<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog patykiem pisany. Bazgrany właściwie. &#187; polska</title>
	<atom:link href="http://blog.marcinwozniak.pl/tag/polska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marcinwozniak.pl</link>
	<description>..jako forma lansu, netowego ekshibicjonizmu oraz sposób wyżycia się</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Sep 2011 06:12:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>…zróbmy więc żałobę jakiej nie przeżył nikt…</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 22:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofa]]></category>
		<category><![CDATA[katyń]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Putin]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[wawel]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Każda nacja ma swoje tragedie. Jednym trafiają się małe nieszczęścia, inni regularnie cały świat się wali. Trudno doszukiwać się w tym wszystkim sprawiedliwości bożej czy jakiejkolwiek innej nadprzyrodzonej — ot niezbyt udane zbiegi okoliczności, skumulowany przypadek, głupota ludzka. Wzięło i dopadło to było ludzi, którzy martyrologię dziedziczą od dziesiątek pokoleń i ślepo się w niej taplają, jak tylko pojawi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każda nacja ma swoje tragedie. Jednym trafiają się małe nieszczęścia, inni regularnie cały świat się wali. Trudno doszukiwać się w tym wszystkim sprawiedliwości bożej czy jakiejkolwiek innej nadprzyrodzonej — ot niezbyt udane zbiegi okoliczności, skumulowany przypadek, głupota ludzka. Wzięło i dopadło to było ludzi, którzy martyrologię dziedziczą od dziesiątek pokoleń i ślepo się w niej taplają, jak tylko pojawi się jakiś pretekst.<br />
Nieżyjący prezydent uwielbiał żałoby. Autobus w przepaści, wypadek na budowie czy pożar w hotelu wystarczyły aby opuścić flagę do połowy masztu. Nie było to bezcelowe — Leszek głupi nie był, dobrze wiedział o zamiłowaniu do cierpiennictwa wśród narodu, który go wybrał. Nie zarzucam mu braku tzw. serca czy tego, że kierował się wyrachowaniem i interesem własnym wyłącznie. Świetnie przygotował grunt pod żałobę — o ironio — po sobie samym.<br />
Polska jest krajem rzekomo katolickim. Szacunek dla zmarłych należy się każdemu, niezależnie czy jest prezydentem, który nieszczęśliwie nie wylądował czy bezdomnym, który zamarzł na ławce w parku. Trudno się z tym nie zgodzić. Trudno nie zgodzić się również tym, że osoba publiczna ma więcej “znajomych” i więcej ludzi w jakiś sposób się z nią identyfikuje. Nie oczekuję, że fakt tragicznej śmierci urzędującego będzie bez echa. Kto chce niech sobie pali świeczki, modli się, płacze. Każdy ma prawo do przeżywania tegoż wydarzenia “po swojemu”, każdy ma własne sumienie przecież.<br />
Od sobotniego poranka minęło osiemdziesiąt godzin. Statystycznie każdy miał co najmniej osiem na przemyślenia, żałobę, wspomnienia etc. I wystarczy każdemu, ze sporym zapasem nawet. Przeznaczenie większej ilości czasu sprawia, że ludziom zaczyna odbijać. Zaczyna się ślepy wyścig, kto lepiej, kto bardziej, kto szybciej, kto głośniej. Msze, kazania, zniczo-palenie — okej. Kondukty żałobny numer jeden, numer dwa (ciekawe ile ich jeszcze będzie?), nocne czuwania przy księgach kondolencyjnych. W telewizji nic, w radiu — nic, Internet czarno-biały. Nosz kurwa! Chcemy więcej! Pochowajmy Kaczyńskich na Wawelu! Albo nie — serce na Wawelu, głowa w Smoleńsku, reszta na Powązkach, lewą dłoń wstawmy w gablotę, prawą Putinowi, niech ma w podzięce. Wydajmy dwadzieścia milionów na pokazówkę, bo kto bogatemu (?) zabroni żałoby?! Co by tu jeszcze.. Aaaaa! Stadion Narodowy! Niech będzie Kaczyńskiego. Później beatyfikacja, pomniki w brązie?<br />
