku scenariusz teatrzyku modlitwy. Zaczyna się od ‘Akt Skruchy’ kończy na ‘Amen’, reszty nie rozumiem, chyba trzeba mózg wyłączyć. Czterdziestu baniek nie wygrałem, nie dostałem podwyżki, fiut nos mi nie urósł, brzuch się nie zmniejszył a nawet pogoda coraz gorsza. Próbuję znaleźć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapomniałem pochwalić się, że medaliki przyszły. Jakość, ku memu zdziwieniu, lepsza niż na obrazku. W załączniku scenariusz <del datetime="2008-11-17T18:02:51+00:00">teatrzyku</del> modlitwy. Zaczyna się od ‘Akt Skruchy’ kończy na ‘Amen’, reszty nie rozumiem, chyba trzeba mózg wyłączyć. Czterdziestu baniek nie wygrałem, nie dostałem podwyżki, <del datetime="2008-11-17T18:02:51+00:00">fiut</del> nos mi nie urósł, brzuch się nie zmniejszył a nawet pogoda coraz gorsza. Próbuję znaleźć w pamięci cokolwiek dobrego, co mógłbym <em>“zwalić”</em> na medalik. Kompletnie nic mi do głowy nie przychodzi, ale przecież brak złych objawów jest dobrym objawem. Bo przecież trudno zawdzięczać kawałkowi metalu fakt, że noga nie boli, czy że nowe-używane auto jest bliżej niż kiedykolwiek:)</p>
<p>Lans na gronie się skończył, <a href="http://nasza-klasa.pl" target='_blank'>nasza-klasa</a> powoli przemija, <a href="http://blip.pl" target='_blank'>blip</a> jest piekielnie nudny lub nieziemsko irytujący. Należało więc znaleźć nowe ujście swej próżności i nieustannych ciągotek do grania kogoś innego, niż w rzeczywistym świecie, w którym nikt mnie nie docenia ;p Padło na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digart</a>. Będę miał gdzie wpychać swoje pseudodzieła, które ocenią pseudoznawcy i wannabe-profesjonaliści. Przy okazji jest to znakomite miejsce żeby wylać codziennie hektolitry jadu, na te wszystkie digidzieci, którym wydaje się, że poziom robionych zdjęć jest wprost proporcjonalny do wartości posiadanego sprzętu i rozmiaru kółka wzajemnej adoracji. Zainteresowanych odsyłam do linków po prawej. Specjalnie dla niezainteresowanych wpycham niżej fotkę <em>“portretową”</em>.</p>
<div id="attachment_182" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><img src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2008/11/pal-225x300.jpg" alt="Paleciak :D" title="24" width="225" height="300" class="size-medium wp-image-182" /><p class="wp-caption-text">Paleciak <img src='http://blog.marcinwozniak.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/11/medalik-i-digart/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

