Posts Tagged ‘ jacko ’

Jacko i kult trupów

sobota, Czerwiec 27th, 2009

“Maj­kel is dead, oł maj gaaad!!” to bez­sprzecz­nie wiadomość dnia. Wiadomość podobno szokująca, która na wszyst­kich fanów spadła jak grom z jasnego nieba a na ludzi jak baba z wozu. 

Jak ktoś znany kopie w kalen­darz to zapala się jakieś dziwne światełko człowiekom bezmyślnym (celowo nie nazywam ich ludźmi). Jak pan papież wziął i umarł to był płacz i zgrzytanie zębów. Że koniec świata, że taki był wspaniały itd. Maj­kel to taki muzyczny papież, więc historia się powtarza. Jest okazja do ustawienia sobie “świeczki” w opisie, zmiany obrazka na naszej-klasie, dołączania do fanc­lubów na facebooku i słuchania MJ, wspominania jaki był “fspaniały” itd. Do “starego” Maj­kela nic nie mam, ale człowiek ów powinien siedzieć w psychiatryku od dziesięciu lat. Żyłby sobie jako roślinka długo i szczęśliwie. Z artystycz­nego punktu widzenia człowiek ów był bladym cieniem samego siebie sprzed lat. Lament, a właściwie współczucie, powinni fani roz­począć dawno temu gdyby mieli chociaż trochę bar­dziej rozwinięte mózgi. Rozumiem, że dzieciaki mogą kochać pokemony, ale dorośli, którzy na muzyce Jacko się wychowali mają często trzydziestkę na karku i w dal­szym ciągu brak u nich odrobiny krytyki.
Jack­son zmarł i dopiero teraz “fani” go dostrzegli. Właściwie w jego przy­padku był to jedyny spo­sób na zwrócenie uwagi, bo pew­nie przez najbliższe lata jedynymi wieściami z życia “króla” byłyby infor­macje o zasłabnięciu, długach, pedofilii i odpadających członkach.
Kto teraz musi umrzeć żeby poruszyć całym światem? Nie ma takiej osoby! Madonna trzyma się dobrze, Pele i Maradona też jesz­cze pociągną, zgon królowej brytyj­skiej nikogo nie ruszy poza Brytyj­czykami. Na szczęście w kraju nad Wisłą żałoby narodowe i pośmiertne “opłakiwanie” jest bar­dziej modne niż gdziekol­wiek indziej, więc na kolejny lament narodowy niedługo trzeba będzie czekać. 

Top of page