Posts Tagged ‘ JKM ’

picie i ćpanie coraz bardziej popularne

piątek, Październik 24th, 2008


To, że naj­lep­sze “dzieła” powstają po różnej maści “dopalaczach” wiadomo nie od wczoraj. Wit­kacy, Cobain, Riedel, Winehouse ćpali na umór i dzięki temu — w pew­nym sen­sie — zostali zapamiętani. Szyc, Gib­sonKasia Figura stracili prawo jazdy za jazdę po pijaku i chleją regular­nie. Ludzie przy­zwyczaili się do tego, że gwiazdki i gwiaz­deczki show­biz­nesu nie są aniołkami. Pol­ska jest krajem wódką płynącym, więc tym bar­dziej nikt nie przej­muje się tym, że znany aktor lubi sobie wypić, w końcu też człowiek.
W czaj­nik dają rów­nież politycy. Chlał Jel­cyn, Kwaśniewski nie był gor­szy. Nie­którzy podej­rzewają, że problem alkoholowy ma rów­nież miłościwie nam panujący prezydent.
Picie kom­plet­nie mi nie prze­szkadza. Abs­tynen­tem nigdy nie byłem i wątpię żebym kiedykol­wiek nim został. Dopóki to, co robią ludzie po alkoholu jest zabawne i nikomu nie szkodzi — w porządku. Ale przy­chodzenie do pracy “pod wpływem” lub/i pokazywanie się w mediach w “stanie wskazującym” to już przegięcie. 

Przy okazji: czytam regular­nie jedną gazetę — Angorę, w której wybierane są naj­ciekaw­sze wycinki z wszyst­kich gazet, audycji radiowych czy programów tv. Oprócz tego w tejże gazecie zamiesz­czane są felietony, czasami nawet ciekawe. Jed­nak to, co napisał JKM w ostat­nim numerze (Jak wyginęły dinozaury?) jest co naj­mniej zastanawiające. Pił, ćpał, ma takie poczucie humoru czy “tylko” lubi prowokować?

komentowanie własnych wpisów

piątek, Październik 10th, 2008


Od początku mojego blogowania (czyli od lat ~pięciu) co naj­mniej kilka osób zadało mi pytanie “dlaczego nie odpowiadasz na komen­tarze na blogu?!” (ilość wykrzyk­ników i pytaj­ników znaków zapytania (słowo ‘pytaj­nik’ brzmi jakoś obco)) zależna od stanu emocji pytającej osoby). W związku z tym, że jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań, postanowiłem wspaniałomyślnie (a jakże!) udzielić odpowiedzi w tymże miej­scu.
Pytanie:

Dlaczego nie odpowiadasz na komen­tarze na blogu ?!

Odpowiedź: Moim zdaniem, idea bloga polega na tym, że wyłącznie autor (ew. autorzy) tworzy (tworzą) jego treść. Jeśli Czytel­nik odczuwa takową potrzebę, może wetknąć swoje trzy grosze korzystając z możliwości pozostawienia komen­tarza. Powinien on (komen­tarz, nie Czytel­nik :wink: ) odnosić się do treści wpisu a nie do innych komen­tarzy. Komen­towanie własnych wypocin byłoby jakąś dziwną megalomanią‘JE’ przed, wzorem tego Pana?) wymaga/zasługuje na odpowiedź — udzielę jej w for­mie osob­nej notki. Ignoruję dys­kusję między komentującymi (a niech gadają!) i nie mam zamiaru w nią ingerować. Komen­tarzy nie kasuję, nie edytuję i mam nadzieję, że nie będę musiał nigdy tego robić.

Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne :razz: . Przy okazji przeglądania pluginów do Word­Pressa (dla nie­zorien­towanych: blog tenże opiera się na oprogramowaniu Word­Press właśnie), dodałem możliwość dodawania uśmieszków. Śred­nio, w porywach do ‘wcale’, lubię emotki w komunikatorach, ale tutaj jakoś mi nie prze­szkadzają i pozwalają ubarwić wpis/komentarz :wink: Dodałem też listę pięciu najczęściej komentujących czytel­ników, wraz z lin­kami do ich stron/blogów, o ile je podali. Próby korzystania z mechanizmu w celu sztucz­nego promowania czegokol­wiek będą.. ehm.. karane :razz:

Top of page