<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; Niemcy</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/tag/niemcy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Krokodyle łzy śledzia</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 22:13:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[wykopki]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blogspot]]></category>
		<category><![CDATA[inteligo]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[pko]]></category>
		<category><![CDATA[śledziu]]></category>
		<category><![CDATA[wykop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na bloga trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na digarcie, ma tam cztery DD, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawało mi się, że kobiety wiodą prym w pisaniu o tym jak to spodnie je pogrubiają a fryzura postarza. Tymczasem dzięki wykopowi trafiłem na <a href="http://mrherring.blogspot.com">bloga</a> trzydziestojednoletniego śledzia, herringa nawet — po polsku najwyraźniej brzmiało zbyt pospolicie. Nie będę pisał, że śledziu jest mistrzem na <a href="http://digart.pl" target='_blank'>digarcie</a>, ma tam cztery <acronym name="Digart Dnia">DD</acronym>, bo nie o to chodzi. Człowiek ów najwyraźniej mózg stracił od gier video, bo postanowił <a href="http://mrherring.blogspot.com/2009/11/niewiarygodne-skurwysynstwo.html">napisać</a> jak to zły bank “wyruchał go jego własnymi jajami”, jak to zwykł mawiać Andrzej Gie. Oczywiście odwrócił kota ogonem, zrobił z siebie ofiarę spisku a sytuację określił skurwysyństwem. Rzucił toto chłopaczyna na wykop, zakładając że głupi lud to kupi i stanie się wkrótce dla PKO tym, kim jest Kominek dla Dr. Oetkera. Oczywiście nie pomylił się — lwią część użytkowników wykopu stanowią niedouczone małolaty, które gotowe są uwierzyć w każdą brednię, jeśli tylko odpowiednio ubierze się ją w słowa.<br />
Zadałem sobie trudu — “przetłumaczyłem” tenże wpis na wersję dla idiotów. Zapewne mało kto to przeczyta, bo nie będę latał z linkiem po wykopie. Poniższy tekst jest — niestety — odzwierciedleniem poziomu statystycznego polskiego “ynternałty”.</p>
<blockquote><p>“Kiedy moja dupa skończyła budę i napisała maturę, założyła sobie konto. Takie prawdziwe, na prawdziwe pieniądze, w prawdziwym banku. Psiapsiółki mówiły, że takie konto jest zajefajne, więc co miała nie założyć, szczególnie jeśli w zestawie była dodatkowa kasiora na przepierdolenie, którą nazywali — nie wiedzieć czemu — kredytem. Zanim spierdoliliśmy do Dojczlandu, zrobiła se dostęp onlajn, coby mogła podniecać się złotówkami w każdej chwili ze swojego laptopika. Konto było bardziej zajebiste od mojego, bo potrafiło SAMO (!) przeliczać PeeLeNy na ojrasy. Stwierdziłem, że to super sprawa i przelałem całą kasiorę na konto Aśki. Konta w zagranicznym banku zakładać nie będę przecież, bo nie ogarniam tych przeliczników i takich tam. W Halloween moja dziunia skończyła 26 lat i wtedy ten pierdolony bank ukradł caaałe pieniądze! Zablokowali, tłumacząc się, że umowa się skończyła i do czasu podpisania jakiegoś dodatku nie odblokują. Chuj mnie jasny strzelił! To ja mam zapierdalać do Polski?! Ja przecież jestem Śledziu, bank sam do mnie powinien przyjść, na kolanach! Całą kartę sobie wydzwoniłem przez to czekanie na telefonie, nie będę przecież do kiosku zapierdalał po niemieckiego prepaida, bo jestem Śledziu a nie jakiś tam emigrant.<br />
Te złamane kutasy nawet mi nie powiedziały, że Aśka będzie miała w tym roku urodziny! Zamiast wysłać kwiaty i kilka stówek to oni coś o umowie pierdolą, której Aśka nie czytała, bo przecież kazali podpisywać a nie czytać. A ja w ogóle w dupie to mam, bo jestem śledziu i nie czytam głupot — ja rysuję komiksy i chuj.<br />
Jesteśmy w czarnej dupie. Nie ma na żarcie, nie ma za co zapłacić na kwadrat i pewnie niedługo to mi nawet internet i prąd odłączą! Pierdolę — jak wrócę do Polski to założę sobie konto gdzie indziej, na pewno będzie lepsze! I laska też zlikwiduje! I oboje będziemy opluwać PKO za umowy, bo są chujowe i.. chuj.<br /> A teraz, ziomy, dawać to na wykop, kurwa! Bo mnie wychujali i niech świat o tym wie jakim jestem frajerem.”</p></blockquote>
<p>PS. Nie znam śledzia. Może być posłem, osłem czy innym celebrytą. Dla mnie jest idiotą, który najpierw strzela sobie w stopę a później się dziwi, że boli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/11/krokodyle-lzy-sledzia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy tu jest jeszcze Polska?</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/01/czy-tu-jest-jeszcze-polska/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/01/czy-tu-jest-jeszcze-polska/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 17:23:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Maleńczuk]]></category>
		<category><![CDATA[miejscowość]]></category>