Żałoba ma trwać tydzień. Bite siedem dni. Na półmetku mam wrażenie, że mózgi w Polsce zostały wyłączone. Jakby nie mieli większych zmartwień, nie mieli czym się zająć czy chcieli najzwyczajniej zabłysnąć. Jestem w stanie zrozumieć wywieszanie flag w instytucjach publicznych, ale świeczki w oknach z fotkami prezia to już żenada. Nikt nawet nie pomyśli aby chociaż na moment zatrzymać tę szopkę, bo zabrnęła za daleko. Cała para idzie w gwizdek, który rozdmuchuje i rozdrapuje, za chwilę to wszystko zmieni się w przepełnione agresją szukanie i piętnowanie winnych. A wcale nie zdziwię się jeśli za miesiąc okaże się, że cała katastrofa była niczym innym jak ludobójstwem z inicjatywy naszego opłakiwanego przywódcy, który będzie już wtedy miał wszystkie możliwe ordery i wyróżnienia. Nie do końca w to wierzę żeby taka “prawda” światło dziennie ujrzała, bo wtedy historycy musieliby włożyć tego człowieka gdzieś między Hitlera a Jaruzelskiego…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2010/04/zrobmy-wiec-zalobe-jakiej-nie-przezyl-nikt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odchody obchodów</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/odchody-obchodow/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/odchody-obchodow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 19:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[obchody]]></category>
		<category><![CDATA[papież]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>
		<category><![CDATA[święto]]></category>
		<category><![CDATA[wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<category><![CDATA[złodziej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[4.06.1989 dwadzieścia lat później. Że niby stocznia, bo wolność, bo solidarność, że Wałęsa. Pękają z dumy “polytyky” aktywne i emerytowane. Poklepują się po plecach, pieśni śpiewają, kwiaty składają. “Pisacze” przemówień prześcigali się w pomysłach i pełne ręce roboty od miesiąca mieli aby każdy polityczny “wi-aj-pi” mógł odpierdolić patriotyczną szopkę. Trudno dziś znaleźć portal, który swojego loga z okazji tegoż wielkiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.marcinwozniak.pl/wp-content/uploads/2009/06/dupa.jpg" alt="dupa" title="dupa" width="200" height="132" class="alignleft size-full wp-image-301" /><strong> 4.06.1989 dwadzieścia lat później. Że niby stocznia, bo wolność, bo solidarność, że Wałęsa. Pękają z dumy “polytyky” aktywne i emerytowane. Poklepują się po plecach, pieśni śpiewają, kwiaty składają. “Pisacze” przemówień prześcigali się w pomysłach i pełne ręce roboty od miesiąca mieli aby każdy polityczny “wi-aj-pi” mógł odpierdolić patriotyczną szopkę.</strong></p>
<p>Trudno dziś znaleźć portal, który swojego loga z okazji tegoż wielkiego święta “solidarycą” nie wymazał był. Gdzie się nie spojrzy tam czerwone litery na białym tle. Bo pamiętamy i dumni z tego jesteśmy. Polacy obchodzą to “święto” z taką pompą jakby co najmniej dostali w tym dniu po tysiąc dolarów i 100 punktów do IQ. Dumni z siebie działacze (łącznie z elektrykiem z matką boską w klapie) przypisują sobie z tej okazji rozmaite “sukcesy” — hipermarket w każdej gminie, katechetka w każdej szkole czy pornosy w każdym kiosku. Im wyższa “ranga” takiego “pachołka” tym większe brednie wygaduje. Nawet nie chcę szukać co też cwaniaczkowatemu Wałęsie na dziś przygotowano, ale zapewne wszystkie “osiągnięcia” z wynalezieniem koła i wymyśleniem pielgrzymek do Częstochowy włącznie.<br />
Patrzy tymczasem na nas świat cały i albo klepie po plecach albo puka się w czoło zastanawiając po cholerę te “polaczki” się tak podniecają — przecież dalej są w głębokiej dupie, jeno gówno nieco inne, bardziej kolorowe. I mają rację. Powiedzenie “chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa — nigdy” mówi, że mentalności się nie zmieni. Nie zmieni się mentalności Polaka, który kombinuje, oszukuje, kłamie, mydli oczy i liczy każdą złotówkę. Kto się do koryta dopchał, ten nie odpuści — skłamie, ukradnie a złapany za rękę powie, że ręka nie jego. Kłócą się polaczki, robią z siebie pośmiewisko na cały świat a kilka razy w roku “patrzcie jacy jesteśmy zajebiści!”. Pchamy się na salony wielkiego świata z podniesionym czołem, ale w dziurawych skarpetkach, z podbitym okiem i krawatem ze zmarłym papieżem. Wali od nas potem i wódą, ale próbujemy tanimi perfumami z logiem “solidarności” zwracać na siebie uwagę innych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/06/odchody-obchodow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słowo na ‘K’</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/03/slowo-na-k/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/03/slowo-na-k/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 20:04:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Biedronka]]></category>
