nawyki, przyzwyczajenia, nałogi
piątek, Wrzesień 19th, 2008
W ciągu ostatnich lat (huh, brzmi jakbym pisał w przeddzień pięćdziesiątych urodzin) całkiem sporo durnowatych nawyków nabyłem:
- piję zawsze z jednego kubka i jestem z nim związany uczuciowo (z tym w pracy też)
- śniadanie do pracy noszę w foliowej torbie. Nie byle jakiej, bo musi być foliówką “noname”
- bez paska w spodniach czuję się dziwnie
- z krawatem czuję się normalnie
- dzień bez złośliwości jest dniem straconym
- ciągle sprzątam puszki po piwie raz na dwa tygodnie
- dalej piję do monitora
Ale, ale! Kilka bzdurnych przyzwyczajeń pokonałem:
- nie jem już przy komputerze
- nie oglądam wcale TV i bardzo dobrze mi z powodu owego
- przestałem bawić się (swoimi) włosami (na głowie!), co było wieczornym nałogiem lat szkoły podstawowej i średniej
Zaczynając pisać tenże wpis, notkę czy jak to się tam zwie, chciałem ją zatytułować “wstydliwe wyznania”, co zapewne byłoby jeszcze bardziej przyciągające. Szczególnie tych, którzy dzień cały spędzają na szukaniu sensacji, plotkowaniu a w najlepszym wypadku na nic-nierobieniu. Bawi mnie ciągle jak szybko powraca “echo” tego, co napiszę. Doskonale wiem kto na bieżąco śledzi moją blogową aktywność i kto dzieli się jakąkolwiek moją wypociną z koleżankami. Nie doczekacie się niczego o sobie. A na pewno nie wprost. I mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego, że jest jedna rzecz gorsza od tego, że mógłbym o kimś źle napisać.
Category bez kategorii, ploty / Tags: Tags: nawyk, nałóg, uzależnienie, /
Social Networks : Technorati, Stumble it!, Digg, delicious, Yahoo, reddit, Blogmarks, Google, Magnolia.