Posts Tagged ‘ zwierzę ’

Pies i drzewo też ludzie

wtorek, Grudzień 16th, 2008

Trzeci raz pod­chodzę do napisania o postępującym “uczłowieczeniu” zwierząt, roślin i innych bak­terii. Dotych­czas używałem zbyt wielu słów na “k” i “ch”, więc w końcu wywalałem wypociny do kosza. Dziś ksylometazolina chlorowodorku ma mnie w swojej opiece, więc musi się udać bez zbyt­niego emocjonowania się.

Czasy mamy dziś takie, że wiele osób zapomina, że człowiek — jaki by nie był — zawsze człowiekiem pozostać winien. Gór­nolotne, chrześcijańskie hasełka o szanowaniu bliźniego swego idą w odstawkę. Ludzie wydają miliony na schroniska dla psów, karmę dla kotów z wołowiną czy antydepresanty dla chomików. Nikomu nawet do głowy nie przyj­dzie, że wydaje miesięcznie więcej na pokarm dla rybek niż ma do dys­pozycji sąsiadka. Wiel­kie “halo” robi się wokół zabijania sierściuchów dla futer i wydaje więcej na te idiotyczne kam­panie niż na dożywianie przed­szkolaków. Z kil­koma oszołomami, którzy łamiąc prawo przy­kują się do drzew, liczą się najwyższe władze a komor­nik wyrzuca na bruk całe rodziny w imię tego samego “prawa”.
Tak zwany “cywilizowany świat” szydzi z Hin­dusów i ich “świętych krów”, tym­czasem sami mamy czcigodne pudelki, nie­tykalne koty i dorabiamy ideologię do wycięcia trzech drzew.
Ludziom od dobrobytu po prostu odbija. Nie jestem żadną Matką Teresą, nie jestem też “antyzwierzęcy”. Zastanawia mnie tylko do czego zmierza takie a nie inne podejście. Za kilka lat za ugotowanie kurzego jajka pój­dzie się do pier­dla (w imię obrony nienarodzonych, a jakże!) a komor­nik zabierze inwalidzie wózek, bo nie zapłacił za gaz.

każdy ma jakiegoś bzika..

poniedziałek, Październik 6th, 2008


Fasolki lat temu –naście śpiewały, że każdy ma jakiegoś bzika, coś było też o ryb­kach, chomiku i innych zwierzakach. Na psa jestem zbyt leniwy (trzeba z nim wychodzić na spacery itd). Rybki? Nie­do­czekanie.
Potrzebne mi było zwierzę, które mało je, nie śmier­dzi, nie zaj­muje dużo miej­sca i nie wymaga dogrzewania, wysuszania czy innych dziw­nych zabiegów. Że niby nie ma takich zwierząt? Ha, są! I to są całkiem fajne ;>

Trotyl

Trotyl

Jeden z czterech, największy :] Ma dopiero pół roku i urośnie jesz­cze.
Że obrzydliwy? Może i dobrze, odstraszy czarow­nice i inne dziwadła płci rzekomo pięknej.
Że owłosiony? Janusz Dzięcioł ma owłosione plecy i wygrał Big Brothera.
Że je robaki? No tu nie mam argumentu :)

Top of page