		<category><![CDATA[ekspert]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[jajko]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[krowa]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz]]></category>
		<category><![CDATA[kura]]></category>
		<category><![CDATA[kurwa]]></category>
		<category><![CDATA[Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[paliwo]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=281</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkańcy kraju nad Wisłą, niezależnie od płci, wieku i wykształcenia znają słowo na ‘K’. Padało i padać będzie z ust polityków, rolników a nawet księży. Słowo-wytrych, którego można użyć w każdym zdaniu, które jest odpowiedzią na wszelkie bolączki, od dziur w drogach, poprzez drożejące paliwo, po zamkniętą ‘Biedronkę’. Drogi czytelniku, zapewne myślisz, że owo rzeczone ‘słowo na K’ to nasza kochana, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkańcy kraju nad Wisłą, niezależnie od płci, wieku i wykształcenia znają słowo na ‘K’. Padało i padać będzie z ust polityków, rolników a nawet księży. Słowo-wytrych, którego można użyć w każdym zdaniu, które jest odpowiedzią na wszelkie bolączki, od dziur w drogach, poprzez drożejące paliwo, po zamkniętą ‘Biedronkę’.<br />
Drogi czytelniku, zapewne myślisz, że owo rzeczone ‘słowo na K’ to nasza kochana, polska ‘kurwa’. Spieszę donieść iż mylisz się okrutnie, ponieważ owym szukanym słowem jest KRYZYS. Wyrazu tego używają wszyscy, większość kompletnie bezmyślnie, bo wcześniej nasłucha się “mądrych” ludzi z telewizji. Aż dziw, że nikt tych absurdów nie zauważa. “Ceny mieszkań/paliwa/żywności spadną, co jest wynikiem KRYZYSU” mówi <em>wannabe</em> ekspert. “W związku z KRYZYSEM podrożeją mieszkania/paliwa/żywność” plecie kolejny pseudo znawca. “Wiara pomoże przetrwać KRYZYS” opowiada z ambony szkolony ksiądz. Jego kolega z sąsiedniej parafii w tym samym czasie mówi “Ludzie nie chodzą do kościoła, KRYZYS dotknął też wiarę”. “KRYZYS miał wpływ na formę Adama Małysza, stąd słabe wyniki”. I tak każdy “mądrzy się” na swój sposób: “przez KRYZYS kury niosą mniej jajek, ale też dzięki KRYZYSOWI krowy dają więcej mleka” czy “na giełdzie KRYZYS, nikt nie inwestuje, ale właśnie teraz warto kupować akcje, bo KRYZYS”. W Polsce mamy co najmniej dwadzieścia milionów ekspertów od kryzysu, krążą nawet słuchy, że pierwszym słowem dzieci coraz częściej nie jest “mama” tylko…</p>
<p>Słowa na K używa się dziś prawdopodobnie częściej niż swojskiej, nieśmiertelnej ‘kurwy’. Czekam jeszcze na koty, psy i chomiki nazywane KRYZYS i ogłoszenie przez Leppera czy innego idiotę “KRYZYSOWEJ RP”.</p>
<p>PS. “Słowa na niedzielę” w tym tygodniu też nie będzie — KRYZYS!</p>
<p>Edit: <a href="http://www.antykryzysowi.pl" target="_blank">antykryzysowi.pl</a> — w końcu!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/03/slowo-na-k/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Geofizyk bez wyobraźni = geofizyk bez głowy</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/geofizyk-bez-wyobrazni-geofizyk-bez-glowy/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/geofizyk-bez-wyobrazni-geofizyk-bez-glowy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 12:40:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[elektryk]]></category>
		<category><![CDATA[fakt]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta]]></category>
		<category><![CDATA[geofizyka]]></category>
