Wielki Post
piątek, Kwiecień 10th, 2009
Typowemu Katolikowi post kojarzy się z zakazem spożywania mięsa, ew. zakazem jedzenia w ogóle. W związku z tą jakże bezmyślną i przyziemną interpretacją, wmawia się, że grzechem ciężkim jest zjedzenie parówki w Wielki Piątek, “bo jest post ścisły”. Przez 40 dni Wielkiego Postu (no może z wyłączeniem Wielkiego Piątku, Soboty i Popielca), szanowny Katolik, biegający co tydzień do Komunii, ma głęboko gdzieś co ów Wielki Post symbolizuje. Wystarczy, że trzy dni nie ruszy mięcha a “zaliczy” okres przedwielkanocny pozytywnie. Mięso jest ważniejsze od modlitwy i założę się, że ok. połowa wierzących zapytana o zwyczaje i obrzędy wielkopiątkowe wymieni w pierwszej trójce post a kompletnie zapomni o Grobie Pańskim.
Nie czytałem Biblii (poza fragmentami w szkole), więc nie wiem, co szanowni Ewangeliści na temat unikania posiłków mięsnych pisali. Podejrzewam jedynie, że unikanie mięsa w żaden sposób nie jest uczynkiem ku chwale Boga. Jeśli nawet Bóg istnieje — nie wymaga od człowieka tak przyziemnych rzeczy.
Drodzy Wierzący, przeżyjcie te święta po katolicku. Nie dajcie się zwariować zakazom i, do cholery, nie żryjcie na umór w te dwa dni, bo to nie tylko grzech ale i żołądka szkoda.
Category mONdrości RZyciowe, słowo na niedzielę / Tags: Tags: biblia, jedzenie, katolik, kościół, mięso, posiłek, post, wielkanoc, Wielki Piątek, Wielki Post, /
Social Networks : Technorati, Stumble it!, Digg, delicious, Yahoo, reddit, Blogmarks, Google, Magnolia.