komentowanie własnych wpisów
piątek, Październik 10th, 2008
Od początku mojego blogowania (czyli od lat ~pięciu) co najmniej kilka osób zadało mi pytanie “dlaczego nie odpowiadasz na komentarze na blogu?!” (ilość wykrzykników i pytajników znaków zapytania (słowo ‘pytajnik’ brzmi jakoś obco)) zależna od stanu emocji pytającej osoby). W związku z tym, że jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań, postanowiłem wspaniałomyślnie (a jakże!) udzielić odpowiedzi w tymże miejscu.
Pytanie:
Dlaczego nie odpowiadasz na komentarze na blogu ?!
Odpowiedź: Moim zdaniem, idea bloga polega na tym, że wyłącznie autor (ew. autorzy) tworzy (tworzą) jego treść. Jeśli Czytelnik odczuwa takową potrzebę, może wetknąć swoje trzy grosze korzystając z możliwości pozostawienia komentarza. Powinien on (komentarz, nie Czytelnik
) odnosić się do treści wpisu a nie do innych komentarzy. Komentowanie własnych wypocin byłoby jakąś dziwną megalomanią‘JE’ przed, wzorem tego Pana?) wymaga/zasługuje na odpowiedź — udzielę jej w formie osobnej notki. Ignoruję dyskusję między komentującymi (a niech gadają!) i nie mam zamiaru w nią ingerować. Komentarzy nie kasuję, nie edytuję i mam nadzieję, że nie będę musiał nigdy tego robić.
Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne
. Przy okazji przeglądania pluginów do WordPressa (dla niezorientowanych: blog tenże opiera się na oprogramowaniu WordPress właśnie), dodałem możliwość dodawania uśmieszków. Średnio, w porywach do ‘wcale’, lubię emotki w komunikatorach, ale tutaj jakoś mi nie przeszkadzają i pozwalają ubarwić wpis/komentarz
Dodałem też listę pięciu najczęściej komentujących czytelników, wraz z linkami do ich stron/blogów, o ile je podali. Próby korzystania z mechanizmu w celu sztucznego promowania czegokolwiek będą.. ehm.. karane