gru 05 2009

Przepis

Kategoria: dialogiMarcin Woźniak @ 21:00

Coraz częściej zmuszonym rozważać założenie osob­nego bloga, czegoś na wzór tego.
Dlaczegóż? Poniewóż szkoda żeby kwiatki nie­które przeminęły z wiatrem, o.

[telefonicz­nie]

D: jesteś w domu? zostawiłam prze­pis w kuchni..
Ja: nie, będę później
D: jak będziesz to prze­pisz mi na gg co potrzeba w tym prze­pisie
Ja: yyyy..
[zaczynam wierzyć, że śnię…]
Ja: skąd miałaś ten prze­pis? [ironicz­nie do bólu]
D: z intern… kurwa! cześć!
[sygnał rozłączenia]

Popularność: 20% [?]

Tags: , , , , ,

Podobne wpisy:


gru 23 2008

Imięnazwisko PeeL

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 22:15

Dawno, dawno temu, kiedy nie było jesz­cze neo­strady ani gadu gadu, mało kto posługiwał się w Inter­necie praw­dziwym imieniem i nazwiskiem. Królowały nick­nejmy, bez pol­skich fon­tów, spacji i max. dziewięcioliterowe (ograniczenie na wów­czas bar­dzo popular­nym IRC­Necie). W for­mularzach róznorakich w pole oznaczone ‘nazwisko’ wpisywało się cokol­wiek. Nick był jak drugie nazwisko, które obowiązywało w wir­tual­nym świecie równoległym. Ludzie nie znali swoich imion (jak zwierzęta!), bo były w grun­cie rzeczy nieistotne. Nieważne czy ktoś miał piętnaście czy czterdzieści lat.
Całkiem nie­dawno, sam nie wiem kiedy, pojawiła się moda na eks­ponowanie swoich praw­dziwych imion i nazwisk. Obciachem stały się adresy mailowe typu stokrotka@wp.pl czy pysia@po.opole.pl (pozdrawiam z tego miej­sca p. Zatwar­nicką, właścicielkę owego adresu). Sam założyłem w 2004 roku konto na — elitar­nym wów­czas, bo tylko na zaproszenie — gmailu, w for­macie marcin.wozniak@. Mniej więcej wtedy e-mail stał się rów­nie oficjalną formą komunikacji jak fax czy forma listowna. Pozycja ‘e-mail’ stała się wręcz obowiązkowa w CV.
W tej chwili musem staje się własna domena w for­macie imięnazwisko.pl i wyczesana strona inter­netowa. Naj­lepiej jakby wyskakiwała jako pierw­szy wynik po wpisaniu danych osobowych w google. Ot takie budowanie wizerunku w prosty i stosun­kowo tani spo­sób. Zazwyczaj robi się to ‘na serio’, bar­dzo oficjal­nie a literówka lub — broń BORze* — błąd ortograficzny dys­kwalifikują delikwenta na długo.
Strzeliłem sobie taką domenę trzy lata temu, zrobiłem jakąś pseudooficjalną stronę, z której przestałem być zadowolony gdzieś godzinę po opublikowaniu. Przeniosłem bloga tutaj odcinając się w pewien spo­sób od nicka. Używam go w nie­których ser­wisach (blip, digart) lub forach, ale coraz częściej jako iden­tyfikator podaję ‘mwoz’ lub ‘mwozniak’.
Z nic­ków się wyrasta. Po iluś tysiącach godzin spędzonych w Inter­necie staje się on częścią świata rzeczywistego. Jestem prze­konany, że królewna w końcu w pole ‘imię’ zacznie wpisywać ‘Anna’ (a nie królowa) a Dorota sama doj­dzie do wniosku, że wypada już prze­stać być Foremką czy Dodusią :)
Są przy­padki trud­norefor­malne, chociażby Luca czy Agni vel Jagna, które for­sują wymyślone imiona w tzw. ‘realu’. Ale prze­cież od dawna można było zostać gwiazdą zarówno pod własnym nazwiskiem jak i pod pseudonimem, więc… niech mają!

* — tak, wiem jak się odmienia ‘Bóg’. ‘BOR’ odmienia się właśnie tak.

Popularność: 32% [?]

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:


paź 21 2008

informacja dnia

Kategoria: organizacyjne, plotyMarcin Woźniak @ 14:41


Znudzonym oraz żądnym sen­sacji współpracownikom zablokowałem dostęp do bloga z fir­mowej sieci. 

Za robotę się weźcie zamiast dupę obrabiać nieobec­nym i generować kolejne, z palca wyssane ploty.

Popularność: 13% [?]