		<category><![CDATA[mniejszość]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[opole]]></category>
		<category><![CDATA[Opolszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[Piastonalia]]></category>
		<category><![CDATA[tablica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=238</guid>
		<description><![CDATA[To pytanie zadał Maciej Maleńczuk na początku swojego koncertu podczas koncertu zorganizowanego w Piastonalia kilka lat temu. W odpowiedzi były gwizdy i puszki piwa latające w kierunku sceny. Skandal — to słowo najczęściej opisywało zachowanie artysty. Wielce urażeni studenci a za nimi “zszokowani” dziennikarze rozdmuchali sprawę jak tylko się dało a na kolejnym festiwalu “fani” przywitali Maleńczuka gwizdaniem i agresywnymi okrzykami. Bezpodstawna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To pytanie zadał Maciej Maleńczuk na początku swojego koncertu podczas koncertu zorganizowanego w <acronym title="W innych miastach impreza nazywana Juwenaliami">Piastonalia</acronym> kilka lat temu. W odpowiedzi były gwizdy i puszki piwa latające w kierunku sceny. Skandal — to słowo najczęściej opisywało zachowanie artysty. Wielce urażeni studenci a za nimi “zszokowani” dziennikarze rozdmuchali sprawę jak tylko się dało a na kolejnym festiwalu “fani” przywitali Maleńczuka gwizdaniem i agresywnymi okrzykami.<br />
Bezpodstawna prowokacja czy całkiem zasadne, retoryczne pytanie? Pierwszą wersję wybiorą ci, którzy nigdy (lub dawno) przez Opolszczyznę nie przejeżdżali, ci, którzy zmieniają narodowość jak chorągiewka i ludzie, którym wszystko jedno. Pozostali, którzy mają oczy i głowę na karku potraktują to jako ironiczne pytanie. Bo jak zareagować jeśli widzi się dwujęzyczne tablice miejscowości, słyszy o mszach w j. niemieckim (nazywanym lokalnie językiem serca) czy czyta o nauczaniu niemieckiego jako języka ojczystego w podstawówkach? Napis “Herzlich Willkommen!” chyba częściej widzi się w województwie opolskim niż w niektórych niemieckich landach.<br />
Wraz z Nowym Rokiem ruszyła akcja wymiany tablic miejscowości. Może ktoś się lepiej poczuje widząc nazwę swojej miejscowości w języku zachodnich sąsiadów, ale czy z obiektywnego punktu widzenia nie są to publiczne pieniądze wyrzucone w błoto?</p>
<p>(Niektóre tablice postawione 02.01.2009 mają już dziś zamalowaną sprajem niemiecką wersję nazwy. Do końca miesiąca zapewne zamalują wszystkie, co jest całkiem uzasadnione.)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/01/czy-tu-jest-jeszcze-polska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieniądze szczęścia nie dają</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2008 20:35:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[BCC]]></category>
		<category><![CDATA[cudowny medalik]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[przysłowie]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=200</guid>
		<description><![CDATA[Przysłowie niby takie, jakich wiele. Podobno każde ma w sobie chociaż odrobinę prawdy. W Polsce to wierutne kłamstwo. Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie ludzie byliby tak bardzo przywiązani do pieniędzy. Zmiana ceny bułki o 0,05zł wywołuje komentarze w kolejce w piekarni, podwyżka na stacji benzynowej staje się powiatową sensacją a wzrost ceny prądu o 5zł w skali roku jest skandalem ogólnopolskim. Polaka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przysłowie niby takie, jakich wiele. Podobno każde ma w sobie chociaż odrobinę prawdy. W Polsce to wierutne kłamstwo.<br />
Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie ludzie byliby tak bardzo przywiązani do pieniędzy. Zmiana ceny bułki o 0,05zł wywołuje komentarze w kolejce w piekarni, podwyżka na stacji benzynowej staje się powiatową sensacją a wzrost ceny prądu o 5zł w skali roku jest skandalem ogólnopolskim. Polaka mieszkającego za granicą obchodzi głównie kurs wymiany waluta obca/złoty. Jest gotów segregować śmieci Anglików i podcierać dupy schorowanym Niemcom, bo według kursu w kraju nigdzie tego nie zarobią. Oczywiście zawsze będzie mało, ot mentalność taka. Po roku za granicą okazuje się, że oszczędziło się kasy na dziesięcioletniego opla, żona jest w ciąży z listonoszem a dzieci mają problem z ukończeniem kolejnej klasy podstawówki.<br />
Polak wydaje pieniądze niechętnie. Nie dotyczy to tylko jednego przypadku — kościoła. Tam trzeba mieć najlepsze “kościołowe” ubranie, pojechać samochodem (choćby się miało 300m) i dać na tacę więcej niż sąsiadka, bo od razu plota pójdzie. Podłapał to Rydzyk (powinien dostać honorowe członkostwo w <acronym title="Business Centre Club">BCC</acronym>, łapią ludzie od cudownego medalika i tysiące księżulków. To właśnie oni najchętniej głoszą przysłowie ze szczęściem i pieniędzmi. Katomarketing grubymi nićmi szyty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/pieniadze-szczescia-nie-daja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