		<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[morderstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Pakistan]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[renta]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wyobraźnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[Media rozmaite, wespół w zespół z rządem bieżącym interesują się ostatnio jednym poczciwym człowiekiem bez głowy. Cała Polska wie o geofizyku, który głowę swą na obczyźnie stracił był dosłownie i bezpowrotnie. Jakąż medialną burzę wywołać może spektakularne morderstwo z rąk obcokrajowców. Fakt przywdział żałobną okładkę, krzycząc z niej “Dranie!”, szukając winnych i zapowiadając zemstę (“Ta zbrodnia nie może ujść płazem!”). Stacje radiowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Media rozmaite, wespół w zespół z rządem bieżącym interesują się ostatnio jednym poczciwym człowiekiem bez głowy. Cała Polska wie o geofizyku, który głowę swą na obczyźnie stracił był dosłownie i bezpowrotnie. Jakąż medialną burzę wywołać może spektakularne morderstwo z rąk obcokrajowców. <a href="http://www.efakt.pl/">Fakt</a> przywdział żałobną okładkę, krzycząc z niej “Dranie!”, szukając winnych i zapowiadając zemstę (“Ta zbrodnia nie może ujść płazem!”). Stacje radiowe nawijają o “porywaczach” od soboty, w Internecie pełno komentarzy i zapalanych wirtualnych świeczek. Wszędzie pełno współczucia i naszej, polskiej, katolickiej nienawiści. Jakaż to nagle wielka strata dla państwa naszego! Brakuje jeszcze tylko żałoby narodowej, wyniesienia na ołtarze, pośmiertnego <i>honoris causa</i>, dożywotniej renty dla rodziny i wypowiedzenia wojny wszystkiemu co islamskie. Jeszcze trochę i telewizja doniesie o każdym robotniku, który spadł z rusztowania w Anglii (winni wszyscy Anglicy), czy o małolacie, który na niemieckiej autostradzie wjechał w barierkę włoskim autem, spiesząc się do francuskiej kochanki w Hiszpanii przebywającej (winni Niemcy, Włosi, Francuzi i Hiszpanie — po równo!). Każdy naukowiec powinien mieć na tyle oleju w głowie żeby zdawać sobie sprawę z tego, że Pakistan to nie Hawaje. Elektryk ryzykuje “igrając” z prądem, saper — z minami, a osoby jadące do specyficznego (z tego czy innego powodu) kraju ryzykują poderżnięciem gardła dla pieniędzy. </p>
<p>Wstyd mi za Was, politycy. Wstyd mi za dziennikarzy, którzy bezmyślnie nakręcają spiralę robiąc z igły widły. Zajmijcie się realnymi problemami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2009/02/geofizyk-bez-wyobrazni-geofizyk-bez-glowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emigranci! Wracajcie!</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/emigranci-wracajcie/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/emigranci-wracajcie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 17:02:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[buda]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[kość]]></category>
		<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[powroty]]></category>
		<category><![CDATA[schronisko]]></category>
		<category><![CDATA[UE]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>
		<category><![CDATA[łańcuch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Po otwarciu dla Polaków rynków pracy w UE część z “rodaków” zachowała się jak psy spuszczone z łańcucha które zobaczyły w tv kiełbasę — pognali gdziekolwiek, przed siebie, z klapkami na oczach. Kiedy w końcu znaleźli nowe budy, założyli sobie na szyje jeszcze ciaśniejsze obroże z kolczatkami. Łańcuch ten sam, ale ma dwa ogniwa więcej i podobno kiedyś zamieni się w złoto. Żarcie “Tesco [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po otwarciu dla Polaków rynków pracy w UE część z “rodaków” zachowała się jak psy spuszczone z łańcucha które zobaczyły w tv kiełbasę — pognali gdziekolwiek, przed siebie, z klapkami na oczach. Kiedy w końcu znaleźli nowe budy, założyli sobie na szyje jeszcze ciaśniejsze obroże z kolczatkami. Łańcuch ten sam, ale ma dwa ogniwa więcej i podobno kiedyś zamieni się w złoto. Żarcie “Tesco Value”, siedem psów w jednej budzie (bo tak taniej), wychudzone i dają się ruchać nawet kotom-dachowcom. Kto w Polsce był bulterierem ten w jU-Kej staje się wykastrowanym kundelkiem, który zeżarłby własne gówno gdyby mu dobrze zapłacić. W Londynie — jak w schronisku: rasa nie gra roli, każdy pies brudny, głodny, z wypranym mózgiem, zapchlony, z ropiejącymi ranami. Czasami któregoś przygarnie jakiś bogacz żeby dzieci miały się czym bawić.<br />
Tymczasem w Polsce hochsztaplerzy zorientowali się, że nie ma już psiaków do szczekania na obcych, nie ma komu nosić kaczek na polowaniach a nawet na wystawach żaden nie chce zębów szczerzyć. Tworzą więc <a href="http://powroty.gov.pl/">psią stronę</a>, na której obiecują darmową kość, ocieplane budy, długie łańcuchy i odrobaczanie.<br />
Co zrobią polskie włóczęgi? Wrócą! Spora część z nich ma oczy stworzone do mydlenia i jak ten pies Pawłowa ślini się na każdą, nawet absurdalną, obietnicę. Oczywiście wrócą tylko po to żeby 1. narzekać 2. chwalić zagraniczne łańcuchy 3. planować ucieczkę. </p>
<p>Wypchajcie się i zdychajcie, Euro℗sieroty! Funta kłaków z własnego ogona jesteście warci!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/12/emigranci-wracajcie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>polskie kompleksy</title>
		<link>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/10/polskie-kompleksy/</link>
		<comments>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/10/polskie-kompleksy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 09:43:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Woźniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[mONdrości RZyciowe]]></category>
		<category><![CDATA[angielski]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[ojczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marcinwozniak.pl/?p=131</guid>
		<description><![CDATA[Polacy mają kompleksy. To pewne. “Taka mentalność i specyfika naszego narodu” to najczęściej używane uzasadnienie. 1. Polak za granicą zawsze mówi o ludziach innej narodowości z pogardą. “Angol”, “żabojad” czy “szkop”. Bo przecież to gorsi ludzie. 2. Polak przewrażliwiony jest na punkcie własnej narodowości. Jeśli ktoś z tego zażartuje — afera murowana. Przodownikiem jest oczywiście Prezydent. 3. Polak nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polacy mają kompleksy. To pewne. <em>“Taka mentalność i specyfika naszego narodu”</em> to najczęściej używane uzasadnienie.</p>
<p>1. Polak za granicą zawsze mówi o ludziach innej narodowości z pogardą. <em>“Angol”</em>, <em>“żabojad”</em> czy <em>“szkop”</em>. Bo przecież to gorsi ludzie.<br />
2. Polak przewrażliwiony jest na punkcie własnej narodowości. Jeśli ktoś z tego zażartuje — afera murowana. Przodownikiem jest oczywiście Prezydent.<br />
3. Polak nie przyzna się do tego, że wyjechał, nie udało się i musiał wracać. Zaciśnie zęby, będzie harował po kilkanaście godzin dziennie i spał na kartonach byle tylko nie uznać wyższości obcego państwa.<br />
4. Polak uznaje, że brak znajomości podstaw angielskiego to żaden wstyd. Polskie urzędy wymagają polskich tłumaczeń dokumentów w obcym języku, tymczasem londyńskie mandaty wysyłane do Polski są po polsku (można nawet <a href="http://allegro.pl/item462907606_oryginalny_mandat_z_londynu_swiezutki.html" target="_blank">kupić taki mandat</a> na <a href="http://allegro.pl" target='_blank'>allegro</a>).<br />
5. Niemcy, Żydzi i inni powinni wynosić się z Polski tam, skąd przyszli. Oczywiście Polak może mieszkać tam, gdzie mu się podoba. Co więcej — tubylcy powinni mu ustępować na każdym kroku.<br />
6. Często Polak wracając do swojego kraju po pół roku udaje, że już języka polskiego nie pamięta lub/i mówi z <em>“zagranicznym”</em> akcentem. </p>
<p>Nigdy nie pracowałem za granicą, więc teoretycznie nic o tym <em>“procederze”</em> nie wiem. Za to nasłuchałem się i naczytałem. Aż szkoda, że <a href="http://funciak.blox.pl/html" target="_blank">blog Funciaka</a> od kilku miesięcy jest martwy, bo faktycznie <em>“Emigranci — funta kłaków jesteście warci”</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marcinwozniak.pl/2008/10/polskie-kompleksy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