Tags: , , ,

Podobne wpisy:


paź 20 2008

profesjonaliści z allegro

Kategoria: mONdrości RZycioweMarcin Woźniak @ 22:16

Czym jest Allegro wiedzą nawet przed­szkolaki. Można kupić tam prak­tycz­nie wszystko, bez wychodzenia z domu, teo­retycz­nie bez ryzyka a do tego często taniej niż w sklepach.
Kupuję tam rzeczy różne i różniste. W związku z powierzeniem arcyod­powiedzial­nej czynności dokupienia pamięci do lap­topa, uznałem, że na allegro będzie naj­szyb­ciej i najprościej. Prze­cież wystar­czy znaleźć jakiś sklep kom­puterowy, który sprzedaje rów­nież wysyłkowo za pośrednictwem ser­wisu aukcyj­nego i poprosić o dobór pamięci. W grupie naj­now­szych pamięci znalazłem trzy aukcje — na każdej sprzedawano te same kości, mniej więcej w tej samej cenie. Zapytanie wysłałem do wszyst­kich, zakładając naiw­nie, że wszyscy odpowiedzą tak samo, więc kupię u tego, który odpisał naj­szyb­ciej.
Rano na skrzynce znalazłem trzy odpowiedzi.

do Pana lap­topa nie pasują now­sze pamięci DDR2 tylko star­sze DDR.
max to 2GB (2x1GB)

Tomasz Królikow­ski
Forside.pl 

notebook był produkowany w dwóch wer­sjach, nie jestem wstanie potwier­dzić na 100%
z poważaniem

Wal­demar Tur­niak
— —  —  —  — -
SKYNET S.C. 

Tak, pamięć z naszej aukcji jest zgodna tech­nicz­nie z tym modelem notebooka.

Pozdrawiamy ser­decz­nie

Zespół www-ddr5-pl

Zadałem sobie trudu i pogooglałem samodziel­nie. Pamięć pasuje.
Wnioski:
Pierw­szy Pan — świadomie lub nie — żeruje na nie­wiedzy innych. Próbuje pozbyć się star­szej i droższej pamięci (która rów­nież będzie działać).
Drugi Pan odpowiedział dyplomatycz­nie, umywając ręce. Jednocześnie udowodnił, że nie ma pojęcia o tym, co sprzedaje ani nie potrafi/nie chce mu się poszukać w Inter­necie.
Trzeci Pan (a właściwie “zespół”) ma najwyraźniej jakieś pojęcie.
Mogłem poszukać od razu i nie angażować w sprawę dodat­kowych osób. Mam o tym jakieś pojęcie. Tylko co ma zrobić kom­pletny laik w takiej sytuacji? Nie wierzę w profesjonalizm allegrowych sklepów. Nie wierzę w to, że ktoś może pomóc czy doradzić.
Dla nie­zorien­towanych: tak, zaj­muję się sprzedażą. Zdarzają się kom­pletni laicy a ja nie jestem w stanie ogarnąć kilku tysięcy, czasami bar­dzo skom­plikowanych, produk­tów. Zdarza mi się powiedzieć Klien­towi “nie wiem”, ale nikogo z nie­wiedzą nie zostawiam. Sprawdzę (z własnej ciekawości) i mu powiem. Nie­skromne? Nie sądzę. Wg mnie jakąś częścią ceny sprzedaży jest wiedza jak kupiony przed­miot zastosować. Tak wygląda sprzedaż na całym świecie. Profesjonalna a nie han­delek firemek-kogucików na allegro.

Popularność: 15% [?]

Tags: , , , , ,

Podobne wpisy:


sie 25 2008

problem popularnego nazwiska i pospolitego imienia

Kategoria: bez kategoriiMarcin Woźniak @ 21:05


Wg moikrewni.pl Polskę zamiesz­kuje prawie 90tys. osób o nazwisku Woźniak. Wg nasza-klasa.pl (znów nasza-klasa, wrr) w Pol­sce jest conajm­niej (dlaczego firefox podkreśla słowo ‘conajm­niej’ jako błąd?!) 427. Mar­cinów Woźniaków. Kto wpisze moje nazwisko w google otrzymuje na pierw­szym, ewen­tual­nie drugim miej­scu link, prowadzacy do mojej strony. Ludzie klikają i z nie­wiadomych powodów zakładają, że to strona tego Mar­cina Woźniaka, którego oni znają.
Dowód ? Co jakiś czas (raz na 1 – 2 miesiące) dostaję maila o zaskakującej treści, od rów­nie zaskakującego nadawcy:

Zawartość usunięta na prośbę autora/adresatów.

Zawartość usunięta na prośbę autora/adresatów. 

Popularność: 27% [?]

Tags: , ,

Podobne wpisy: