Posts Tagged ‘ gadu-gadu ’

Projekt: tragedia

niedziela, Maj 31st, 2009

Z nudów (a jakże!) postanowiłem w noc sobotnią i poranek nie­dzielny prze­prowadzić eks­peryment. Doświadczenie polegać miało na bez­czel­nym (a jakże!!) żerowaniu na bab­skiej ciekawości. Pomysł prosty i banalny — odpowiedni opis na gg + blipnięcie. Słowem na sobotę było “nieszczęście”, na nie­dzielę natomiast — “tragedia”. Z pozoru nie­wiele, ale odzew prze­rósł moje najśmielsze oczekiwania. 

Spostrzeżenia i wnioski:
- zareagowało jedenaście osób, jedna nawet dwukrot­nie
- pod­czas droczenia odpuściła jedna i nie chciała wiedzieć
- tylko dwie osoby próbowały zgadywać
- naj­oryginal­niej­szym typem było “jesteś ojcem?”

Fajne uczucie budować napięcie jakby chciało się powiedzieć o bar­dzo wstydliwym i tragicz­nym fak­cie a w końcu “wyznać”, że zimno mi w nogi albo nie mam skarpetek.

Rewolucja na blogu

sobota, Luty 7th, 2009

Aby uatrak­cyjnić bloga tegoż, z dniem dzisiej­szym wprowadzam trzy nowe kategorie wpisów:

1. “Słowo na nie­dzielę”
Jak sama nazwa wskazuje — publikowane w sobotę, z treścią odpowiednią dla siód­mego dnia tygo­dnia. Nie wiem jesz­cze czy co tydzień będzie mi się chciało, ale na pewno tematyką prze­wodnią będą księża, kościół, nie­dzielne nawyki polaków itd.

2. “Gadu-gadu”
Spodobały mi się krót­kie wpisy zawierające zapisy roz­mów, które co jakiś czas publikuje Luca. Więc pod ową kategorią zamiesz­czane będą różne “zasłyszane” roz­mowy jak i zapisy z komunikatorów czy innych blipów.

3. “Wykopki”
Znalezione/podesłane stronki, które z różnych powodów zasługują na pod­lin­kowanie ze stosow­nym komen­tarzem. Nazwa od pew­nego ser­wisu, nie od zbierania ziem­niaków :)

Tytuł notki *nieco* gór­nolotny (pokroju tytułów w pew­nych gazetach), ale co tam — jakoś musiałem donieść o nowościach :P

PeeS: W dal­szym ciągu nie mam pomysłu na bloga, na którym wspól­nie z kil­koma innymi osobami zamieszczałbym wypowiedzi/dialogi będące owocami pracy polegającej na kon­tak­cie z szeroko pojętym KLIENTEM. “Zaskakujące, finezyjne, rzut­kie, zdaw­kowe i najważniejsza sprawa, żeby nie było miałkie” — macie coś takiego?

Top of page