lis 17 2008

medalik i digart

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 20:11

Zapomniałem pochwalić się, że medaliki przyszły. Jakość, ku memu zdziwieniu, lep­sza niż na obrazku. W załączniku scenariusz teatrzyku modlitwy. Zaczyna się od ‘Akt Skruchy’ kończy na ‘Amen’, reszty nie rozumiem, chyba trzeba mózg wyłączyć. Czter­dziestu baniek nie wygrałem, nie dostałem podwyżki, fiut nos mi nie urósł, brzuch się nie zmniej­szył a nawet pogoda coraz gor­sza. Próbuję znaleźć w pamięci cokol­wiek dobrego, co mógłbym “zwalić” na medalik. Kom­plet­nie nic mi do głowy nie przy­chodzi, ale prze­cież brak złych objawów jest dobrym objawem. Bo prze­cież trudno zawdzięczać kawałkowi metalu fakt, że noga nie boli, czy że nowe-używane auto jest bliżej niż kiedykolwiek:)

Lans na gronie się skończył, nasza-klasa powoli prze­mija, blip jest piekiel­nie nudny lub nie­ziem­sko irytujący. Należało więc znaleźć nowe ujście swej próżności i nie­ustan­nych ciągotek do grania kogoś innego, niż w rzeczywistym świecie, w którym nikt mnie nie docenia ;p Padło na digart. Będę miał gdzie wpychać swoje pseudodzieła, które ocenią pseudoznawcy i wannabe-profesjonaliści. Przy okazji jest to znakomite miej­sce żeby wylać codzien­nie hek­tolitry jadu, na te wszyst­kie digidzieci, którym wydaje się, że poziom robionych zdjęć jest wprost propor­cjonalny do wartości posiadanego sprzętu i roz­miaru kółka wzajem­nej adoracji. Zain­teresowanych odsyłam do lin­ków po prawej. Specjal­nie dla nie­zain­teresowanych wpycham niżej fotkę “por­tretową”.

Paleciak :D

Paleciak :D

Popularność: 39% [?]

Tags: , , , ,

Podobne wpisy:


paź 13 2008

stryker.grono.net (*03.12.2004-†12.10.2008)

Kategoria: bez kategorii, organizacyjneMarcin Woźniak @ 00:41


Ser­wis, który miał szansę stać się naj­lep­szym por­talem społecznościowym w Pol­sce, zaczął staczać się jakiś czas temu. W niewyjaśnionych okolicznościach zamiast przy­bywać nowych userów, zaczęło ich.. ubywać. Jak na mowę pożegnalną nad mogiłą przystało, kilka słów o denacie.

Agni ‘Agni’ .… [CIACH@gazeta.pl] przesyła Ci zaproszenie do
inter­netowej społeczności przyjaciół grono.net, z następującym komen­tarzem:
Lans, lans bejbi ;)

Podkusiło żeby kliknąć, zalogować się, zacząć się rozglądać, zapraszać kolejne osoby, tworzyć grona tematyczne i ogól­nie brać udział w roz­woju tegoż przedsięwzięcia. Nie ukrywam, że z tej zbieraniny ludzi różnych udało mi się wyłowić kilka “perełek”, które pozostają dziś moimi całkiem dobrymi znajomymi :smile: General­nie spędzałem tam trochę czasu i byłem świad­kiem ciągłego roz­woju tegoż sys­temu i przy­rostu użytkowników. W pew­nym momen­cie nawet zainwestowałem jakieś 20zł (pierw­sze i ostat­nie moje pieniądze wydane na coś w pełni wir­tual­nego!) w celu nabycia dodat­kowych upraw­nień.
Pierw­sze star­cie z “szefostwem” nastąpiło po “porządkach” w postaci skasowania wszyst­kich wypowiedzi na gronie tematycz­nym (odpowied­nik kategorii tematycz­nej na forach — dla niezorientowanych):

Tu Gronek automat korespon­den­cyjny ser­wisu grono.net

Twoje konto w ser­wisie zostało zablokowane na okres dni: 5
Przy­czyna podana przez administratora to:
Nisz­czenie gron tematycznych. 

Podszedłem do sprawy z dystan­sem i general­nie spłynęło to po mnie jak po kaczce. Wręcz bawiło mnie, że nie było żadnych ograniczeń upraw­nień ani nawet kopii zapasowej.
Na początku 2008 roku nieco kon­tro­wer­syjny (a na pewno oryginalny) blog antyweb.pl ogłosił wybór niewypału roku 2007. Kiedy wynik ankiety był niepomyślny dla grono.net, jeden z adminów roz­począł akcję“roz­wój” polegał na wprowadzaniu funk­cji pod­kradzionych z zagranicz­nych ser­wisów tego typu.
W lipcu br. otrzymałem propozycję zostania “BetaTesterem”, którą oczywiście przyjąłem. Prze­cież testowanie nowych ficzerów może być fajne a było kom­plet­nie niezobowiązujące (chyba, że czegoś wtedy nie doczytałem :mrgreen: ). Poznając “władzę” byłem już pewny, że większości z nich woda sodowa do głowy uderzyła. Oczywiście jak na grupę wzajem­nej adoracji przystało — należało siedzieć cicho, ew. zachwycać się wypowiedziami innych. Wszyscy inni zostawali błyskawicznie degradowani.
Oczywiście włożyłem przysłowiowy kij w mrowisko po jakimś tygo­dniu. Sam stwierdziłem, że nie pasuję do zakom­plek­sionych lud­ków ze zbyt zadar­tymi noskami, którzy chcieli sprawiać wrażenie świet­nie rozumiejącej się grupy. Wypisałem się z tegoż ‘elytar­nego’ towarzystwa zanim mnie ktoś zdążył wyrzucić.
Po zakończeniu opłaconego okresu sprawowania władzy, postanowiłem za kilka złotych (dosłownie — pięć) oddawać status moderatora chętnym osobom. Cały “dochód” zamierzałem przelać na konto ser­wisu, ale oczywiście pomysł władzy się nie spodobał (chyba dlatego, że sami jesz­cze na to nie wpadli wcześniej..). Później zaczęto mnie wręcz szantażować wiadomościami o treści typu “płać, bo jak nie to zabieramy Ci zabawki”.
Dałem sobie siana. Bez żalu i dłuższego zastanawiania kliknąłem w ‘usuń konto’.
Za krytykę władzy podobno represje są tylko w Tybecie. Nic bar­dziej myl­nego! Rodzime grono.net pozbywa się (poprzez kasowanie konta) wszyst­kich, którzy nie chcą grzecz­nie stać w szeregu. Okręt zdecydowanie tonie a wyrzucane są osoby, które moim zdaniem mogłyby wiele dobrego poczynić, łącznie z wyprowadzeniem firmy na prostą. Zupełnie szczerze życzę tym wszyst­kim cwaniacz­kom utonęli i żeby za lat kilka nikt nic dobrego o nich powiedzieć nie mógł.
Poniżej kilka lin­ków upamiętniających poczynania administracji grono.net. Tak na pożegnanie i pode­ptanie leżącego. A co.

jak stracić konto na gronie
grono zapomina o współtwórcy
grono spamuje Wikipedię (zawiera rów­nież opisy innych wpadek).

Zamiast zapłacić dar­mozjadom, kupiłem sobie domenę antygrono.net. W wol­nej chwili popełnię coś w tymże miej­scu. Może bloga, może innego twora. Na pohybel.

Popularność: 18% [?]

Tags: , , , , , , ,

Podobne wpisy: