Słowo na ‘K’
piątek, Marzec 13th, 2009
Mieszkańcy kraju nad Wisłą, niezależnie od płci, wieku i wykształcenia znają słowo na ‘K’. Padało i padać będzie z ust polityków, rolników a nawet księży. Słowo-wytrych, którego można użyć w każdym zdaniu, które jest odpowiedzią na wszelkie bolączki, od dziur w drogach, poprzez drożejące paliwo, po zamkniętą ‘Biedronkę’.
Drogi czytelniku, zapewne myślisz, że owo rzeczone ‘słowo na K’ to nasza kochana, polska ‘kurwa’. Spieszę donieść iż mylisz się okrutnie, ponieważ owym szukanym słowem jest KRYZYS. Wyrazu tego używają wszyscy, większość kompletnie bezmyślnie, bo wcześniej nasłucha się “mądrych” ludzi z telewizji. Aż dziw, że nikt tych absurdów nie zauważa. “Ceny mieszkań/paliwa/żywności spadną, co jest wynikiem KRYZYSU” mówi wannabe ekspert. “W związku z KRYZYSEM podrożeją mieszkania/paliwa/żywność” plecie kolejny pseudo znawca. “Wiara pomoże przetrwać KRYZYS” opowiada z ambony szkolony ksiądz. Jego kolega z sąsiedniej parafii w tym samym czasie mówi “Ludzie nie chodzą do kościoła, KRYZYS dotknął też wiarę”. “KRYZYS miał wpływ na formę Adama Małysza, stąd słabe wyniki”. I tak każdy “mądrzy się” na swój sposób: “przez KRYZYS kury niosą mniej jajek, ale też dzięki KRYZYSOWI krowy dają więcej mleka” czy “na giełdzie KRYZYS, nikt nie inwestuje, ale właśnie teraz warto kupować akcje, bo KRYZYS”. W Polsce mamy co najmniej dwadzieścia milionów ekspertów od kryzysu, krążą nawet słuchy, że pierwszym słowem dzieci coraz częściej nie jest “mama” tylko…
Słowa na K używa się dziś prawdopodobnie częściej niż swojskiej, nieśmiertelnej ‘kurwy’. Czekam jeszcze na koty, psy i chomiki nazywane KRYZYS i ogłoszenie przez Leppera czy innego idiotę “KRYZYSOWEJ RP”.
PS. “Słowa na niedzielę” w tym tygodniu też nie będzie — KRYZYS!
Edit: antykryzysowi.pl — w końcu!