Makijaże, mejk apy, tapety
niedziela, Styczeń 25th, 2009
W cywilizowanym świecie (pomijając artystów i osoby, które mają nie do końca zdefiniowaną płeć) malują się wyłącznie kobiety. Malują się żeby ładniej wyglądać? Nic bardziej mylnego! Obserwując damskie buzie, twarze, gęby i mordy mam wrażenie, że niezależnie od wieku, zasobności portfela i urody nie potrafią się pomalować. Make-up idealny i bardzo dobry można zrobić wyłącznie w photoshopie, o czym większość przedstawicielek płci pięknej wydaje się nie mieć pojęcia. Codzienne “sesje” przed lustrem traktują jak tworzenie dzieła sztuki ze swojej twarzy. Wyrywanie brwi (żeby je za chwilę narysować milimetr wyżej), warstwa pudru (żeby twarz była matowa jak ściana), cień do powiek (za cholerę nie wiem po co je malować), tusz do rzęs (który facet zwróci uwagę na rzęsy?!) i szminka/błyszczyk (zjedzone po dwóch minutach). Efekty? Na jedną “w miarę dobrze” umalowaną kobietę przypada pięć pomalowanych “nijako”, trzy “beznadziejnie” i jedna “tragicznie”. Może i każde z tych “malowideł” czuje się lepiej, ale na pewno większość nie wygląda korzystniej. Jeśli “sześćdziesiątka” maluje sobie twarz “od nowa” to pół biedy — nie ma już nic do stracenia. Gorzej jak maluje się małolatka — najpierw żeby wyglądać “doroślej”, później żeby wyglądać “w ogóle”, bo sama sobie wmawia, że jej prawdziwa twarz to kupa.
Zamiast pakować setki złotych w te wszystkie specyfiki, kupcie sobie bluzkę z dekoltem i fajną bieliznę. Nastrój poprawi to podobnie jak makijaż a przy okazji realnie zwiększycie swoje notowania u samców